Komentarze do artykułu: Na meczu kadry wielu VIP-ów, ale mniej kibiców
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 21:00
Ten zima to jest tupeciarz,choc raz go spotkac w ciemnej uliczce...
Autor: czesstmir (użytkownik: 24350, komentarzy: 543)
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 09:12
retkamann napisał(a):
retkamann Lato do mędrca z Popowa: "Ja też miałem ksywę Bolek"
Dobre, BARDZO DOBRE. :):):)
Autor: romwidzew (użytkownik: 24096, komentarzy: 1500)
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 00:01
Lato do mędrca z Popowa: "Ja też miałem ksywę Bolek"
Autor: retkamann (użytkownik: 17655, komentarzy: 539)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 23:40
Przepraszam za dość niefortunną literówkę...
Autor: Endymion (użytkownik: 26697, komentarzy: 438)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 23:25
obserwator napisał(a):
O jakim Wrocławiu mi tu wyjeżdzasz . Organizujemy z nimi Euro a oni akurat teraz ogłaszają Banderą bohaterem narodowym.I jakoś się nami za bardzo nie przejmowali .A tu wisi polska flaga z napisem Lwów a my sami ją zrywamy .Widzisz tu jakąś logikę bo ja nie. Bo że przyjechał Hryhorij Surkis .Kto to jest żebym chował barwy narodowe .Kim jest jakiś Lato co zlecił zerwanie chamskie flagi z płotu. Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .I nigdy nie będzie mnie sie podobać jak jakieś pajace będą robić takie rzeczy jak to miało miejsce na tym meczu.Czego nie omieszkałem uświadomić temu pajacowi co zerwał flagę. Zajmijcie się lepiej tematyka sportowa a nie polityczną.Jesli Niemcy "chca" Wroclawia i okolic to wielkie hallo się robi a jesli my "chcielibysmy" dawnych rejonów wschodnich to "caxcy" bo to "nasze". sprawiedliwosc Kallego ciągle żyje.
PS.A jak myślisz że sprawiedliwosc Kallego to nasza tylko polska przywara to się grubo mylisz.
Autor: mkultra (użytkownik: 24883, komentarzy: 1402)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 23:05
[1910]adamo[1910] napisał(a):
Kawałek dobrej lektury przed snem. Relacja z forum, nie moja!
Widzew II Łódź - Zawisza Pajęczno 3:2 (2:0)
1:0 Ben Radhia 2'
2:0 Arierro 32'
3:0 Waleski 71'
3:1 Napora 77'
3:2 Maciejewski 88'
Widzew II: Kaniecki (46. Przybylski) - Ben Radhia, Madera, Mazurkiewicz, Pietras, Ostrowski (46. Waleski), Kuklis, Grzelak, Arriero, Grzeszczyk (78. Pawlak), Świątnicki (70. Zieliński)
Byłem, widziałem, parę rzeczy stało się dla mnie jasnych. Dziwię się, że jestem pierwszy, bo ani na Widzewiaku ani na głównej nie ma jeszcze info o meczu rezerw. Z pierwszej drużyny grało ośmiu graczy: Kaniecki, Madera, Grzeszczyk, Kuklis, Arierro, Ben Radhia, Ostrowski, Grzelak.. Mecz obserwowali Kretek z Pawlakiem.
Na początku trzeba wspomnieć, że irytujące było wejście na mecz. Zamiast po prostu umieścić przy kasach jakąś informację co i jak, poinformować ochroniarzy i otworzyć jedną bramę na C, by każdy mógł swobodnie obejrzeć mecz to klub zaserwował nam chaos, dezinformację itd. Niektórym starszym panom już gul na szyi wyskakiwał :P Ochroniarze kierowali do wejścia na boczne od ul. Sępiej, które było zamknięte, a przy C wpuszczał chyba kierownik Andrzej Góral. Jednak robił to dopiero po krzykach dużej grupki ludzi i po krótkich sprzeczkach. Oficjalnie z tego powodu, że Widzew nie może wpuszczać ludzi na mecz, bo wg okręgowego związku ma za mało krzesełek na trybunach. Koniec końców weszli wszyscy, jednak mały niesmak pozostał.
Co do meczu...
Spotkanie zapowiadało się ładnie. Już na samym początku poszła akcja środkiem boiska. Arriero pięknie podał prostopadle o ile się nie mylę do Grzelaka, ten jednak pogubił się i nic z tego nie wyszło. Jednak kolejny atak przyniósł już gola. Po dośrodkowaniu w polu karnym powstało małe zamieszanie, obrońca Zawiszy źle wybił czy niefortunnie się od niego piłka odbiła. Tę przejął Ben Radhia i oddał strzał. Po tym golu Widzew miał przewagę, jednak nic z tego nie wynikało. Sporo było niedokładnych podań, strat i niecelnych strzałów. Swoje robili tez sędziowie, którzy byli beznadziejni: widzieli spalone, gdy ich nie było lub odwrotnie - gdy były to nie gwizdali; bocznemu myliły się strony i np gdy Grzeszczyk ewidentnie nabił gościa z Zawiszy boczny przyznał aut gościom. Gdzieś ok 25 minuty atakował Zawisz., Napastnik dostał piłkę, trochę niedokładną, więc interweniował Kaniecki. Wpadł na niego jeszcze napadzior Zawiszy jakoś tak butem, przez co w przerwie konieczna była zmiana bramkarza, bo Bartkowi z nosa krew ciągle ciekła. W 32 minucie Arierro ładnie urwał się obrońcom, dostał świetną piłkę i nie zmarnował akcji sam na sam z bramkarzem.
Druga połowa taka sobie, nasi dali za bardzo pograć Zawiszy. Sami nie bardzo mieli pomysł na grę. Ożywienie wniosło wejście na boisko któregoś z młodych, chyba Zielińskiego (ogółem fajnie się pokazał) bo pierwsza jego akcja w meczu i od razu gol Waleskiego na 3:0. Do końca nie działo się już nic ciekawego, atrakcje organizowali jedynie sędziowie (mogło być 4:1, gol został zdobyty poprawnie jednak liniowy pokazał spalony - było to o tyle dziwne, że nasz piłkarz zdążył zatrzymać piłkę na linii końcowej i podał do tyłu, więc o spalonym nie ma w ogóle mowy. Podniósł się krzyk na trybunach to sędzia główny wybrnął z tego dając Widzewowi... rzut rożny). Zawisza strzelił gola na 3:1 po błędzie obrony. Ich gracz przebiegł przy linii bocznej, nasz obrońca nie zdążył z wślizgiem i gość z Pajęczna strzelił po długim słupku. Drugi gol z rzutu wolnego - gościu z Zawiszy po prostu strzelił jak najmocniej, piłka odbiła się od muru i ta wpadła do bramki. Moim zdaniem oba gole można zapisac na koncie bramkarza, co wszedł za Kanieckiego.
Co do poszczególnych piłkarzy:
- Chciałem się spytać Kretka, czemu nie daje szansy Ben Radhii. Teraz już wiem. Taki jeździec bez głowy. Najbardziej wkurzało to, że jak już atakował, to potem nie wracał do obrony. Irytujące to było zwłaszcza, gdy od razu po stracie Zawisza szedł z kontrą, a ten tylko szedł sobie wolnym kroczkiem i nic. Kilka niecelnych podań, za to pochwalić go można za celne przerzuty na drugą stronę boiska. Poza tym więcej się darł. W pewnym momencie meczu do głowy przyszła mi myśl, że za dużo pajacuje.
- Podobnie Kuklis potwierdził, że nie zasługuje na grę w pierwszym składzie. Za długo przetrzymywał piłkę, niedokładne podania, brak pomysłu na grę, łatwo dawał się ograć i z łatwością odbierano mu piłkę.
- Arierro grał dziś jako napastnik. Choć grał na szpicy to i tak często się cofał, by grać. Zaimponował mi przeglądem pola, groźnymi podaniami z których niestety nic nie wynikało, bo pieprzyła reszta. Może to oczywiste, jednak plus za zimną krew, bo wielu piłkarzy będąc sam na sam z bramkarzem nie trafiłoby do bramki. Kilka razy chciał pociągnąć akcję z klepy, ale następny gracz albo chrzanił podanie, albo zmieniał koncepcję akcji. Kretek się na Arierro za to, że przy pressingu atakując obrońcę grał "na raz".
- Ostrowski zagrał 45 minut. Nie zabłysnął, jednak też nie grał źle. Zaliczył z dwie straty, za to świetnie potem wygarniał spod nóg piłkę graczom z Zawiszy. Widać, że wrócił dopiero co do gry.
- Madera spokój i opanowanie na stoperze. Nie miał chyba żadnego błędu.
- Grzelak nadal ma słabą kondycję, nie pokazał nic szczególnego. Po prostu przeciętny. Słabe dośrodkowywał - piłkę kierował zbyt nisko lub gdy była potrzeba to nie podawał po ziemi. Podobnie jak Kuklis za długo przetrzymywał piłkę.
- Grzeszczyk starał się, czasem nawet mu wychodziło rozgrywanie akcji. Jednak to nie jest to, czego wszyscy od niego oczekują. Widać, że bardzo chce, ale nie może.
- Kaniecki mógł w sumie dalej grać. Fakt, dostał w twarz, farba poleciała, jednak chyba za bardzo tym się przejął.
Przyglądałem się reakcjom Kretka podczas meczu (siedział metr przede mną) i można powiedzieć, że nieźle się wku*wiał. Najbardziej na Ben Radhię i Kuklisa, w sumie gra Arierro też go denerwowała. Na Bena za to, że robił sobie jaja nie wracając do obrony i za niecelne podania "do nikogo",a na Kuklisa za to, co mówią wszyscy. Miał chyba też trochę pretensji do Dawidczyńskiego, że nic nie mówi chłopakom w trakcie meczu, zero krzyku itd.
Na koniec, tuż po gwizdku sędziego, jeden piłkarzy Zawiszy podsumował mecz - "jacy oni są kur*a ciency". Rozśmieszył tym wszystkich, jednak niektórych Widzewiaków to ubodło bo np Kuklis schodził do szatni i pod nosem mruczał "taa, ciency kur*a, ledwo ciułają o punkty..." :D
Widzew II Łódź - Zawisza Pajęczno 3:2 (2:0)
1:0 Ben Radhia 2'
2:0 Arierro 32'
3:0 Waleski 71'
3:1 Napora 77'
3:2 Maciejewski 88'
Widzew II: Kaniecki (46. Przybylski) - Ben Radhia, Madera, Mazurkiewicz, Pietras, Ostrowski (46. Waleski), Kuklis, Grzelak, Arriero, Grzeszczyk (78. Pawlak), Świątnicki (70. Zieliński)
Byłem, widziałem, parę rzeczy stało się dla mnie jasnych. Dziwię się, że jestem pierwszy, bo ani na Widzewiaku ani na głównej nie ma jeszcze info o meczu rezerw. Z pierwszej drużyny grało ośmiu graczy: Kaniecki, Madera, Grzeszczyk, Kuklis, Arierro, Ben Radhia, Ostrowski, Grzelak.. Mecz obserwowali Kretek z Pawlakiem.
Na początku trzeba wspomnieć, że irytujące było wejście na mecz. Zamiast po prostu umieścić przy kasach jakąś informację co i jak, poinformować ochroniarzy i otworzyć jedną bramę na C, by każdy mógł swobodnie obejrzeć mecz to klub zaserwował nam chaos, dezinformację itd. Niektórym starszym panom już gul na szyi wyskakiwał :P Ochroniarze kierowali do wejścia na boczne od ul. Sępiej, które było zamknięte, a przy C wpuszczał chyba kierownik Andrzej Góral. Jednak robił to dopiero po krzykach dużej grupki ludzi i po krótkich sprzeczkach. Oficjalnie z tego powodu, że Widzew nie może wpuszczać ludzi na mecz, bo wg okręgowego związku ma za mało krzesełek na trybunach. Koniec końców weszli wszyscy, jednak mały niesmak pozostał.
Co do meczu...
Spotkanie zapowiadało się ładnie. Już na samym początku poszła akcja środkiem boiska. Arriero pięknie podał prostopadle o ile się nie mylę do Grzelaka, ten jednak pogubił się i nic z tego nie wyszło. Jednak kolejny atak przyniósł już gola. Po dośrodkowaniu w polu karnym powstało małe zamieszanie, obrońca Zawiszy źle wybił czy niefortunnie się od niego piłka odbiła. Tę przejął Ben Radhia i oddał strzał. Po tym golu Widzew miał przewagę, jednak nic z tego nie wynikało. Sporo było niedokładnych podań, strat i niecelnych strzałów. Swoje robili tez sędziowie, którzy byli beznadziejni: widzieli spalone, gdy ich nie było lub odwrotnie - gdy były to nie gwizdali; bocznemu myliły się strony i np gdy Grzeszczyk ewidentnie nabił gościa z Zawiszy boczny przyznał aut gościom. Gdzieś ok 25 minuty atakował Zawisz., Napastnik dostał piłkę, trochę niedokładną, więc interweniował Kaniecki. Wpadł na niego jeszcze napadzior Zawiszy jakoś tak butem, przez co w przerwie konieczna była zmiana bramkarza, bo Bartkowi z nosa krew ciągle ciekła. W 32 minucie Arierro ładnie urwał się obrońcom, dostał świetną piłkę i nie zmarnował akcji sam na sam z bramkarzem.
Druga połowa taka sobie, nasi dali za bardzo pograć Zawiszy. Sami nie bardzo mieli pomysł na grę. Ożywienie wniosło wejście na boisko któregoś z młodych, chyba Zielińskiego (ogółem fajnie się pokazał) bo pierwsza jego akcja w meczu i od razu gol Waleskiego na 3:0. Do końca nie działo się już nic ciekawego, atrakcje organizowali jedynie sędziowie (mogło być 4:1, gol został zdobyty poprawnie jednak liniowy pokazał spalony - było to o tyle dziwne, że nasz piłkarz zdążył zatrzymać piłkę na linii końcowej i podał do tyłu, więc o spalonym nie ma w ogóle mowy. Podniósł się krzyk na trybunach to sędzia główny wybrnął z tego dając Widzewowi... rzut rożny). Zawisza strzelił gola na 3:1 po błędzie obrony. Ich gracz przebiegł przy linii bocznej, nasz obrońca nie zdążył z wślizgiem i gość z Pajęczna strzelił po długim słupku. Drugi gol z rzutu wolnego - gościu z Zawiszy po prostu strzelił jak najmocniej, piłka odbiła się od muru i ta wpadła do bramki. Moim zdaniem oba gole można zapisac na koncie bramkarza, co wszedł za Kanieckiego.
Co do poszczególnych piłkarzy:
- Chciałem się spytać Kretka, czemu nie daje szansy Ben Radhii. Teraz już wiem. Taki jeździec bez głowy. Najbardziej wkurzało to, że jak już atakował, to potem nie wracał do obrony. Irytujące to było zwłaszcza, gdy od razu po stracie Zawisza szedł z kontrą, a ten tylko szedł sobie wolnym kroczkiem i nic. Kilka niecelnych podań, za to pochwalić go można za celne przerzuty na drugą stronę boiska. Poza tym więcej się darł. W pewnym momencie meczu do głowy przyszła mi myśl, że za dużo pajacuje.
- Podobnie Kuklis potwierdził, że nie zasługuje na grę w pierwszym składzie. Za długo przetrzymywał piłkę, niedokładne podania, brak pomysłu na grę, łatwo dawał się ograć i z łatwością odbierano mu piłkę.
- Arierro grał dziś jako napastnik. Choć grał na szpicy to i tak często się cofał, by grać. Zaimponował mi przeglądem pola, groźnymi podaniami z których niestety nic nie wynikało, bo pieprzyła reszta. Może to oczywiste, jednak plus za zimną krew, bo wielu piłkarzy będąc sam na sam z bramkarzem nie trafiłoby do bramki. Kilka razy chciał pociągnąć akcję z klepy, ale następny gracz albo chrzanił podanie, albo zmieniał koncepcję akcji. Kretek się na Arierro za to, że przy pressingu atakując obrońcę grał "na raz".
- Ostrowski zagrał 45 minut. Nie zabłysnął, jednak też nie grał źle. Zaliczył z dwie straty, za to świetnie potem wygarniał spod nóg piłkę graczom z Zawiszy. Widać, że wrócił dopiero co do gry.
- Madera spokój i opanowanie na stoperze. Nie miał chyba żadnego błędu.
- Grzelak nadal ma słabą kondycję, nie pokazał nic szczególnego. Po prostu przeciętny. Słabe dośrodkowywał - piłkę kierował zbyt nisko lub gdy była potrzeba to nie podawał po ziemi. Podobnie jak Kuklis za długo przetrzymywał piłkę.
- Grzeszczyk starał się, czasem nawet mu wychodziło rozgrywanie akcji. Jednak to nie jest to, czego wszyscy od niego oczekują. Widać, że bardzo chce, ale nie może.
- Kaniecki mógł w sumie dalej grać. Fakt, dostał w twarz, farba poleciała, jednak chyba za bardzo tym się przejął.
Przyglądałem się reakcjom Kretka podczas meczu (siedział metr przede mną) i można powiedzieć, że nieźle się wku*wiał. Najbardziej na Ben Radhię i Kuklisa, w sumie gra Arierro też go denerwowała. Na Bena za to, że robił sobie jaja nie wracając do obrony i za niecelne podania "do nikogo",a na Kuklisa za to, co mówią wszyscy. Miał chyba też trochę pretensji do Dawidczyńskiego, że nic nie mówi chłopakom w trakcie meczu, zero krzyku itd.
Na koniec, tuż po gwizdku sędziego, jeden piłkarzy Zawiszy podsumował mecz - "jacy oni są kur*a ciency". Rozśmieszył tym wszystkich, jednak niektórych Widzewiaków to ubodło bo np Kuklis schodził do szatni i pod nosem mruczał "taa, ciency kur*a, ledwo ciułają o punkty..." :D
Autor: przemeq (użytkownik: 23941, komentarzy: 7554)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 23:00
[1910]adamo[1910] napisał(a):
dzięki- a sędziowie naprawdę słabo? Relacja z forum, nie moja!
Widzew II Łódź - Zawisza Pajęczno 3:2 (2:0)
1:0 Ben Radhia 2'
2:0 Arierro 32'
3:0 Waleski 71'
3:1 Napora 77'
3:2 Maciejewski 88'
Widzew II: Kaniecki (46. Przybylski) - Ben Radhia, Madera, Mazurkiewicz, Pietras, Ostrowski (46. Waleski), Kuklis, Grzelak, Arriero, Grzeszczyk (78. Pawlak), Świątnicki (70. Zieliński)
Byłem, widziałem, parę rzeczy stało się dla mnie jasnych. Dziwię się, że jestem pierwszy, bo ani na Widzewiaku ani na głównej nie ma jeszcze info o meczu rezerw. Z pierwszej drużyny grało ośmiu graczy: Kaniecki, Madera, Grzeszczyk, Kuklis, Arierro, Ben Radhia, Ostrowski, Grzelak.. Mecz obserwowali Kretek z Pawlakiem.
Na początku trzeba wspomnieć, że irytujące było wejście na mecz. Zamiast po prostu umieścić przy kasach jakąś informację co i jak, poinformować ochroniarzy i otworzyć jedną bramę na C, by każdy mógł swobodnie obejrzeć mecz to klub zaserwował nam chaos, dezinformację itd. Niektórym starszym panom już gul na szyi wyskakiwał :P Ochroniarze kierowali do wejścia na boczne od ul. Sępiej, które było zamknięte, a przy C wpuszczał chyba kierownik Andrzej Góral. Jednak robił to dopiero po krzykach dużej grupki ludzi i po krótkich sprzeczkach. Oficjalnie z tego powodu, że Widzew nie może wpuszczać ludzi na mecz, bo wg okręgowego związku ma za mało krzesełek na trybunach. Koniec końców weszli wszyscy, jednak mały niesmak pozostał.
Co do meczu...
Spotkanie zapowiadało się ładnie. Już na samym początku poszła akcja środkiem boiska. Arriero pięknie podał prostopadle o ile się nie mylę do Grzelaka, ten jednak pogubił się i nic z tego nie wyszło. Jednak kolejny atak przyniósł już gola. Po dośrodkowaniu w polu karnym powstało małe zamieszanie, obrońca Zawiszy źle wybił czy niefortunnie się od niego piłka odbiła. Tę przejął Ben Radhia i oddał strzał. Po tym golu Widzew miał przewagę, jednak nic z tego nie wynikało. Sporo było niedokładnych podań, strat i niecelnych strzałów. Swoje robili tez sędziowie, którzy byli beznadziejni: widzieli spalone, gdy ich nie było lub odwrotnie - gdy były to nie gwizdali; bocznemu myliły się strony i np gdy Grzeszczyk ewidentnie nabił gościa z Zawiszy boczny przyznał aut gościom. Gdzieś ok 25 minuty atakował Zawisz., Napastnik dostał piłkę, trochę niedokładną, więc interweniował Kaniecki. Wpadł na niego jeszcze napadzior Zawiszy jakoś tak butem, przez co w przerwie konieczna była zmiana bramkarza, bo Bartkowi z nosa krew ciągle ciekła. W 32 minucie Arierro ładnie urwał się obrońcom, dostał świetną piłkę i nie zmarnował akcji sam na sam z bramkarzem.
Druga połowa taka sobie, nasi dali za bardzo pograć Zawiszy. Sami nie bardzo mieli pomysł na grę. Ożywienie wniosło wejście na boisko któregoś z młodych, chyba Zielińskiego (ogółem fajnie się pokazał) bo pierwsza jego akcja w meczu i od razu gol Waleskiego na 3:0. Do końca nie działo się już nic ciekawego, atrakcje organizowali jedynie sędziowie (mogło być 4:1, gol został zdobyty poprawnie jednak liniowy pokazał spalony - było to o tyle dziwne, że nasz piłkarz zdążył zatrzymać piłkę na linii końcowej i podał do tyłu, więc o spalonym nie ma w ogóle mowy. Podniósł się krzyk na trybunach to sędzia główny wybrnął z tego dając Widzewowi... rzut rożny). Zawisza strzelił gola na 3:1 po błędzie obrony. Ich gracz przebiegł przy linii bocznej, nasz obrońca nie zdążył z wślizgiem i gość z Pajęczna strzelił po długim słupku. Drugi gol z rzutu wolnego - gościu z Zawiszy po prostu strzelił jak najmocniej, piłka odbiła się od muru i ta wpadła do bramki. Moim zdaniem oba gole można zapisac na koncie bramkarza, co wszedł za Kanieckiego.
Co do poszczególnych piłkarzy:
- Chciałem się spytać Kretka, czemu nie daje szansy Ben Radhii. Teraz już wiem. Taki jeździec bez głowy. Najbardziej wkurzało to, że jak już atakował, to potem nie wracał do obrony. Irytujące to było zwłaszcza, gdy od razu po stracie Zawisza szedł z kontrą, a ten tylko szedł sobie wolnym kroczkiem i nic. Kilka niecelnych podań, za to pochwalić go można za celne przerzuty na drugą stronę boiska. Poza tym więcej się darł. W pewnym momencie meczu do głowy przyszła mi myśl, że za dużo pajacuje.
- Podobnie Kuklis potwierdził, że nie zasługuje na grę w pierwszym składzie. Za długo przetrzymywał piłkę, niedokładne podania, brak pomysłu na grę, łatwo dawał się ograć i z łatwością odbierano mu piłkę.
- Arierro grał dziś jako napastnik. Choć grał na szpicy to i tak często się cofał, by grać. Zaimponował mi przeglądem pola, groźnymi podaniami z których niestety nic nie wynikało, bo pieprzyła reszta. Może to oczywiste, jednak plus za zimną krew, bo wielu piłkarzy będąc sam na sam z bramkarzem nie trafiłoby do bramki. Kilka razy chciał pociągnąć akcję z klepy, ale następny gracz albo chrzanił podanie, albo zmieniał koncepcję akcji. Kretek się na Arierro za to, że przy pressingu atakując obrońcę grał "na raz".
- Ostrowski zagrał 45 minut. Nie zabłysnął, jednak też nie grał źle. Zaliczył z dwie straty, za to świetnie potem wygarniał spod nóg piłkę graczom z Zawiszy. Widać, że wrócił dopiero co do gry.
- Madera spokój i opanowanie na stoperze. Nie miał chyba żadnego błędu.
- Grzelak nadal ma słabą kondycję, nie pokazał nic szczególnego. Po prostu przeciętny. Słabe dośrodkowywał - piłkę kierował zbyt nisko lub gdy była potrzeba to nie podawał po ziemi. Podobnie jak Kuklis za długo przetrzymywał piłkę.
- Grzeszczyk starał się, czasem nawet mu wychodziło rozgrywanie akcji. Jednak to nie jest to, czego wszyscy od niego oczekują. Widać, że bardzo chce, ale nie może.
- Kaniecki mógł w sumie dalej grać. Fakt, dostał w twarz, farba poleciała, jednak chyba za bardzo tym się przejął.
Przyglądałem się reakcjom Kretka podczas meczu (siedział metr przede mną) i można powiedzieć, że nieźle się wku*wiał. Najbardziej na Ben Radhię i Kuklisa, w sumie gra Arierro też go denerwowała. Na Bena za to, że robił sobie jaja nie wracając do obrony i za niecelne podania "do nikogo",a na Kuklisa za to, co mówią wszyscy. Miał chyba też trochę pretensji do Dawidczyńskiego, że nic nie mówi chłopakom w trakcie meczu, zero krzyku itd.
Na koniec, tuż po gwizdku sędziego, jeden piłkarzy Zawiszy podsumował mecz - "jacy oni są kur*a ciency". Rozśmieszył tym wszystkich, jednak niektórych Widzewiaków to ubodło bo np Kuklis schodził do szatni i pod nosem mruczał "taa, ciency kur*a, ledwo ciułają o punkty..." :D
Widzew II Łódź - Zawisza Pajęczno 3:2 (2:0)
1:0 Ben Radhia 2'
2:0 Arierro 32'
3:0 Waleski 71'
3:1 Napora 77'
3:2 Maciejewski 88'
Widzew II: Kaniecki (46. Przybylski) - Ben Radhia, Madera, Mazurkiewicz, Pietras, Ostrowski (46. Waleski), Kuklis, Grzelak, Arriero, Grzeszczyk (78. Pawlak), Świątnicki (70. Zieliński)
Byłem, widziałem, parę rzeczy stało się dla mnie jasnych. Dziwię się, że jestem pierwszy, bo ani na Widzewiaku ani na głównej nie ma jeszcze info o meczu rezerw. Z pierwszej drużyny grało ośmiu graczy: Kaniecki, Madera, Grzeszczyk, Kuklis, Arierro, Ben Radhia, Ostrowski, Grzelak.. Mecz obserwowali Kretek z Pawlakiem.
Na początku trzeba wspomnieć, że irytujące było wejście na mecz. Zamiast po prostu umieścić przy kasach jakąś informację co i jak, poinformować ochroniarzy i otworzyć jedną bramę na C, by każdy mógł swobodnie obejrzeć mecz to klub zaserwował nam chaos, dezinformację itd. Niektórym starszym panom już gul na szyi wyskakiwał :P Ochroniarze kierowali do wejścia na boczne od ul. Sępiej, które było zamknięte, a przy C wpuszczał chyba kierownik Andrzej Góral. Jednak robił to dopiero po krzykach dużej grupki ludzi i po krótkich sprzeczkach. Oficjalnie z tego powodu, że Widzew nie może wpuszczać ludzi na mecz, bo wg okręgowego związku ma za mało krzesełek na trybunach. Koniec końców weszli wszyscy, jednak mały niesmak pozostał.
Co do meczu...
Spotkanie zapowiadało się ładnie. Już na samym początku poszła akcja środkiem boiska. Arriero pięknie podał prostopadle o ile się nie mylę do Grzelaka, ten jednak pogubił się i nic z tego nie wyszło. Jednak kolejny atak przyniósł już gola. Po dośrodkowaniu w polu karnym powstało małe zamieszanie, obrońca Zawiszy źle wybił czy niefortunnie się od niego piłka odbiła. Tę przejął Ben Radhia i oddał strzał. Po tym golu Widzew miał przewagę, jednak nic z tego nie wynikało. Sporo było niedokładnych podań, strat i niecelnych strzałów. Swoje robili tez sędziowie, którzy byli beznadziejni: widzieli spalone, gdy ich nie było lub odwrotnie - gdy były to nie gwizdali; bocznemu myliły się strony i np gdy Grzeszczyk ewidentnie nabił gościa z Zawiszy boczny przyznał aut gościom. Gdzieś ok 25 minuty atakował Zawisz., Napastnik dostał piłkę, trochę niedokładną, więc interweniował Kaniecki. Wpadł na niego jeszcze napadzior Zawiszy jakoś tak butem, przez co w przerwie konieczna była zmiana bramkarza, bo Bartkowi z nosa krew ciągle ciekła. W 32 minucie Arierro ładnie urwał się obrońcom, dostał świetną piłkę i nie zmarnował akcji sam na sam z bramkarzem.
Druga połowa taka sobie, nasi dali za bardzo pograć Zawiszy. Sami nie bardzo mieli pomysł na grę. Ożywienie wniosło wejście na boisko któregoś z młodych, chyba Zielińskiego (ogółem fajnie się pokazał) bo pierwsza jego akcja w meczu i od razu gol Waleskiego na 3:0. Do końca nie działo się już nic ciekawego, atrakcje organizowali jedynie sędziowie (mogło być 4:1, gol został zdobyty poprawnie jednak liniowy pokazał spalony - było to o tyle dziwne, że nasz piłkarz zdążył zatrzymać piłkę na linii końcowej i podał do tyłu, więc o spalonym nie ma w ogóle mowy. Podniósł się krzyk na trybunach to sędzia główny wybrnął z tego dając Widzewowi... rzut rożny). Zawisza strzelił gola na 3:1 po błędzie obrony. Ich gracz przebiegł przy linii bocznej, nasz obrońca nie zdążył z wślizgiem i gość z Pajęczna strzelił po długim słupku. Drugi gol z rzutu wolnego - gościu z Zawiszy po prostu strzelił jak najmocniej, piłka odbiła się od muru i ta wpadła do bramki. Moim zdaniem oba gole można zapisac na koncie bramkarza, co wszedł za Kanieckiego.
Co do poszczególnych piłkarzy:
- Chciałem się spytać Kretka, czemu nie daje szansy Ben Radhii. Teraz już wiem. Taki jeździec bez głowy. Najbardziej wkurzało to, że jak już atakował, to potem nie wracał do obrony. Irytujące to było zwłaszcza, gdy od razu po stracie Zawisza szedł z kontrą, a ten tylko szedł sobie wolnym kroczkiem i nic. Kilka niecelnych podań, za to pochwalić go można za celne przerzuty na drugą stronę boiska. Poza tym więcej się darł. W pewnym momencie meczu do głowy przyszła mi myśl, że za dużo pajacuje.
- Podobnie Kuklis potwierdził, że nie zasługuje na grę w pierwszym składzie. Za długo przetrzymywał piłkę, niedokładne podania, brak pomysłu na grę, łatwo dawał się ograć i z łatwością odbierano mu piłkę.
- Arierro grał dziś jako napastnik. Choć grał na szpicy to i tak często się cofał, by grać. Zaimponował mi przeglądem pola, groźnymi podaniami z których niestety nic nie wynikało, bo pieprzyła reszta. Może to oczywiste, jednak plus za zimną krew, bo wielu piłkarzy będąc sam na sam z bramkarzem nie trafiłoby do bramki. Kilka razy chciał pociągnąć akcję z klepy, ale następny gracz albo chrzanił podanie, albo zmieniał koncepcję akcji. Kretek się na Arierro za to, że przy pressingu atakując obrońcę grał "na raz".
- Ostrowski zagrał 45 minut. Nie zabłysnął, jednak też nie grał źle. Zaliczył z dwie straty, za to świetnie potem wygarniał spod nóg piłkę graczom z Zawiszy. Widać, że wrócił dopiero co do gry.
- Madera spokój i opanowanie na stoperze. Nie miał chyba żadnego błędu.
- Grzelak nadal ma słabą kondycję, nie pokazał nic szczególnego. Po prostu przeciętny. Słabe dośrodkowywał - piłkę kierował zbyt nisko lub gdy była potrzeba to nie podawał po ziemi. Podobnie jak Kuklis za długo przetrzymywał piłkę.
- Grzeszczyk starał się, czasem nawet mu wychodziło rozgrywanie akcji. Jednak to nie jest to, czego wszyscy od niego oczekują. Widać, że bardzo chce, ale nie może.
- Kaniecki mógł w sumie dalej grać. Fakt, dostał w twarz, farba poleciała, jednak chyba za bardzo tym się przejął.
Przyglądałem się reakcjom Kretka podczas meczu (siedział metr przede mną) i można powiedzieć, że nieźle się wku*wiał. Najbardziej na Ben Radhię i Kuklisa, w sumie gra Arierro też go denerwowała. Na Bena za to, że robił sobie jaja nie wracając do obrony i za niecelne podania "do nikogo",a na Kuklisa za to, co mówią wszyscy. Miał chyba też trochę pretensji do Dawidczyńskiego, że nic nie mówi chłopakom w trakcie meczu, zero krzyku itd.
Na koniec, tuż po gwizdku sędziego, jeden piłkarzy Zawiszy podsumował mecz - "jacy oni są kur*a ciency". Rozśmieszył tym wszystkich, jednak niektórych Widzewiaków to ubodło bo np Kuklis schodził do szatni i pod nosem mruczał "taa, ciency kur*a, ledwo ciułają o punkty..." :D
Autor: mirecki (użytkownik: 27823, komentarzy: 130)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 23:00
Joker napisał(a):
Błąd..... Ja pamiętam, że jak pociąg przejeżdżał w czasie meczu to "klakson" u maszynisty się odzywał..... Ciekaw jestem czy ktoś pamięta czasy, kiedy 15 minut przed meczem otwierano bramy i ludzie będący pod stadionem ładowali się na trybuny :)
Miiało być na 15 minut przed końcem meczu otwierano bramy, ale kto pamięta ten wie.....
Dobranoc, Bobasy :)
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:58
przemeq napisał(a):
przemeq Taka ciekawostka jak kibice traktują nielubianych działaczy.
U nas to luzik...
wp.pl | 2010.09.05 17:49
"Po meczu eliminacji do Euro 2012 pomiędzy Luksemburgiem a Bośnią i Hercegowiną nieznani sprawcy pobili wiceprezesa bośniackiego związku piłki nożnej, Bogdana Ceko. Kibice z Bośni nie są zadowoleni z rządów swoich działaczy.
Ceko został zaczepiony przez grupkę kibiców pod hotelem "Sofitel Europe", w którym nocował po wygranym 3:0 przez Bośniaków spotkaniu.
- Podeszło do mnie czterech "przypakowanych" mężczyzn. Zapytali, czy jestem prezesem federacji. Odpowiedziałem, że nie. Zapytali z kolei, czy jestem wiceprezesem. I gdy potwierdziłem, zaczęli mnie bić - opowiada Ceko, który po napaści musiał odwiedzić szpital.
U działacza stwierdzono wstrząs mózgu, ale po szybkiej interwencji medycznej Ceko poleciał do kraju wraz z resztą bośniackiej delegacji.
Nie wykryto jeszcze sprawców napaści, ale niemal na pewno są to niezadowoleni z działalności piłkarskiej federacji fani z Bośni - podała telewizja Fox News."
h ttp://i.wp.pl/a/f/jpeg/25272/wiceprezes_bih470.jpeg
Oświadczam, że niczego nie sugeruję i "wkleiłem" tego newsa TYLKO jako informację.
U nas to luzik...
wp.pl | 2010.09.05 17:49
"Po meczu eliminacji do Euro 2012 pomiędzy Luksemburgiem a Bośnią i Hercegowiną nieznani sprawcy pobili wiceprezesa bośniackiego związku piłki nożnej, Bogdana Ceko. Kibice z Bośni nie są zadowoleni z rządów swoich działaczy.
Ceko został zaczepiony przez grupkę kibiców pod hotelem "Sofitel Europe", w którym nocował po wygranym 3:0 przez Bośniaków spotkaniu.
- Podeszło do mnie czterech "przypakowanych" mężczyzn. Zapytali, czy jestem prezesem federacji. Odpowiedziałem, że nie. Zapytali z kolei, czy jestem wiceprezesem. I gdy potwierdziłem, zaczęli mnie bić - opowiada Ceko, który po napaści musiał odwiedzić szpital.
U działacza stwierdzono wstrząs mózgu, ale po szybkiej interwencji medycznej Ceko poleciał do kraju wraz z resztą bośniackiej delegacji.
Nie wykryto jeszcze sprawców napaści, ale niemal na pewno są to niezadowoleni z działalności piłkarskiej federacji fani z Bośni - podała telewizja Fox News."
h ttp://i.wp.pl/a/f/jpeg/25272/wiceprezes_bih470.jpeg
Oświadczam, że niczego nie sugeruję i "wkleiłem" tego newsa TYLKO jako informację.
Jest to jakaś metoda na opornych i u nas i w PZPNie :)
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:53
Taka ciekawostka jak kibice traktują nielubianych działaczy.
U nas to luzik...
wp.pl | 2010.09.05 17:49
"Po meczu eliminacji do Euro 2012 pomiędzy Luksemburgiem a Bośnią i Hercegowiną nieznani sprawcy pobili wiceprezesa bośniackiego związku piłki nożnej, Bogdana Ceko. Kibice z Bośni nie są zadowoleni z rządów swoich działaczy.
Ceko został zaczepiony przez grupkę kibiców pod hotelem "Sofitel Europe", w którym nocował po wygranym 3:0 przez Bośniaków spotkaniu.
- Podeszło do mnie czterech "przypakowanych" mężczyzn. Zapytali, czy jestem prezesem federacji. Odpowiedziałem, że nie. Zapytali z kolei, czy jestem wiceprezesem. I gdy potwierdziłem, zaczęli mnie bić - opowiada Ceko, który po napaści musiał odwiedzić szpital.
U działacza stwierdzono wstrząs mózgu, ale po szybkiej interwencji medycznej Ceko poleciał do kraju wraz z resztą bośniackiej delegacji.
Nie wykryto jeszcze sprawców napaści, ale niemal na pewno są to niezadowoleni z działalności piłkarskiej federacji fani z Bośni - podała telewizja Fox News."
h ttp://i.wp.pl/a/f/jpeg/25272/wiceprezes_bih470.jpeg
Oświadczam, że niczego nie sugeruję i "wkleiłem" tego newsa TYLKO jako informację.
U nas to luzik...
wp.pl | 2010.09.05 17:49
"Po meczu eliminacji do Euro 2012 pomiędzy Luksemburgiem a Bośnią i Hercegowiną nieznani sprawcy pobili wiceprezesa bośniackiego związku piłki nożnej, Bogdana Ceko. Kibice z Bośni nie są zadowoleni z rządów swoich działaczy.
Ceko został zaczepiony przez grupkę kibiców pod hotelem "Sofitel Europe", w którym nocował po wygranym 3:0 przez Bośniaków spotkaniu.
- Podeszło do mnie czterech "przypakowanych" mężczyzn. Zapytali, czy jestem prezesem federacji. Odpowiedziałem, że nie. Zapytali z kolei, czy jestem wiceprezesem. I gdy potwierdziłem, zaczęli mnie bić - opowiada Ceko, który po napaści musiał odwiedzić szpital.
U działacza stwierdzono wstrząs mózgu, ale po szybkiej interwencji medycznej Ceko poleciał do kraju wraz z resztą bośniackiej delegacji.
Nie wykryto jeszcze sprawców napaści, ale niemal na pewno są to niezadowoleni z działalności piłkarskiej federacji fani z Bośni - podała telewizja Fox News."
h ttp://i.wp.pl/a/f/jpeg/25272/wiceprezes_bih470.jpeg
Oświadczam, że niczego nie sugeruję i "wkleiłem" tego newsa TYLKO jako informację.
Autor: przemeq (użytkownik: 23941, komentarzy: 7554)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:53
Dzieki bede we wtorek wieczorem
WIZDEW
WIZDEW
Autor: zdiho (użytkownik: 25455, komentarzy: 1741)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:51
zdiho napisał(a):
To spokojnej nocy i miłej pracy życzę. No tośmy sobie powspominali i dobrze bo coś byłem podminowany .czas do wyra bo jutro 4,30 pobudka i kierunek opole i kotlina klodzka .akurat w tej trasie nie ma z kim pogadac .Na szczescie w firmie jest jeszcze jeden fan a ze mamy do siebie za darmo to jakos czas zleci
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:51
Byłam święcie przekonana, że braknie biletów na ten mecz. I teraz pewnie budżet PZPN wzrośnie o koszt sesji terapeutycznych dla zdołowanych działaczy. Następnym razem postawić krzyż i przybić któregoś z dla przykładu.
Bilet na Śląsk (i Legie) już zakupiony.
Bilet na Śląsk (i Legie) już zakupiony.
Autor: Kolorowa jak Diabli (użytkownik: 28489, komentarzy: 1)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:50
zdiho napisał(a):
Ja pamiętam, że jak pociąg przejeżdżał w czasie meczu to "klakson" u maszynisty się odzywał..... Ciekaw jestem czy ktoś pamięta czasy, kiedy 15 minut przed meczem otwierano bramy i ludzie będący pod stadionem ładowali się na trybuny :) Jeszcze pamietam jak w ktoryms sezonie byl nowy zegar i caly czas sie psul .Pokazywal jakies dziwne wyniki i godzine .A z trybuną C to mnie zaskoczyles moze dlatego ze wtedy pod zegarem siadywałem a jak z ojcem to mielismy karnet na A .
Pozniej jak moj ojczulek pracowal na kolei na stacji łodz WIZDEW ( to chyba jasne he he) .to mówil ze jak maszynisci jechali to bylo widac zegar i mieli jakies umówione sygnaly ze jak przejezdzali pod nastawnia to podawali wynik
Pozniej jak moj ojczulek pracowal na kolei na stacji łodz WIZDEW ( to chyba jasne he he) .to mówil ze jak maszynisci jechali to bylo widac zegar i mieli jakies umówione sygnaly ze jak przejezdzali pod nastawnia to podawali wynik
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:49
mirecki napisał(a):
Relacja z forum, nie moja! Nie wiecie może czy jest jakaś relacja z dzisiejszego meczu Widzewa II? Ktos może ma jakieś info? Photo? Może filmik??
Widzew II Łódź - Zawisza Pajęczno 3:2 (2:0)
1:0 Ben Radhia 2'
2:0 Arierro 32'
3:0 Waleski 71'
3:1 Napora 77'
3:2 Maciejewski 88'
Widzew II: Kaniecki (46. Przybylski) - Ben Radhia, Madera, Mazurkiewicz, Pietras, Ostrowski (46. Waleski), Kuklis, Grzelak, Arriero, Grzeszczyk (78. Pawlak), Świątnicki (70. Zieliński)
Byłem, widziałem, parę rzeczy stało się dla mnie jasnych. Dziwię się, że jestem pierwszy, bo ani na Widzewiaku ani na głównej nie ma jeszcze info o meczu rezerw. Z pierwszej drużyny grało ośmiu graczy: Kaniecki, Madera, Grzeszczyk, Kuklis, Arierro, Ben Radhia, Ostrowski, Grzelak.. Mecz obserwowali Kretek z Pawlakiem.
Na początku trzeba wspomnieć, że irytujące było wejście na mecz. Zamiast po prostu umieścić przy kasach jakąś informację co i jak, poinformować ochroniarzy i otworzyć jedną bramę na C, by każdy mógł swobodnie obejrzeć mecz to klub zaserwował nam chaos, dezinformację itd. Niektórym starszym panom już gul na szyi wyskakiwał :P Ochroniarze kierowali do wejścia na boczne od ul. Sępiej, które było zamknięte, a przy C wpuszczał chyba kierownik Andrzej Góral. Jednak robił to dopiero po krzykach dużej grupki ludzi i po krótkich sprzeczkach. Oficjalnie z tego powodu, że Widzew nie może wpuszczać ludzi na mecz, bo wg okręgowego związku ma za mało krzesełek na trybunach. Koniec końców weszli wszyscy, jednak mały niesmak pozostał.
Co do meczu...
Spotkanie zapowiadało się ładnie. Już na samym początku poszła akcja środkiem boiska. Arriero pięknie podał prostopadle o ile się nie mylę do Grzelaka, ten jednak pogubił się i nic z tego nie wyszło. Jednak kolejny atak przyniósł już gola. Po dośrodkowaniu w polu karnym powstało małe zamieszanie, obrońca Zawiszy źle wybił czy niefortunnie się od niego piłka odbiła. Tę przejął Ben Radhia i oddał strzał. Po tym golu Widzew miał przewagę, jednak nic z tego nie wynikało. Sporo było niedokładnych podań, strat i niecelnych strzałów. Swoje robili tez sędziowie, którzy byli beznadziejni: widzieli spalone, gdy ich nie było lub odwrotnie - gdy były to nie gwizdali; bocznemu myliły się strony i np gdy Grzeszczyk ewidentnie nabił gościa z Zawiszy boczny przyznał aut gościom. Gdzieś ok 25 minuty atakował Zawisz., Napastnik dostał piłkę, trochę niedokładną, więc interweniował Kaniecki. Wpadł na niego jeszcze napadzior Zawiszy jakoś tak butem, przez co w przerwie konieczna była zmiana bramkarza, bo Bartkowi z nosa krew ciągle ciekła. W 32 minucie Arierro ładnie urwał się obrońcom, dostał świetną piłkę i nie zmarnował akcji sam na sam z bramkarzem.
Druga połowa taka sobie, nasi dali za bardzo pograć Zawiszy. Sami nie bardzo mieli pomysł na grę. Ożywienie wniosło wejście na boisko któregoś z młodych, chyba Zielińskiego (ogółem fajnie się pokazał) bo pierwsza jego akcja w meczu i od razu gol Waleskiego na 3:0. Do końca nie działo się już nic ciekawego, atrakcje organizowali jedynie sędziowie (mogło być 4:1, gol został zdobyty poprawnie jednak liniowy pokazał spalony - było to o tyle dziwne, że nasz piłkarz zdążył zatrzymać piłkę na linii końcowej i podał do tyłu, więc o spalonym nie ma w ogóle mowy. Podniósł się krzyk na trybunach to sędzia główny wybrnął z tego dając Widzewowi... rzut rożny). Zawisza strzelił gola na 3:1 po błędzie obrony. Ich gracz przebiegł przy linii bocznej, nasz obrońca nie zdążył z wślizgiem i gość z Pajęczna strzelił po długim słupku. Drugi gol z rzutu wolnego - gościu z Zawiszy po prostu strzelił jak najmocniej, piłka odbiła się od muru i ta wpadła do bramki. Moim zdaniem oba gole można zapisac na koncie bramkarza, co wszedł za Kanieckiego.
Co do poszczególnych piłkarzy:
- Chciałem się spytać Kretka, czemu nie daje szansy Ben Radhii. Teraz już wiem. Taki jeździec bez głowy. Najbardziej wkurzało to, że jak już atakował, to potem nie wracał do obrony. Irytujące to było zwłaszcza, gdy od razu po stracie Zawisza szedł z kontrą, a ten tylko szedł sobie wolnym kroczkiem i nic. Kilka niecelnych podań, za to pochwalić go można za celne przerzuty na drugą stronę boiska. Poza tym więcej się darł. W pewnym momencie meczu do głowy przyszła mi myśl, że za dużo pajacuje.
- Podobnie Kuklis potwierdził, że nie zasługuje na grę w pierwszym składzie. Za długo przetrzymywał piłkę, niedokładne podania, brak pomysłu na grę, łatwo dawał się ograć i z łatwością odbierano mu piłkę.
- Arierro grał dziś jako napastnik. Choć grał na szpicy to i tak często się cofał, by grać. Zaimponował mi przeglądem pola, groźnymi podaniami z których niestety nic nie wynikało, bo pieprzyła reszta. Może to oczywiste, jednak plus za zimną krew, bo wielu piłkarzy będąc sam na sam z bramkarzem nie trafiłoby do bramki. Kilka razy chciał pociągnąć akcję z klepy, ale następny gracz albo chrzanił podanie, albo zmieniał koncepcję akcji. Kretek się na Arierro za to, że przy pressingu atakując obrońcę grał "na raz".
- Ostrowski zagrał 45 minut. Nie zabłysnął, jednak też nie grał źle. Zaliczył z dwie straty, za to świetnie potem wygarniał spod nóg piłkę graczom z Zawiszy. Widać, że wrócił dopiero co do gry.
- Madera spokój i opanowanie na stoperze. Nie miał chyba żadnego błędu.
- Grzelak nadal ma słabą kondycję, nie pokazał nic szczególnego. Po prostu przeciętny. Słabe dośrodkowywał - piłkę kierował zbyt nisko lub gdy była potrzeba to nie podawał po ziemi. Podobnie jak Kuklis za długo przetrzymywał piłkę.
- Grzeszczyk starał się, czasem nawet mu wychodziło rozgrywanie akcji. Jednak to nie jest to, czego wszyscy od niego oczekują. Widać, że bardzo chce, ale nie może.
- Kaniecki mógł w sumie dalej grać. Fakt, dostał w twarz, farba poleciała, jednak chyba za bardzo tym się przejął.
Przyglądałem się reakcjom Kretka podczas meczu (siedział metr przede mną) i można powiedzieć, że nieźle się wku*wiał. Najbardziej na Ben Radhię i Kuklisa, w sumie gra Arierro też go denerwowała. Na Bena za to, że robił sobie jaja nie wracając do obrony i za niecelne podania "do nikogo",a na Kuklisa za to, co mówią wszyscy. Miał chyba też trochę pretensji do Dawidczyńskiego, że nic nie mówi chłopakom w trakcie meczu, zero krzyku itd.
Na koniec, tuż po gwizdku sędziego, jeden piłkarzy Zawiszy podsumował mecz - "jacy oni są kur*a ciency". Rozśmieszył tym wszystkich, jednak niektórych Widzewiaków to ubodło bo np Kuklis schodził do szatni i pod nosem mruczał "taa, ciency kur*a, ledwo ciułają o punkty..." :D
Autor: [1910]adamo[1910] (użytkownik: 24364, komentarzy: 988)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:48
No tośmy sobie powspominali i dobrze bo coś byłem podminowany .czas do wyra bo jutro 4,30 pobudka i kierunek opole i kotlina klodzka .akurat w tej trasie nie ma z kim pogadac .Na szczescie w firmie jest jeszcze jeden fan a ze mamy do siebie za darmo to jakos czas zleci
Autor: zdiho (użytkownik: 25455, komentarzy: 1741)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:45
Jeszcze pamietam jak w ktoryms sezonie byl nowy zegar i caly czas sie psul .Pokazywal jakies dziwne wyniki i godzine .A z trybuną C to mnie zaskoczyles moze dlatego ze wtedy pod zegarem siadywałem a jak z ojcem to mielismy karnet na A .
Pozniej jak moj ojczulek pracowal na kolei na stacji łodz WIZDEW ( to chyba jasne he he) .to mówil ze jak maszynisci jechali to bylo widac zegar i mieli jakies umówione sygnaly ze jak przejezdzali pod nastawnia to podawali wynik
Pozniej jak moj ojczulek pracowal na kolei na stacji łodz WIZDEW ( to chyba jasne he he) .to mówil ze jak maszynisci jechali to bylo widac zegar i mieli jakies umówione sygnaly ze jak przejezdzali pod nastawnia to podawali wynik
Autor: zdiho (użytkownik: 25455, komentarzy: 1741)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:45
Był kiedyś taki rudy kibic Widzewa z Warszawy, miał ksywę Boniek , też z psem czasem przyjeżdżał :), jak ja chodziłem pod zegar to starzy kibice to wspominali.....
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:43
Nie wiecie może czy jest jakaś relacja z dzisiejszego meczu Widzewa II? Ktos może ma jakieś info? Photo? Może filmik??
Autor: mirecki (użytkownik: 27823, komentarzy: 130)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:42
Wiesz co ?? Mój ojciec kiedyś na mecze przychodził z ....... psem, tak, tak. Takie to były czasy. Jak ja nie mogłem iść na mecz (szkoła na popołudnie) to brał czworonoga :). Dziś to nawet z papugą (nie mylić z adwokatem) na mecz nie wjedziesz......
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:39
zdiho napisał(a):
Tego się nie zapomina...... Ale pamiętam też czasy kiedy trybuna C była niższa, równa z zegarem..... Na puchary podnieśli wysokość :), ja pamiętam stadion bez jupiterów, ale drewnianej hali sportowej już nie. Nie Małgorzata teraz mieszka z mężem koło Piątku ale pod wpływm naszej dyskusji postanowiłem ze koniecznie ją wyciągne . Na slask w naszym sektorze juz krucho z biletami ale na legie to bedzie cos zrobie jej niespodzianke.
A pamietasz jak nie było dachu i ludzie z bloku mieli najlepszy widok .Pelne okna i na dachu
A pamietasz jak nie było dachu i ludzie z bloku mieli najlepszy widok .Pelne okna i na dachu
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:37
Nie Małgorzata teraz mieszka z mężem koło Piątku ale pod wpływm naszej dyskusji postanowiłem ze koniecznie ją wyciągne . Na slask w naszym sektorze juz krucho z biletami ale na legie to bedzie cos zrobie jej niespodzianke.
A pamietasz jak nie było dachu i ludzie z bloku mieli najlepszy widok .Pelne okna i na dachu
A pamietasz jak nie było dachu i ludzie z bloku mieli najlepszy widok .Pelne okna i na dachu
Autor: zdiho (użytkownik: 25455, komentarzy: 1741)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:35
zdiho napisał(a):
A nie ma przypadkiem na imię Kamila ???? Znałem kiedyś dziewczynę z Retkini, w dodatku kiedyś PSSom flagę na meczu i nich skroiła :) Skubaniutka zadnego meczu nie odpusciła .Teraz jak sie spotykamy to pyta kiedy byłem jak tam nasz Widzew .Chyba teraz kolej żebym ja ją wyciągnął .Bo mi sie biedaczka całkiem zestarzeje a mój Emil to jej chrześniak to pewnie sie uda.
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:33
Skubaniutka zadnego meczu nie odpusciła .Teraz jak sie spotykamy to pyta kiedy byłem jak tam nasz Widzew .Chyba teraz kolej żebym ja ją wyciągnął .Bo mi sie biedaczka całkiem zestarzeje a mój Emil to jej chrześniak to pewnie sie uda.
Autor: zdiho (użytkownik: 25455, komentarzy: 1741)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:29
zdiho napisał(a):
Hehe Powiem ci Joker ze jak usłyszałem w sobotę " Franek jesteś U siebie"
to az mi sie gorąco zrobiło . a ze śmiesznych historii to taka o wspomnianej mojej kuzynce .Jest o de mnie starsza o 6 lat więc ja k ojciec nie bardzo mógł to ona zabierała mnie na mecze.Ale najlepsze jest to ze mieszkała koło krancówki 69 na retkini i ze schowanym szalikiem pakowała 10 przez całe miasto na Widzew .Ciotka dostawała białej gorączki
to az mi sie gorąco zrobiło . a ze śmiesznych historii to taka o wspomnianej mojej kuzynce .Jest o de mnie starsza o 6 lat więc ja k ojciec nie bardzo mógł to ona zabierała mnie na mecze.Ale najlepsze jest to ze mieszkała koło krancówki 69 na retkini i ze schowanym szalikiem pakowała 10 przez całe miasto na Widzew .Ciotka dostawała białej gorączki
Mój brat cioteczny jeździł na Widzew z ........ Kozin, pakował się w 25 (dzisiejsza linia 8) koło byłej Resursy i jechał na mecz.... :):):) i też miał duszę na ramieniu :)
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:24
Powiem ci Joker ze jak usłyszałem w sobotę " Franek jesteś U siebie"
to az mi sie gorąco zrobiło . a ze śmiesznych historii to taka o wspomnianej mojej kuzynce .Jest o de mnie starsza o 6 lat więc ja k ojciec nie bardzo mógł to ona zabierała mnie na mecze.Ale najlepsze jest to ze mieszkała koło krancówki 69 na retkini i ze schowanym szalikiem pakowała 10 przez całe miasto na Widzew .Ciotka dostawała białej gorączki
to az mi sie gorąco zrobiło . a ze śmiesznych historii to taka o wspomnianej mojej kuzynce .Jest o de mnie starsza o 6 lat więc ja k ojciec nie bardzo mógł to ona zabierała mnie na mecze.Ale najlepsze jest to ze mieszkała koło krancówki 69 na retkini i ze schowanym szalikiem pakowała 10 przez całe miasto na Widzew .Ciotka dostawała białej gorączki
Autor: zdiho (użytkownik: 25455, komentarzy: 1741)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:20
zdiho napisał(a):
zdiho kolego byłem z ojcem na meczu z cracowią 7-0 gdzie w czasie rozgrzewki pilkarz crcsy trafił porządkowego .niezpomnianą legie ogladalem po godzinach w sklepie rtv gdzie pracowalem bo mielismy testowy klucz do C+ .bylem na kazdym meczu LM moja kuzynka odwiedzała w szpitalu Wieska Wrage jak mial kłopoty z pompka .Ojciec ze spotkania pracownikow Polanilu z piłarzami Widzewa ( I tu I tu prezesem byl pan Sobolweski ) przyniosl krawat od Włodzimierza Smolarka Pisałem mature ze Sławkiem Gulą i stzreliłem nie jednego bronka z Piotrkiem Szarpakiem i Tomkiem Muchińskim.
Więc prosze nie zarzucaj mi że piszę nieprawdę.
Więc prosze nie zarzucaj mi że piszę nieprawdę.
To chyba nie do mnie pisałeś (mam nadzieję), ale na w/w meczu z Cracovią to też byłem z ojcem, Wragę poznałem osobiście na jednym z rajdów samochodowych organizowanych przez PZMot, Sławka Gulę i Zbyszka Wyciszkiewicza to akurat znam prywatnie, za czasów trenera Żmudy I połowa lat 80-tych) to na treningach czasem mój pies hasał po murawie stadionu za piłką.... ehhhh, nie ma jak wspomnienia :)
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:18
Wiem pamietam .Ja z racji pracy ( 3 dni po za łodzią ) nie za czesto sie udzielam .ale za to głosze słowo WiZDewskie na terenie południowej Polski >A jeżdze od Krakowa przez śląsk do kotliny klodzkiej)
A ze pracuje juz kilka lat wiec wielu klientów na dzien dobry pyta mnie
_- w łodzi Bez zmiany ?
odpowiadam -RTS PANY
nie ma żadnej urazy
A ze pracuje juz kilka lat wiec wielu klientów na dzien dobry pyta mnie
_- w łodzi Bez zmiany ?
odpowiadam -RTS PANY
nie ma żadnej urazy
Autor: zdiho (użytkownik: 25455, komentarzy: 1741)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:16
A Ty kolego Joker nie mów mi co mam robić bo ja jestem dorosłą osobą odpowiadam sam za siebie itd ja sie ciebie nie przestrasze bo ty nie zabronisz mi udzielania sie na tym forum także odwal sie odemnie w delikatny sposób nie podobają ci sie moje wpisy to ich nie czytaj a nie je zaraz krytykujesz w sposób kicer spadaj itd dobrze bo to juz sie dziecinne robi ja nie jestem dzieckiem ktore mozesz przestraszyc t
Pozdro Widzew forever
Pozdro Widzew forever
Autor: adameczek1991c (użytkownik: 27158, komentarzy: 853)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 22:08
zdiho napisał(a):
Spoko teraz rozumiem bo widzisz mieliśmy tutaj takiego nie szczesnego kolegę kickera co też się chwalił ze ma 12 letniego synka i w ogóle a jak sie okazało wszyscy dobrze wiemy wiec nie będę tutaj wymieniał kolego byłem z ojcem na meczu z cracowią 7-0 gdzie w czasie rozgrzewki pilkarz crcsy trafił porządkowego .niezpomnianą legie ogladalem po godzinach w sklepie rtv gdzie pracowalem bo mielismy testowy klucz do C+ .bylem na kazdym meczu LM moja kuzynka odwiedzała w szpitalu Wieska Wrage jak mial kłopoty z pompka .Ojciec ze spotkania pracownikow Polanilu z piłarzami Widzewa ( I tu I tu prezesem byl pan Sobolweski ) przyniosl krawat od Włodzimierza Smolarka Pisałem mature ze Sławkiem Gulą i stzreliłem nie jednego bronka z Piotrkiem Szarpakiem i Tomkiem Muchińskim.
Więc prosze nie zarzucaj mi że piszę nieprawdę.
Więc prosze nie zarzucaj mi że piszę nieprawdę.
Wiesz ja tylko upewniam się czy jesteś tą osobą za którą się podajesz
Pozdrawiam Widzew forever
I najmocniej przepraszam jeśli uraziłem
Autor: adameczek1991c (użytkownik: 27158, komentarzy: 853)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 21:55
kolego byłem z ojcem na meczu z cracowią 7-0 gdzie w czasie rozgrzewki pilkarz crcsy trafił porządkowego .niezpomnianą legie ogladalem po godzinach w sklepie rtv gdzie pracowalem bo mielismy testowy klucz do C+ .bylem na kazdym meczu LM moja kuzynka odwiedzała w szpitalu Wieska Wrage jak mial kłopoty z pompka .Ojciec ze spotkania pracownikow Polanilu z piłarzami Widzewa ( I tu I tu prezesem byl pan Sobolweski ) przyniosl krawat od Włodzimierza Smolarka Pisałem mature ze Sławkiem Gulą i stzreliłem nie jednego bronka z Piotrkiem Szarpakiem i Tomkiem Muchińskim.
Więc prosze nie zarzucaj mi że piszę nieprawdę.
Więc prosze nie zarzucaj mi że piszę nieprawdę.
Autor: zdiho (użytkownik: 25455, komentarzy: 1741)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 21:50
adameczek1991c napisał(a):
Rozumiecie o co mi chodzi żeby na tym forum zaraz nie zleciało sie zbiegowisko i chwaliło sie nam ze każdy ma dwunastoletniego synka i każdy z nim pisze bo uważa że ten kolo jest fajny I znowu się zaczyna mam na dzieje że mówisz Prawdę ze masz 12letniego synka ;d bo jak już wszyscy wiemy nasz kochany kolega Kicker dał o sobie znać i się chwalił ze też ma syna co ma 12 lat co za zbieg okoliczności no nie ;d
Pozdro Widzew forever ;)
Pozdro Widzew forever ;)
Pozdro Widzew forever
Autor: adameczek1991c (użytkownik: 27158, komentarzy: 853)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 21:47
adameczek1991c napisał(a):
Kicker..... I znowu się zaczyna mam na dzieje że mówisz Prawdę ze masz 12letniego synka ;d bo jak już wszyscy wiemy nasz kochany kolega Kicker dał o sobie znać i się chwalił ze też ma syna co ma 12 lat co za zbieg okoliczności no nie ;d
Pozdro Widzew forever ;)
Pozdro Widzew forever ;)
Ty to siedź cicho :)
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 21:45
zdiho napisał(a):
I znowu się zaczyna mam na dzieje że mówisz Prawdę ze masz 12letniego synka ;d bo jak już wszyscy wiemy nasz kochany kolega Kicker dał o sobie znać i się chwalił ze też ma syna co ma 12 lat co za zbieg okoliczności no nie ;d Odbieram to jako zrozumienie mojej patriotycznej postawy.
Pozdro Widzew forever ;)
Autor: adameczek1991c (użytkownik: 27158, komentarzy: 853)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 21:44
zdiho napisał(a):
Jasne, że tak. Będąc w takiej sytuacji postąpiłbym pewnie tak, samo, inny też..... Odbieram to jako zrozumienie mojej patriotycznej postawy.
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 21:37
Odbieram to jako zrozumienie mojej patriotycznej postawy.
Autor: zdiho (użytkownik: 25455, komentarzy: 1741)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 21:37
zdiho napisał(a):
Wiem, to co napisałem tyczyło się Ciebie i Twojego Syna.... :):):) I tutaj kolego Joker powtórze moją wypowiedź z wczoraj.Zabrałem mojego 12 letniego syna na kadre bo to przecież reprezentacja .Jedyny plus to dokładnie wypytał mnie kim dla NAs jest Smuda.(Opowiedziłem i to z ciarami i łęzką w oku.)
A na koncu młody skwitował .
-Wolałem WIDZEW w 1 lidze oglądać i dopingować bo tu chyba jacyś goscie z zagranicy są (sektor C wyjątkowo)
P.S. Bilety na sląsk mamy (z powodu wakacji ja karnet a synusś bilecik)
Pozdrawiam
A na koncu młody skwitował .
-Wolałem WIDZEW w 1 lidze oglądać i dopingować bo tu chyba jacyś goscie z zagranicy są (sektor C wyjątkowo)
P.S. Bilety na sląsk mamy (z powodu wakacji ja karnet a synusś bilecik)
Pozdrawiam
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 21:35
I tutaj kolego Joker powtórze moją wypowiedź z wczoraj.Zabrałem mojego 12 letniego syna na kadre bo to przecież reprezentacja .Jedyny plus to dokładnie wypytał mnie kim dla NAs jest Smuda.(Opowiedziłem i to z ciarami i łęzką w oku.)
A na koncu młody skwitował .
-Wolałem WIDZEW w 1 lidze oglądać i dopingować bo tu chyba jacyś goscie z zagranicy są (sektor C wyjątkowo)
P.S. Bilety na sląsk mamy (z powodu wakacji ja karnet a synusś bilecik)
Pozdrawiam
A na koncu młody skwitował .
-Wolałem WIDZEW w 1 lidze oglądać i dopingować bo tu chyba jacyś goscie z zagranicy są (sektor C wyjątkowo)
P.S. Bilety na sląsk mamy (z powodu wakacji ja karnet a synusś bilecik)
Pozdrawiam
Autor: zdiho (użytkownik: 25455, komentarzy: 1741)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 21:27
zgredzik napisał(a):
zgredzik..... Joker -
popieram, choć ze zdecydowanie mniej prywatnych powodów. Tobie kibicuję, wiadomo czemu :)
A swoją droga, jak Gregory Summer śmiał zjawić się na naszym stadionie tak bez przepraszam czy "pocałujta mnie w dupę"... ŻENADA !!!!!!!!! Jak nasza repra ma mieć publikę i POWAŻNE traktowanie, skoro "związkowi ludzie przy korycie" prezentują TAKI poziom, jak jego włodarz.
PozdRo... Widzew The Best !!!
popieram, choć ze zdecydowanie mniej prywatnych powodów. Tobie kibicuję, wiadomo czemu :)
A swoją droga, jak Gregory Summer śmiał zjawić się na naszym stadionie tak bez przepraszam czy "pocałujta mnie w dupę"... ŻENADA !!!!!!!!! Jak nasza repra ma mieć publikę i POWAŻNE traktowanie, skoro "związkowi ludzie przy korycie" prezentują TAKI poziom, jak jego włodarz.
PozdRo... Widzew The Best !!!
Mój prywatny mecz trwa.......
Mam nadzieję, że Widzew zarobił sporo gorsza na wizycie klubu PZPN na naszym stadionie.... Marzyło mi się, żeby nasz obiekt podczas tego meczu świecił pustkami, ale rozumiem tych, którzy mają dzieci i im chcieli pokazać kadrę live.... :):)
Ja tylko raz byłem na meczu reprezentacji na Widzewie, na jej debiucie i przyznam szczerze, że kadra coraz mniej zaczęła mnie interesować po porażce 3:5 z Węgrami w Budapeszcie..... Starsi kibice pewnie pamiętają ten mecz i kiedy on był, młodszych odsyłam do internetu.... :):):)
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 21:23
Joker napisał(a):
Joker - Niech Niemcy biorą Wrocław i okolice, mnie by to było akurat na rękę... Ale cieszą gole Arierro i Bena.... :)
popieram, choć ze zdecydowanie mniej prywatnych powodów. Tobie kibicuję, wiadomo czemu :)
A swoją droga, jak Gregory Summer śmiał zjawić się na naszym stadionie tak bez przepraszam czy "pocałujta mnie w dupę"... ŻENADA !!!!!!!!! Jak nasza repra ma mieć publikę i POWAŻNE traktowanie, skoro "związkowi ludzie przy korycie" prezentują TAKI poziom, jak jego włodarz.
PozdRo... Widzew The Best !!!
Autor: zgredzik (użytkownik: 23321, komentarzy: 6182)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 21:20
przemeq napisał(a):
Słusznie..... :):):) I wszystko jasne.
Nie mam więcej pytań...
Nie mam więcej pytań...
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 21:12
Joker napisał(a):
I wszystko jasne. Tak, masz rację podtekst prywatny i to bardzo........... !
Nie mam więcej pytań...
Autor: przemeq (użytkownik: 23941, komentarzy: 7554)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 21:07
przemeq napisał(a):
Tak, masz rację podtekst prywatny i to bardzo........... ! Nie lubisz Wrocławia czy wrocławianek?
Wyczuwam podtekst "prywatny". ;)
Ale gole tej dwójki mnie też cieszą...
Wyczuwam podtekst "prywatny". ;)
Ale gole tej dwójki mnie też cieszą...
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 21:05
Joker napisał(a):
Nie lubisz Wrocławia czy wrocławianek? Niech Niemcy biorą Wrocław i okolice, mnie by to było akurat na rękę... Ale cieszą gole Arierro i Bena.... :)
Wyczuwam podtekst "prywatny". ;)
Ale gole tej dwójki mnie też cieszą...
Autor: przemeq (użytkownik: 23941, komentarzy: 7554)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 21:00
obserwator napisał(a):
Niech Niemcy biorą Wrocław i okolice, mnie by to było akurat na rękę... Ale cieszą gole Arierro i Bena.... :) Zajmijcie się lepiej tematyka sportowa a nie polityczną.Jesli Niemcy "chca" Wroclawia i okolic to wielkie hallo się robi a jesli my "chcielibysmy" dawnych rejonów wschodnich to "caxcy" bo to "nasze". sprawiedliwosc Kallego ciągle żyje.
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 20:56
mkultra napisał(a):
Zajmijcie się lepiej tematyka sportowa a nie polityczną.Jesli Niemcy "chca" Wroclawia i okolic to wielkie hallo się robi a jesli my "chcielibysmy" dawnych rejonów wschodnich to "caxcy" bo to "nasze". sprawiedliwosc Kallego ciągle żyje. Nie źle powiedziane "Ostatecznie ochrona flagę zdjęła" nie zdięła tylko bezczelnie zerwała .Jak to się ma do polaków mieszkających we Lwowie. Co za debile bardziej wolą kozaków niż swoich . Jeszcze nam brakuje żeby PZPN sławił Banderę wszak ukraincom nie przeszkadzało to w stosunkach z Polską i bohaterem narodowym go obwołali .A my własną flagę zrywamy .Patologia
Autor: obserwator (użytkownik: 18340, komentarzy: 1543)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 20:52
przemeq napisał(a):
Zwyciestwo sie liczy ale 8 kandydatów lub graczy podstawowej jedenastki Ex i zwyciestwo ledwie ledwie 3:2.Nie ma się czym podniecać, wręcz odwrotnie jest nad czym myslec.Rezerwom duzo brakuje do występu w podstawowej jedenastce.Szkoda. Widzew II Łódź - Zawisza Pajęczno 3:2 (2:0)
Bramki:
1:0 Ben Radhia (2.)
2:0 Arriero (28.)
3:0 Waleski (70.)
3:1 Napora (76.)
3:2 Maciejewski (88.)
Widzew II: Kaniecki (46. Przybylski) - Ben Radhia, Madera, Mazurkiewicz, Pietras, Ostrowski (46. Waleski), Kuklis, Grzelak, Arriero, Grzeszczyk (78. Pawlak), Świątnicki (70. Zieliński)
info z oficjalnej
Pierwsze bramki Bena i Arriero dla Widzewa (dla II drużyny, ale zawsze)!
:)
Bramki:
1:0 Ben Radhia (2.)
2:0 Arriero (28.)
3:0 Waleski (70.)
3:1 Napora (76.)
3:2 Maciejewski (88.)
Widzew II: Kaniecki (46. Przybylski) - Ben Radhia, Madera, Mazurkiewicz, Pietras, Ostrowski (46. Waleski), Kuklis, Grzelak, Arriero, Grzeszczyk (78. Pawlak), Świątnicki (70. Zieliński)
info z oficjalnej
Pierwsze bramki Bena i Arriero dla Widzewa (dla II drużyny, ale zawsze)!
:)
Autor: obserwator (użytkownik: 18340, komentarzy: 1543)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 20:42
Fajnie, że Ferdek wreszcie strzelił gola.....
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 20:18
igorek1 napisał(a):
Daruj sobie tę agitkę; radzę wrócić do strony tytułowej i sprawdzić - czemu poświęcone jest to forum... Kolego, mówisz o Pawle Zyzaku. Cenckiewicz był współautorem innej książki o Wałęsie, a mianowicie "SB a Lech Wałęsa". Polecam lekturę.
Autor: Endymion (użytkownik: 26697, komentarzy: 438)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 19:54
przemeq napisał(a):
zaczyna się sprawdzać to co mówił arriero nie dawno w swoim wywiadzie że jest gotowy do gry w pierwszym składzie niech no jeszcze postrzela trochę bramek w rezerwach zaliczy dobry występ w meczu Pucharowym z Zagłębiem Lublin i mamy ciekawą rywalizację na pozycji rozgrywającego fajnie by było gdyby jeszcze Grzeszczyk wtrącił swoje trzy grosze i by było git Widzew II Łódź - Zawisza Pajęczno 3:2 (2:0)
Bramki:
1:0 Ben Radhia (2.)
2:0 Arriero (28.)
3:0 Waleski (70.)
3:1 Napora (76.)
3:2 Maciejewski (88.)
Widzew II: Kaniecki (46. Przybylski) - Ben Radhia, Madera, Mazurkiewicz, Pietras, Ostrowski (46. Waleski), Kuklis, Grzelak, Arriero, Grzeszczyk (78. Pawlak), Świątnicki (70. Zieliński)
info z oficjalnej
Pierwsze bramki Bena i Arriero dla Widzewa (dla II drużyny, ale zawsze)!
:)
Bramki:
1:0 Ben Radhia (2.)
2:0 Arriero (28.)
3:0 Waleski (70.)
3:1 Napora (76.)
3:2 Maciejewski (88.)
Widzew II: Kaniecki (46. Przybylski) - Ben Radhia, Madera, Mazurkiewicz, Pietras, Ostrowski (46. Waleski), Kuklis, Grzelak, Arriero, Grzeszczyk (78. Pawlak), Świątnicki (70. Zieliński)
info z oficjalnej
Pierwsze bramki Bena i Arriero dla Widzewa (dla II drużyny, ale zawsze)!
:)
Pozdro Widzew forever;)
Autor: adameczek1991c (użytkownik: 27158, komentarzy: 853)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 19:04
Magicc89 napisał(a):
Magicc89 Miałem nadzieję, że chociaż tutaj internauci prezentują jakiś porządny poziom, ale jak widzę te teksty o "Agencie Bolku" i inne nacjonalistyczne pierdoły to tracę nadzieję.
Lato ma tupet... Pokazywać się na Widzewie. Wysokie ceny biletów miały pewnie na celu zapobiec zapełnieniu stadionu- a tak mniej ludzi mogło mu powiedzieć co robić z nim i jego kolegami.
Lato ma tupet... Pokazywać się na Widzewie. Wysokie ceny biletów miały pewnie na celu zapobiec zapełnieniu stadionu- a tak mniej ludzi mogło mu powiedzieć co robić z nim i jego kolegami.
Nacjonalistyczne pierdoły? To ich, poprzedni prezydent Ukrainy, któremu lizaliśmy dupę (,,my"-prezydent, premier i inne ku...) ogłosił Stefana Banderę bohaterem narodowym. Banderę, którego ludzie wymordowali 160 tys. Polaków. To tak gwoli ścisłości, bo na tym forum niepotrzebne są takie Twoje teksty i moje odpowiedzi.
Autor: mcmurphy (użytkownik: 24936, komentarzy: 957)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 18:50
jeszcze drozsze bilety zrobcie zobaczymy ile kibicow bedzie....
Autor: Olenka1910 (użytkownik: 26334, komentarzy: 146)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 18:44
przemeq napisał(a):
o Arriero coś strzelił, fajnie fajnie Widzew II Łódź - Zawisza Pajęczno 3:2 (2:0)
Bramki:
1:0 Ben Radhia (2.)
2:0 Arriero (28.)
3:0 Waleski (70.)
3:1 Napora (76.)
3:2 Maciejewski (88.)
Widzew II: Kaniecki (46. Przybylski) - Ben Radhia, Madera, Mazurkiewicz, Pietras, Ostrowski (46. Waleski), Kuklis, Grzelak, Arriero, Grzeszczyk (78. Pawlak), Świątnicki (70. Zieliński)
info z oficjalnej
Pierwsze bramki Bena i Arriero dla Widzewa (dla II drużyny, ale zawsze)!
:)
Bramki:
1:0 Ben Radhia (2.)
2:0 Arriero (28.)
3:0 Waleski (70.)
3:1 Napora (76.)
3:2 Maciejewski (88.)
Widzew II: Kaniecki (46. Przybylski) - Ben Radhia, Madera, Mazurkiewicz, Pietras, Ostrowski (46. Waleski), Kuklis, Grzelak, Arriero, Grzeszczyk (78. Pawlak), Świątnicki (70. Zieliński)
info z oficjalnej
Pierwsze bramki Bena i Arriero dla Widzewa (dla II drużyny, ale zawsze)!
:)
Autor: malyy841910 (użytkownik: 24415, komentarzy: 1304)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 18:33
bartss napisał(a):
Kolego, mówisz o Pawle Zyzaku. Cenckiewicz był współautorem innej książki o Wałęsie, a mianowicie "SB a Lech Wałęsa". Polecam lekturę. Lepszy na przyjaciela euro byłby Cenckiewicz co stał pod kropielnicą i patrzył jak Lechu do niej sika wszak jego i jego dziadka zna cały świat!
Autor: igorek1 (użytkownik: 20639, komentarzy: 695)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 18:15
Widzew II Łódź - Zawisza Pajęczno 3:2 (2:0)
Bramki:
1:0 Ben Radhia (2.)
2:0 Arriero (28.)
3:0 Waleski (70.)
3:1 Napora (76.)
3:2 Maciejewski (88.)
Widzew II: Kaniecki (46. Przybylski) - Ben Radhia, Madera, Mazurkiewicz, Pietras, Ostrowski (46. Waleski), Kuklis, Grzelak, Arriero, Grzeszczyk (78. Pawlak), Świątnicki (70. Zieliński)
info z oficjalnej
Pierwsze bramki Bena i Arriero dla Widzewa (dla II drużyny, ale zawsze)!
:)
Bramki:
1:0 Ben Radhia (2.)
2:0 Arriero (28.)
3:0 Waleski (70.)
3:1 Napora (76.)
3:2 Maciejewski (88.)
Widzew II: Kaniecki (46. Przybylski) - Ben Radhia, Madera, Mazurkiewicz, Pietras, Ostrowski (46. Waleski), Kuklis, Grzelak, Arriero, Grzeszczyk (78. Pawlak), Świątnicki (70. Zieliński)
info z oficjalnej
Pierwsze bramki Bena i Arriero dla Widzewa (dla II drużyny, ale zawsze)!
:)
Autor: przemeq (użytkownik: 23941, komentarzy: 7554)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 17:49
Miałem nadzieję, że chociaż tutaj internauci prezentują jakiś porządny poziom, ale jak widzę te teksty o "Agencie Bolku" i inne nacjonalistyczne pierdoły to tracę nadzieję.
Lato ma tupet... Pokazywać się na Widzewie. Wysokie ceny biletów miały pewnie na celu zapobiec zapełnieniu stadionu- a tak mniej ludzi mogło mu powiedzieć co robić z nim i jego kolegami.
Lato ma tupet... Pokazywać się na Widzewie. Wysokie ceny biletów miały pewnie na celu zapobiec zapełnieniu stadionu- a tak mniej ludzi mogło mu powiedzieć co robić z nim i jego kolegami.
Autor: Magicc89 (użytkownik: 24405, komentarzy: 827)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 17:49
mkultra napisał(a):
I wszystko w temacie......... Nie źle powiedziane "Ostatecznie ochrona flagę zdjęła" nie zdięła tylko bezczelnie zerwała .Jak to się ma do polaków mieszkających we Lwowie. Co za debile bardziej wolą kozaków niż swoich . Jeszcze nam brakuje żeby PZPN sławił Banderę wszak ukraincom nie przeszkadzało to w stosunkach z Polską i bohaterem narodowym go obwołali .A my własną flagę zrywamy .Patologia
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12768)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 17:40
Nie źle powiedziane "Ostatecznie ochrona flagę zdjęła" nie zdięła tylko bezczelnie zerwała .Jak to się ma do polaków mieszkających we Lwowie. Co za debile bardziej wolą kozaków niż swoich . Jeszcze nam brakuje żeby PZPN sławił Banderę wszak ukraincom nie przeszkadzało to w stosunkach z Polską i bohaterem narodowym go obwołali .A my własną flagę zrywamy .Patologia
Autor: mkultra (użytkownik: 24883, komentarzy: 1402)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 17:39
Frekwencja i doping adekwatna do drużynki i jej szefów - kibice Widzewa nie zapomnieli czego przez parchów doświadczyć musieli. Lepiej pod tym względem było na Widzewie w 1 lidze, do ekstraklasy nawet nie porównując. Zasadnicze pytanie kto temu kurestwu pozwolił na Widzewie ten speudoshow zorganizować???. Mam nadzieje, że chociaż klub - przedsiębiortswo na tym solidnie zarobił.
PS. Ostatnio Widzew daje możliwość zadania pytania zespołowi Widzewa poprzez SMS - oczywiście za ...opłatą. Oby tylko odpowiedzi były autorstwa tych do których są kierowane, a nie agencji ...PR.
PS. Ostatnio Widzew daje możliwość zadania pytania zespołowi Widzewa poprzez SMS - oczywiście za ...opłatą. Oby tylko odpowiedzi były autorstwa tych do których są kierowane, a nie agencji ...PR.
Autor: SZYMON (użytkownik: 11982, komentarzy: 5707)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 16:24
Droga redakcjo Widzewiaka.
A czy nie dałoby wykadrować tego zdjęcia, byśmy tej zapijaczonej mordy grzesia nie musieli oglądać ?
A czy nie dałoby wykadrować tego zdjęcia, byśmy tej zapijaczonej mordy grzesia nie musieli oglądać ?
Autor: Harry-CE (użytkownik: 23354, komentarzy: 727)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 16:11
Prezesik nie dość, że zakłamany, to jeszcze bezczelny, że się pojawił na Widzewie po tym jak nas udupił.
Wczorajszy mecz to ogólnie porażka pod względem frekwencji itp... Ciekwi mnie czemu nie pojawiły się "wielkie" ekipy typu Amika, Skisła, Legła czy PSS ?
Wczorajszy mecz to ogólnie porażka pod względem frekwencji itp... Ciekwi mnie czemu nie pojawiły się "wielkie" ekipy typu Amika, Skisła, Legła czy PSS ?
Autor: PiterWSC (użytkownik: 14992, komentarzy: 2496)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 15:58
A ja chciałbym wrócić jeszcze do tych czterech osób, które wybrano na osoby Euro 2012... Wałęsę szanuję, uważam że ok, Marylka i Korzeń niech sobie będą, ale chodzi mi o Młynarczyka. Czy naprawdę jest tak znany żeby być twarzą takiej imprezy??? Oczywiście milion razy lepiej niż spocony janek, bo tego bym już nie zniósł... Ale czy nie sądzicie że dla Europy Boniek jest jedynym piłkarzem naprawdę znanym??? I czy myślicie że Zbyszek by odmówił takiej funkcji? Na pewno nie, bo Jemu leży dobro Polski na sercu, więc o co chodzi? Może o to że wszechmocna kurwa lato nie życzył sobie takiej osobistości obok siebie??? Wydaje mi się że ważniejsze dla niego bylo jego samopoczucie niż dobro polskiej piłki... Ale to takie typowo polskie... Szkoda że nie ma niestety tutaj piłkarza który jako jedyny Polak jest w 100 Piłkarzy Wszechczasów FIFA... Takie moje skromne zdanie... Pozdro
Autor: beben1910 (użytkownik: 21379, komentarzy: 372)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 15:51
Lepszy na przyjaciela euro byłby Cenckiewicz co stał pod kropielnicą i patrzył jak Lechu do niej sika wszak jego i jego dziadka zna cały świat!
Autor: bartss (użytkownik: 24148, komentarzy: 282)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 14:54
krecik177 napisał(a):
Nawet siedzi na tym samym miejscu, jak w maju 2009? a ten człowiek na zdjęciu 1 od lewej na dole co robi na Widzewie ? !!! :/
h ttp://www.widzewiak.pl/czytaj/newsroom/13785,Lato-Miejsce-Widzewa-jest-w-ekstraklasie.html
Pinokio!
Autor: przemeq (użytkownik: 23941, komentarzy: 7554)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 14:47
a ten człowiek na zdjęciu 1 od lewej na dole co robi na Widzewie ? !!! :/
Autor: krecik177 (użytkownik: 14547, komentarzy: 624)
Niedziela, 5 września 2010 godz. 14:32
Wałęsa przyjacielem Euro 2012 ... śmiechu warte, choć to bardziej przykre niż śmieszne...
Autor: Mr Crowley (użytkownik: 25253, komentarzy: 108)


