www.akademiafutbolu.pl www.widzew.pl
 
NOWY KOMENTARZ
Treść:
Podpis:
 
 
 
Środa, 8 września 2010 godz. 21:18
mirek_baranowski napisał(a):
Problem w tym, że teraz rządzą PO i SLD i jakoś nic dobrego w sprawie stadionu się nie dzieje.
Prawda jest taka, że jak rządziły PiSiory, to gówno interesował ich sport, Ale teraz jest dokładnie to samo, z tą małą różnicą, że uratowali klubik z Al. Unii.
Jeśli nie zaczniemy otwarcie grozić tym pajacom z UMŁ, że ich nie poprzemy jak warunki zabudowy i dzierżawa nie zostaną OSTATECZNIE załatwione do wyborów, to nic w naszym klubie się dobrego nie wydarzy.
Urodziłem się w Łodzi i mieszkam tu 30 lat, ale zaczyna mi to miasto zwisać...
Jest brudno, drogi tu to jakiś niesmaczny żart, inwestycji nie ma, a bezrobocie wzrasta. Jeśli położą sprawę Widzewa - jedynej rzeczy na której nam w tym mieście zależy, to musimy dać im jasny sygnał, na meczach, na transparentach kogo nie poprzemy jak dadzą znów ciała...
A z tym przeniesieniem Widzewa do Strykowa to nie taka prosta sprawa.
1. Kto tam będzie przyjeżdżał na mecze ? Łódź nie da rady zapełnić 30 tysięcznego stadionu, zbyt słabe połączenie i zbyt duża odległość.
2. Biznesu na tym obiekcie by nie było, bo po co, kto by ten stadion odwiedzał poza dniami meczów ?
Gdyby było inaczej, to Pan Cacek już kończyłby budowę, ale wie że to nie ma sensu, Bo nie jest tu z miłości do Widzewa tylko dla spodziewanego w przyszłości zysku...
PISIORY .......cI PRZESKADZAJĄ TO GRATULUJE ROZPATRZENIA W TEMACIE....POZDRAWIAM
Autor: TYLKO WIDZEW (niezalogowany)
 
Treść:
Podpis:
 
Środa, 8 września 2010 godz. 08:58
Joker napisał(a):
Molasar

To jest tak jak napisał MaxMartin, w 1910% podpisuję się pod tym co napisał. Cacek powiedział w tym wywiadzie jasno: przestaję inwestować w klub, który nie ma odpowiedniej bazy, ponieważ miasto nie jest tym zainteresowane. Będziemy średniakiem ligowym, ponieważ nie mamy gdzie grać w el do LM lub LE. Niestety, dziś podstawą jest budowa obiektu spełniającego wymogi europejskie, stadion takowy MUSI na siebie zarabiać, bo wiadomo, że z samych spotkań ligowych tego zrobić się nie da.

Widzew (Stryków) ?? Nie bawi mnie to, tam mają Zjednoczonych... czyli Stryków United :)

W czarnych kolorach to wszystko widzę, ale w wyborach należy odstawić od władzy katodebili z PO-PiS-u i dać szansę SLD. Gorzej nie będzie, a może będzie lepiej. Albo chcemy aby w Łodzi było lepiej pod każdym względem, albo dalej głosujmy, na zmianę co 4 lata, raz na PiSuarów, raz na POpierdoleńców.

Jakaś nowa akcja.... "Zabierz czarnym dowód" ???
Problem w tym, że teraz rządzą PO i SLD i jakoś nic dobrego w sprawie stadionu się nie dzieje.
Prawda jest taka, że jak rządziły PiSiory, to gówno interesował ich sport, Ale teraz jest dokładnie to samo, z tą małą różnicą, że uratowali klubik z Al. Unii.
Jeśli nie zaczniemy otwarcie grozić tym pajacom z UMŁ, że ich nie poprzemy jak warunki zabudowy i dzierżawa nie zostaną OSTATECZNIE załatwione do wyborów, to nic w naszym klubie się dobrego nie wydarzy.
Urodziłem się w Łodzi i mieszkam tu 30 lat, ale zaczyna mi to miasto zwisać...
Jest brudno, drogi tu to jakiś niesmaczny żart, inwestycji nie ma, a bezrobocie wzrasta. Jeśli położą sprawę Widzewa - jedynej rzeczy na której nam w tym mieście zależy, to musimy dać im jasny sygnał, na meczach, na transparentach kogo nie poprzemy jak dadzą znów ciała...
A z tym przeniesieniem Widzewa do Strykowa to nie taka prosta sprawa.
1. Kto tam będzie przyjeżdżał na mecze ? Łódź nie da rady zapełnić 30 tysięcznego stadionu, zbyt słabe połączenie i zbyt duża odległość.
2. Biznesu na tym obiekcie by nie było, bo po co, kto by ten stadion odwiedzał poza dniami meczów ?
Gdyby było inaczej, to Pan Cacek już kończyłby budowę, ale wie że to nie ma sensu, Bo nie jest tu z miłości do Widzewa tylko dla spodziewanego w przyszłości zysku...
Autor: mirek_baranowski (użytkownik: 23586, komentarzy: 749)
 
Treść:
Podpis:
 
Środa, 8 września 2010 godz. 06:36
Oby stadion powstał jak najszybciej ...
Autor: B.J.M (użytkownik: 17902, komentarzy: 1500)
 
Treść:
Podpis:
 
Środa, 8 września 2010 godz. 00:14
Niewiem czy ktos juz o tym pisal ale w dzisiejszym expresie bylo napisane ze miasto zapewnilo kupcow z pawilonów ze moga byc spokojni o swoje miejsca pracy co najmniej do polowy przyszlego roku a przypominam ze jest to teren na ktorym ma powstac droga ewakuacyjna ze stadionu tak wiec czy miasto juz zaczyna przepychanki???
Autor: saike (użytkownik: 7279, komentarzy: 169)
 
Treść:
Podpis:
 
Wtorek, 7 września 2010 godz. 21:10
cóż wydaje się że nowy stadion to my zobaczymy jak świnia niebo .Szkoda oglądam właśnie nowy stadion Wisełki w tv i bardzo mi się podoba .Młody już nie jestem , ale chyba zacznę znowu jeździć na wyjazdy , bo tylko tam będzie można zasiąść na nowym, nowoczesnym stadionie .
Budowanie drużyny z zawodników gdzie indziej niechcianych i liczenie na to że awansujemy z taką drużyną do pucharów czy nie daj Boże LM to naiwność pierwszej wody. Takie wypadki jak miejsce Ruchu w tamtym sezonie zdarzają się raz na kilkanaście lat. To pierwsza wypowiedź Cacka która bardzo mnie rozczarowała i daje wiele do myślenia . Miasto raczej nie odda terenów Cackowi , i co wtedy ?
Autor: zniwiarz (użytkownik: 20825, komentarzy: 1654)
 
Treść:
Podpis:
 
Wtorek, 7 września 2010 godz. 14:16
Apeluję o wstrzymanie się z krytyką wyników trenera Kretka, poczekajmy do 8 kolejki. Lech, Wisła, Polonia a nawet Korona mają większy potencjał kadrowy od naszego. Po 8 kolejce będziemy mieli 15 pkt, zobaczycie.
Autor: walus1986 (użytkownik: 23450, komentarzy: 472)
 
Treść:
Podpis:
 
Wtorek, 7 września 2010 godz. 12:41
Zbyk napisał(a):
Zrozum - nikt nie kwestionuje że trzeba dać szansę, zwłaszcza że słabo gra Durić. Pytanie jest inne: Dlaczego nikt tej szansy Arriero nie daje. Bo przecież jakiś powód musi być. Nie wierzysz chyba, że Ci co go z taką pompą sprowadzali, nagle zaczęli go nielubić i robić mu pod górę? Albo że postanowili zaszkodzić drużynie i osłabiać ją trzymając bardzo dobrego zawodnika z dala od składu?

Co do Tomka Wróbla, to akurat porównianie wcale nie jest trafne. Ten chłopak jest fizycznie bardzo silny mimo swojej mikrej postury. Na pewno robi coś w tym kierunku żeby nie odstawać fizycznie. Natomiast kondycyjnie jest to typowy wytrzymałościowiec, który jest w stanie zabiegać rywala przez cały mecz. Zresztą po drugiej stronie pomocy gra Małkowski, który ma podobną charakterystykę, jest jeszcze niższy, ale też daje sobie radę.
jak ma grać Arriero w ekstraklasie jak w rezerwach nie daje fizycznie radę
Autor: bolo (niezalogowany)
 
Treść:
Podpis:
 
Wtorek, 7 września 2010 godz. 11:47
Nie dalej jak tydzień temu,kilka osób kwestionowało rzetelność moich informacji nt.życia klubowego i strategii właścicieli i proszę bardzo,mamy tu całkowite potwierdzenie mojego komentu.Nie zaprzeczam,mam z tego tytułu własną satysfakcję.Cacek sam przyznaje powyżej,że zawodnicy wytypowani przez Janasa do Widzewqa,go nie interesowali,może poza Sobiechem,(za którego dałby najwyżej 200 tysięcy euro).Wszyscy wiedzą,że nie ma on kasy na transfery,dlatego obrał drogę sprowadzania "darmowców",którzy na ogół mają się piłkarsko rozwinąć w Naszych Barwach.Cackowe zadowolenie z pracy Kretka,przejawia się przede wszystkim tym,że jest on nie wymagający,wręcz uległy wobec Zuba i polityki klubowej.Mówienie o jego dobrych wynikach zawodowych jest grubą przesadą,żeby nie powiedzieć bezczelnością wobec fanów,którzy jak jeden mąż,mają zdecydowanie odmienne zdanie.Najlepiej potwierdza ten fakt,ligowa tabela.Co do reszty tego wywiadu,mam pozytywne zdanie,bo jest sensowny.Miejska zwłoka w przygotowaniu dokumentów dotyczących budowy stadionu,jest patologią urzędniczą i wszyscy w tym kraju wiedzą,jak źle pracują polscy urzędnicy.W tym względzie pozostaje tylko konsekwentnie naciskać,popędzać i pilnie nadzorować miejskich decydentów,którym podległy jest ten personel...
W podsumowaniu stwierdzam,że jestem chyba niepoprawnym optymistą,gdyż ciągle czekam,aż Cacek zacznie traktować Widzewskich Fanów po partnersku,a nie z pozycji wszechwładnego autokraty.Dyktatorskie "wodzowanie" i reżim klubowy,lub partyjny,dobrych efektów nigdy nie przynosi...
Autor: SlaPab (użytkownik: 25282, komentarzy: 5437)
 
Treść:
Podpis:
 
Wtorek, 7 września 2010 godz. 11:01
Joker napisał(a):
Klimek

Widziałeś kiedyś wielką gwiazdę w Barcelonie H ??? Ale moim zdaniem na murawie Hiszpan nie wyglądał źle w tym meczu co zagrał, tylko miałem wrażenie, ze inni nie nadążali za jego tokiem myślenia.....

Uczepiłem się Zuba, temu palantowi jakbyś założył gumiaki i dał do łapy widły to by odnalazł miejsce w szeregu.
Joker,Klimek:

A jakby przyczepić magistrowi rogi,to Joker szukałby po całym świecie specyfiku na nieśmiertelność,żeby się z nim w piekle nie spotkać.:):):):)
Autor: SlaPab (użytkownik: 25282, komentarzy: 5437)
 
Treść:
Podpis:
 
Wtorek, 7 września 2010 godz. 09:17
michalbaluty napisał(a):
ale pierdolicie... znawcy futbolu sie znalezli. kazdemu trzeba dac szanse ! i Arreiro tez powinien ja otrzymac, chociaz raz. jest wielu pilkarzy w naszej lidze o skromnej budowie i jakos daja sobie rade (np. Tomasz Wróbel).
Zrozum - nikt nie kwestionuje że trzeba dać szansę, zwłaszcza że słabo gra Durić. Pytanie jest inne: Dlaczego nikt tej szansy Arriero nie daje. Bo przecież jakiś powód musi być. Nie wierzysz chyba, że Ci co go z taką pompą sprowadzali, nagle zaczęli go nielubić i robić mu pod górę? Albo że postanowili zaszkodzić drużynie i osłabiać ją trzymając bardzo dobrego zawodnika z dala od składu?

Co do Tomka Wróbla, to akurat porównianie wcale nie jest trafne. Ten chłopak jest fizycznie bardzo silny mimo swojej mikrej postury. Na pewno robi coś w tym kierunku żeby nie odstawać fizycznie. Natomiast kondycyjnie jest to typowy wytrzymałościowiec, który jest w stanie zabiegać rywala przez cały mecz. Zresztą po drugiej stronie pomocy gra Małkowski, który ma podobną charakterystykę, jest jeszcze niższy, ale też daje sobie radę.
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 2382)
 
Treść:
Podpis:
 
Wtorek, 7 września 2010 godz. 07:55
ale pierdolicie... znawcy futbolu sie znalezli. kazdemu trzeba dac szanse ! i Arreiro tez powinien ja otrzymac, chociaz raz. jest wielu pilkarzy w naszej lidze o skromnej budowie i jakos daja sobie rade (np. Tomasz Wróbel).
Autor: michalbaluty (użytkownik: 16917, komentarzy: 744)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 22:59
off topic: JAK SPROFANOWANO POLSKĄ FLAGĘ - troche o naszych kibicach w meczu z Ukraina na h ttp://www.niezalezna.pl/article/show/id/38595
Autor: retkamann (użytkownik: 17655, komentarzy: 539)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 21:52
obserwator napisał(a):
Przede wszystkim Arriero jest bardzo słaby fizycznie i nie idzie o cm i kg ale o to ze nasza EX (nie wspominajac o 1 lidze) jest "fizyczna" i kazdy atak przeciwnika lub mocniejsze wejscie po prostu go "demoluje".To chyba wada wrodzona (brak odpornosci na silne bodzce) bo przeciez w piłce jest wielu zawodników o konstrukcji fizycznej Arriro i daja sobie radę,"trzymaja się" na nogach, walczą ze znacznie potezniejszymi i maja miejsce w jedenastkach.Cos w tym musi bycskoro face z dosc dobrym technicznym przygotowaniem nie moze zaistniec w dorosłej piłce a funcjonował dosc dobrze w piłce młodziezowej (Hiszpanii).Niestety tacy i "jemu podobni" zdarzają się i nie wiem czy to jest do przezwyciezenia.To chyba nie przypadek ze Janas wyrazał obawy iz pierwsze mocniejsze wejscie przeciwnika i karetka bedzie musiala wjezdzać po Arriero.Byc moze przesadzał ( nie przepadal za nim) ale cos w tym jest.Onego czasu przychodził do Widzewa Ikenachio (przebył Polskę wzdłuz i wszerz od Wisły Kraków zaczynając), piłkarsko nawet niezły zawodnik ale ogromnie nieodporny (podatny) na kontuzje.Przed jego poztskaniem ostrzregal władze Widzewa były nasz zawodnik grajacy z nim w jednym zespole , iformujac ze kazde mocniejsze wejscie przeciwnika wyklucza Ikenachio z gry i ten fakt jest juz nany w Polsce.I nie szło nawet o to by spowodować jego kontuzję lecz odebrac mu chęc do gry.Nie posłuchano.Był w Widzewie chyba 1,5 roku zagrał moze 3 pełne spotkania i kilka ogonów lecząc non stop kontuzje.Przewedrował po Widzewie kolejne poł polski (stale schodząc nizej) i powtarzając opinię o sobie- wiecej się leczy niz gra.Do dzisiaj nic sie w tej sprawie nie zmieniło.Widac to juz wrodzona ulomnosc.Oby z Arriro nie było podobnie i tylko gra w ME jest dla niego.
Na treningach widać że technicznie Nasz 'wątły 'koleszka jest bezapelacyjnie fenomenalny [i wcale się tutaj nie nabijam] --> niekonwencjonalne zwody, triki, panowanie nad piłką..ach.. rączki same klaszczą, jego FENOMENALNOŚĆ jest jednak widoczna przy pewnym konkretnym założeniu, mianowicie:
-->na murawie jest ON i PIŁKA(...) i nikt IM w zabawie nie przeszkadza<--
.... co z tego że w jego żyłach płynie gorąca krew zwycięzców - mistrzów, skoro przy starciu z przeciwnikiem Nasz 'rozpylacz' zachowuje się jak kartka papieru?
.. myślę że to nie jest miejsce dla niego, może halówka, może piłka plażowa (może??!!), ale zdecydowanie nie EX.
Zresztą o ile dobrze pamiętam, to z końcem roku kończy mu się kontrakcik <-- i dobrze :) bo to jeszcze większy 'magistrowy' niewypał niż BOŻKOW z MILOSESKIM razem wzięci.
Autor: _BEJZBOL_ (użytkownik: 14528, komentarzy: 1955)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 21:20
Ja jestem za tym żeby Arriero jak najszybciej dostał szanse gry w pierwszym zespole bo on takiej szansy nigdy nie dostał a przykładowo taki Grzeszczyk u janasa zagrał w 21 meczach i nic nie wnosił do gry
Milo i Duric też mieli tych meczy po kilkanascie i takze bez fajerwerkow
Dlatego powinnien grać bo Duric na razie jest bez formy i raczej gorzej niż on nie zagra
Dlatego dawac hiszpana do skladu na Arkę z tego co widziałem go pare razy w grze i na treningach to chłopak dużo gra z pierwszej piłki i dużo widzi na boisku

Muszę też odnieś się do często powtarzanej u nas teorii że slabi fizycznie bądź niscy nie mają szans w grze i dlatego u nas nie ma i nie będzie Barcelony bo który polski trener wpuściłby na boisko bande konusów
Tylko że teraz nie liczy sie siła a technika i tzw boiskowy spryt
Klasowe druzyny sie nie przepychaja przez 90 minut tylko przez 10-15 a tak to cały czas graja pilka

Natomiast odnosząc się do pr-owskich zagrywek to fakt jak Cacek z czubem usłyszeli Barcelona i rozgrywajacy to pewnie im padlo na banki i mysleli że za 5 pln będą mieli drugiego Xavi-ego stad ta cała podjarka ale zamiast opowiadać jaki to z Arriero nie jest mega grajek to powinni dać mu szanse na boisku aby sam to udowodnił.


Autor: mario420 (użytkownik: 20767, komentarzy: 153)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 17:41
Zbyk napisał(a):
Przyjście Sobiecha do Polonii było jak pierdnięcie w porównaniu z hałasem wokół Cuqui. Taka jest prawda. Wojciech tak szaleje, że na nikim już nie robią wrażenie kolejne jego transfery.

Nie porównujcie Arriero do Sernasa, bo różnica jest taka, że Litwinowi szansę dawano, a Hiszpanowi nie. I to jest pytanie za 100 punktów dlaczego. Moim zdaniem jest przeraźliwie słaby. Tak słaby, że chyba chodzi o wyciszenie tematu niż pokazanie światu jego gry.

Ale może się myle,to w końcu tylko przypuszczenia i próba odnalezienia jakiejś logiki.
Przede wszystkim Arriero jest bardzo słaby fizycznie i nie idzie o cm i kg ale o to ze nasza EX (nie wspominajac o 1 lidze) jest "fizyczna" i kazdy atak przeciwnika lub mocniejsze wejscie po prostu go "demoluje".To chyba wada wrodzona (brak odpornosci na silne bodzce) bo przeciez w piłce jest wielu zawodników o konstrukcji fizycznej Arriro i daja sobie radę,"trzymaja się" na nogach, walczą ze znacznie potezniejszymi i maja miejsce w jedenastkach.Cos w tym musi bycskoro face z dosc dobrym technicznym przygotowaniem nie moze zaistniec w dorosłej piłce a funcjonował dosc dobrze w piłce młodziezowej (Hiszpanii).Niestety tacy i "jemu podobni" zdarzają się i nie wiem czy to jest do przezwyciezenia.To chyba nie przypadek ze Janas wyrazał obawy iz pierwsze mocniejsze wejscie przeciwnika i karetka bedzie musiala wjezdzać po Arriero.Byc moze przesadzał ( nie przepadal za nim) ale cos w tym jest.Onego czasu przychodził do Widzewa Ikenachio (przebył Polskę wzdłuz i wszerz od Wisły Kraków zaczynając), piłkarsko nawet niezły zawodnik ale ogromnie nieodporny (podatny) na kontuzje.Przed jego poztskaniem ostrzregal władze Widzewa były nasz zawodnik grajacy z nim w jednym zespole , iformujac ze kazde mocniejsze wejscie przeciwnika wyklucza Ikenachio z gry i ten fakt jest juz nany w Polsce.I nie szło nawet o to by spowodować jego kontuzję lecz odebrac mu chęc do gry.Nie posłuchano.Był w Widzewie chyba 1,5 roku zagrał moze 3 pełne spotkania i kilka ogonów lecząc non stop kontuzje.Przewedrował po Widzewie kolejne poł polski (stale schodząc nizej) i powtarzając opinię o sobie- wiecej się leczy niz gra.Do dzisiaj nic sie w tej sprawie nie zmieniło.Widac to juz wrodzona ulomnosc.Oby z Arriro nie było podobnie i tylko gra w ME jest dla niego.
Autor: obserwator (użytkownik: 18340, komentarzy: 1543)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 17:23
Joker napisał(a):
Zbyk

O to właśnie chodzi, dlaczego nie gra przy beznadziejnej dyspozycji Duricia.
Może w klubie panuje strach przed jego kolejną kontuzją?
;-)
Autor: barrtolini1910 (użytkownik: 24596, komentarzy: 1337)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 16:49
Zbyk napisał(a):
Przyjście Sobiecha do Polonii było jak pierdnięcie w porównaniu z hałasem wokół Cuqui. Taka jest prawda. Wojciech tak szaleje, że na nikim już nie robią wrażenie kolejne jego transfery.

Nie porównujcie Arriero do Sernasa, bo różnica jest taka, że Litwinowi szansę dawano, a Hiszpanowi nie. I to jest pytanie za 100 punktów dlaczego. Moim zdaniem jest przeraźliwie słaby. Tak słaby, że chyba chodzi o wyciszenie tematu niż pokazanie światu jego gry.

Ale może się myle,to w końcu tylko przypuszczenia i próba odnalezienia jakiejś logiki.
Zbyk

O to właśnie chodzi, dlaczego nie gra przy beznadziejnej dyspozycji Duricia.
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12763)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 16:46
Zbyk napisał(a):
Przyjście Sobiecha do Polonii było jak pierdnięcie w porównaniu z hałasem wokół Cuqui. Taka jest prawda. Wojciech tak szaleje, że na nikim już nie robią wrażenie kolejne jego transfery.

Nie porównujcie Arriero do Sernasa, bo różnica jest taka, że Litwinowi szansę dawano, a Hiszpanowi nie. I to jest pytanie za 100 punktów dlaczego. Moim zdaniem jest przeraźliwie słaby. Tak słaby, że chyba chodzi o wyciszenie tematu niż pokazanie światu jego gry.

Ale może się myle,to w końcu tylko przypuszczenia i próba odnalezienia jakiejś logiki.
może po prostu jest szykowany do wejścia z takim pierdolnięciem, aby od razu siatki przerywał;)
Autor: sawyer (użytkownik: 12505, komentarzy: 294)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 16:43
Mario0 napisał(a):
Panowie nie z każdym transferem uda sie trafić. Mógł przyjść Sobiech za bańkę euro i by mogło się okazać że gra padake. Może Arriero potrzebuje czasu na aklimatyzację. To młody chłopak jest. Ile czasu potrzebował Sernik?
Przyjście Sobiecha do Polonii było jak pierdnięcie w porównaniu z hałasem wokół Cuqui. Taka jest prawda. Wojciech tak szaleje, że na nikim już nie robią wrażenie kolejne jego transfery.

Nie porównujcie Arriero do Sernasa, bo różnica jest taka, że Litwinowi szansę dawano, a Hiszpanowi nie. I to jest pytanie za 100 punktów dlaczego. Moim zdaniem jest przeraźliwie słaby. Tak słaby, że chyba chodzi o wyciszenie tematu niż pokazanie światu jego gry.

Ale może się myle,to w końcu tylko przypuszczenia i próba odnalezienia jakiejś logiki.
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 2382)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 16:40
Joker napisał(a):
Zbyk

Nie prowokuję.... :):)

Tak, masz rację, rozgłos przy pozyskaniu Hiszpana był większy niż jak Barcelona podpisywała umowę o pracę z Villą. Na tym polu masz rację i dyskusji nie będzie bo mam to samo zdanie.
Co do "Arriero na murawie" to, do jasnej ciasnej, niech któryś trener da mu szansę, MESA czy Widzew B to nie to samo co drużyna A, prawda?? Skoro może grać drewno made in Durić, to niech Kretek da mu szansę. Od Duricia zagrać gorzej to trzeba się nazywać Kuklis. Podobno Kretek nie boi się stawiać na młodzież.

Teraz rozumiesz czemu się tak czepiam jak piszesz o Ferdku?? Chłopak nie gra!!! I nikt mi nie wmówi, że MESA czy B... Kiedyś bywałem na meczach rezerw (ostatni raz za Smudy) i tamtym zawodnikom też się nie chciało, grali tak, żeby urazu nie odnieść, grali w chodzonego. Dlatego uważam, że tak jak należy śladami Kuklisa odesłać Duricia, to w podróż w odwrotnym kierunku winien być odesłany Espaniolek, inaczej nie ma szansy się pokazać.
Durić jest tak słaby, że Arriero na pewno słabszy nie jest, a młodszy - tu zgoda.

Natomiast podkreślam raz jeszcze esencje mojej wypowiedzi.

Gdyby Arriero był choć w 25 % tak dobry jak miał być, to od niego rozpoczynano by ustalanie podstawowego składu dużyny ekstraklasowej.

No bo po coś ten PR wokół niego był. Czyżby aż tak rozczarował? Pytanie pod jakim kątem. Nie ma jednak wątpliwości, że chyba przestrzelono z tym transferem. Gdyby było inaczej, to zapewniam Cię że szansę o którą się dopominasz na pewno by dostał - bo niby dlaczego kolejną, entą, dostaje Durić?

Swoją drogą, ta cisza wokół Arriero jest chyba wszystkim na rękę. Nikt o niego nie pyta, nikt o nim nie pisze. Dobrze że gazety mają sklerozę, bo można byłoby zrobić wywiad z cyklu "co tam u Pana słychać" - jakby dalszy ciąg medialnego wydarzenia sprzed pół roku.
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 2382)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 16:33
Joker napisał(a):
Przestawienia z lewej pomocy do ataku.
Może Arriero będzie lepszy na szpicy?
Autor: Mario0 (użytkownik: 22262, komentarzy: 109)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 16:31
Mario0 napisał(a):
Panowie nie z każdym transferem uda sie trafić. Mógł przyjść Sobiech za bańkę euro i by mogło się okazać że gra padake. Może Arriero potrzebuje czasu na aklimatyzację. To młody chłopak jest. Ile czasu potrzebował Sernik?
Przestawienia z lewej pomocy do ataku.
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12763)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 16:29
Panowie nie z każdym transferem uda sie trafić. Mógł przyjść Sobiech za bańkę euro i by mogło się okazać że gra padake. Może Arriero potrzebuje czasu na aklimatyzację. To młody chłopak jest. Ile czasu potrzebował Sernik?
Autor: Mario0 (użytkownik: 22262, komentarzy: 109)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 16:29
Robson1910 napisał(a):
Witajcie Czerwoni Bracia!

mam do Was pytanie czy karnet obowiazuje mecze w Pucharze Polski?
Obowiązuje
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12763)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 16:25
Witajcie Czerwoni Bracia!

mam do Was pytanie czy karnet obowiazuje mecze w Pucharze Polski?
Autor: Robson1910 (użytkownik: 17724, komentarzy: 7)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 16:25
Klimek napisał(a):
Jok,
staraj się, staraj :)
Na razie mnie nie przekonałeś :)) z tym naszym Hiszpanem.
Pamiętam jak dziś, transfer do Widzewa. Przeogromne halo :) jaki to on jest dobry i jak zawojuje naszą ligę :)))
Jak narazie...

Co do Zooba ;)))
Daj mu widły do łapy to sobie krzywdę zrobi bo pomyśli, że to widelec ;))


Pozdrawiam
Klimek


Niech robi sobie krzywdę, jestem za, a nawet przeciw, tylko niech nie robi już krzywdy Widzewowi!
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12763)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 16:24
Jezeli jest tak latwo i tak tanio poszukac dobrych zawodnikow za granica,to dlaczego Widzew ich nie znajduje ?!
Autor: Irol (niezalogowany)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 16:23
Zbyk napisał(a):
Prowokujesz, prowokujesz... A miałem o Arriero nie pisać.

A widziałeś kiedyś normalny, szanujący się klub, który by robił wielkie halo w mediach (zresztą głównie w tych "przyjaznych sobie") że pozyskał piłkarza z Barcelony-H ???

Też wielkie mecyje. I dobrze, jest nauczka. Król okazał się być nagi.

Joker, uwielbiam z Tobą polemizować, ale trudno mi uwierzyć że mamy dobrego rozgrywającego o świetnym przeglądzie pola, dobrej technice, który do tego wyprzedza tok myślenia innych kolegów z drużyny i z premedytacją jest on trzymany w drużynie MESA.

Gdyby Arriero był choć w 25 % tak dobry jak miał być, to od niego rozpoczynano by ustalanie podstawowego składu dużyny ekstraklasowej, żeby wszystkim udowodnić jak cudnej urody perłę odkrył pan Marek Zub i do tego niedrogo ;)

A jednak pan Cuqui nie gra. No i kto na złość babci sobie uszy odmraża???
Zbyk

Nie prowokuję.... :):)

Tak, masz rację, rozgłos przy pozyskaniu Hiszpana był większy niż jak Barcelona podpisywała umowę o pracę z Villą. Na tym polu masz rację i dyskusji nie będzie bo mam to samo zdanie.
Co do "Arriero na murawie" to, do jasnej ciasnej, niech któryś trener da mu szansę, MESA czy Widzew B to nie to samo co drużyna A, prawda?? Skoro może grać drewno made in Durić, to niech Kretek da mu szansę. Od Duricia zagrać gorzej to trzeba się nazywać Kuklis. Podobno Kretek nie boi się stawiać na młodzież.

Teraz rozumiesz czemu się tak czepiam jak piszesz o Ferdku?? Chłopak nie gra!!! I nikt mi nie wmówi, że MESA czy B... Kiedyś bywałem na meczach rezerw (ostatni raz za Smudy) i tamtym zawodnikom też się nie chciało, grali tak, żeby urazu nie odnieść, grali w chodzonego. Dlatego uważam, że tak jak należy śladami Kuklisa odesłać Duricia, to w podróż w odwrotnym kierunku winien być odesłany Espaniolek, inaczej nie ma szansy się pokazać.
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12763)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 16:18
Joker napisał(a):
Klimek

Widziałeś kiedyś wielką gwiazdę w Barcelonie H ??? Ale moim zdaniem na murawie Hiszpan nie wyglądał źle w tym meczu co zagrał, tylko miałem wrażenie, ze inni nie nadążali za jego tokiem myślenia.....

Uczepiłem się Zuba, temu palantowi jakbyś założył gumiaki i dał do łapy widły to by odnalazł miejsce w szeregu.
Jok,
staraj się, staraj :)
Na razie mnie nie przekonałeś :)) z tym naszym Hiszpanem.
Pamiętam jak dziś, transfer do Widzewa. Przeogromne halo :) jaki to on jest dobry i jak zawojuje naszą ligę :)))
Jak narazie...

Co do Zooba ;)))
Daj mu widły do łapy to sobie krzywdę zrobi bo pomyśli, że to widelec ;))


Pozdrawiam
Autor: Klimek (użytkownik: 7002, komentarzy: 2399)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 16:05
Joker napisał(a):
Klimek

Widziałeś kiedyś wielką gwiazdę w Barcelonie H ??? Ale moim zdaniem na murawie Hiszpan nie wyglądał źle w tym meczu co zagrał, tylko miałem wrażenie, ze inni nie nadążali za jego tokiem myślenia.....

Uczepiłem się Zuba, temu palantowi jakbyś założył gumiaki i dał do łapy widły to by odnalazł miejsce w szeregu.
Prowokujesz, prowokujesz... A miałem o Arriero nie pisać.

A widziałeś kiedyś normalny, szanujący się klub, który by robił wielkie halo w mediach (zresztą głównie w tych "przyjaznych sobie") że pozyskał piłkarza z Barcelony-H ???

Też wielkie mecyje. I dobrze, jest nauczka. Król okazał się być nagi.

Joker, uwielbiam z Tobą polemizować, ale trudno mi uwierzyć że mamy dobrego rozgrywającego o świetnym przeglądzie pola, dobrej technice, który do tego wyprzedza tok myślenia innych kolegów z drużyny i z premedytacją jest on trzymany w drużynie MESA.

Gdyby Arriero był choć w 25 % tak dobry jak miał być, to od niego rozpoczynano by ustalanie podstawowego składu dużyny ekstraklasowej, żeby wszystkim udowodnić jak cudnej urody perłę odkrył pan Marek Zub i do tego niedrogo ;)

A jednak pan Cuqui nie gra. No i kto na złość babci sobie uszy odmraża???
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 2382)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 16:01
jeśli chodzi o Probierza,to byłem przeciwny jego odejściu,na tym forum takich jak ja to ilu było? trzech? uważałem,że robi dobrą robotę i czas gra na jego korzyść,niestety musiał odejść.
Ale chcę napisać o czymś innym,teraz klepanie po plecach a jakie szły na niego bluzgi na tym forum,żeby wyp... i tym podobne,pisane na człowieka,który angażował się całkowicie w ten klub,najlepiej to było widać w czasie meczów i konferencji po nich,gdzie reagował bardzo emocjonalnie i nigdy nie szukał tanich tłumaczeń,tylko brał wszystko na siebie.Wielka szkoda,że straciliśmy takiego trenera,jeszcze większa,że zrobiono to w taki sposób.
Co niektórzy może wyciągną wnioski na przyszłość i zanim coś napiszą,zastanowią się dwa razy.
Autor: rosol (użytkownik: 16939, komentarzy: 722)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 15:55
Klimek napisał(a):
Joker :)))))
Zbyk uczepił się Arriero. I słusznie moim zdaniem ;)) Nie po to był sciągany i awizowany jako wielka gwiazda ;) aby giercować w MESA czy W II.
Ty zaś uczepiłeś się Zooba. I słusznie po stokroć !!! :))) S.Cacek chwali Jagę i jej trenera. Ale zgrabnie przemilczał, że to wlaśnie on sam pogonił Probiego ku chwale "mrocznej karty Widzewa- imć pana Marco Zubeiro".


Pozdrawiam
Klimek

Widziałeś kiedyś wielką gwiazdę w Barcelonie H ??? Ale moim zdaniem na murawie Hiszpan nie wyglądał źle w tym meczu co zagrał, tylko miałem wrażenie, ze inni nie nadążali za jego tokiem myślenia.....

Uczepiłem się Zuba, temu palantowi jakbyś założył gumiaki i dał do łapy widły to by odnalazł miejsce w szeregu.
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12763)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 15:33
Joker napisał(a):
A Cacek się na piłce nie zna, bo jakby się znał to by magistra siedmiu języków już w klubie nie było.
Joker :)))))
Zbyk uczepił się Arriero. I słusznie moim zdaniem ;)) Nie po to był sciągany i awizowany jako wielka gwiazda ;) aby giercować w MESA czy W II.
Ty zaś uczepiłeś się Zooba. I słusznie po stokroć !!! :))) S.Cacek chwali Jagę i jej trenera. Ale zgrabnie przemilczał, że to wlaśnie on sam pogonił Probiego ku chwale "mrocznej karty Widzewa- imć pana Marco Zubeiro".


Pozdrawiam
Autor: Klimek (użytkownik: 7002, komentarzy: 2399)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 15:13
socrates2005 napisał(a):
bo to nie jest aż tak istotne...oni nie mają złych i my też nie mamy złych.
liczy się drużyna a nie poszczególni piłkarze.
czy jak on tam szedł to Ci "lepsi": piłkarze już tam byli....?
chyba zapomniałeś o tym, że drużynę tworzą poszczególni piłkarze.
odpowiadając na Twoje pytanie ,zapytam czy jagiellonia od pierwszego meczu prezentowała taki poziom? Zresztą to nie jest jakiś znowu poziom, tyle, że grają dość efektownie jak na PL.
Autor: sawyer (użytkownik: 12505, komentarzy: 294)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 15:07
sawyer napisał(a):
ciekawe, że nikt nie zwrócił uwagi na to, że Probierz ma lepszych piłkarzy w Białymstoku. Może nie znacznie, ale jednak
bo to nie jest aż tak istotne...oni nie mają złych i my też nie mamy złych.
liczy się drużyna a nie poszczególni piłkarze.
czy jak on tam szedł to Ci "lepsi": piłkarze już tam byli....?
Autor: socrates2005 (użytkownik: 23349, komentarzy: 996)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 15:06
Szpila1 napisał(a):
Co do taktyki pana Kretka... Jeden mecz dobry z Legią i tylko wtedy pokażecie swoją wartość ... o ile zagra większość z panów: Grzelak, Grzelczak, Robak, Ostrowski, Sernas, Pinhero czy Grischok i czy przy tej sile ofensywnej, którą posiadamy wreszcie zagramy 4-4-2. W chwili obecnej to jest czekanie na Robaka jak na zbawienie, a Marcin nie ma obowiązku być zaraz po kontuzji w świetnej dyspozycji. Czekam na obszerny wywiad z trenerem. Wiele pytań potrzeba odpowiedzi.
-------------------------------------
A dla mnie budowanie stadionu Widzewa czy ŁKS to jest samobójstwo - nie zapełnimy ich nawet w liczbie 18000 czy 20000. Stadiony Widzewa i ŁKS do czasu wybudowania stadionu miejskiego powinny istnieć w obecnej formie, a później przeistoczyć się w "kuźnie talentów" i obiekty treningowe. Stadion zlokalizowałbym na północy lub południu miasta. A swoją droga jedyna szansa, żeby ten zarząd miasta zaistniał! Jak nie to pan Wódz musi nie tylko "ostre" stanowisko przedstawić, a w stół uderzyć tak, żeby się złamał ... stół oczywiście ;-) Dwa warunki nie obchodzą zbytnio władz miasta i myślę, że pierwszy postulat raczej sprowadziłbym do poziomu "chcenia". Sponsor duży, który wybuduje stadion i tylko widzę takie rozwiązanie jeśli miałbym stawiać stadion Widzewa, ale jestem za stadionem miejskim. Lepiej się czasem cofnąć niż zrobić krok za daleko.
-------------------------------------
Transfery popieram, bo jakiś pan "milion euro" może dostać "dobry" wślizg i albo być w szoku, albo już na boisko nie powrócić. Mieć dobrą szkołę piłkarską i zawodników dużo, to sprzedaż zawodnika dobrego wzbogaci klub, a i silne zaplecze pozwoli ubytek zmniejszyć ;)
Szpila1,
pokolei...
Piszesz: "Jeden mecz dobry z Legią i tylko wtedy pokażecie swoją wartość ... "
Niebardzo wiem do kogo zwracasz się w wypowiedzi ale jeżeli do kibiców, to rozumiem, że zarzucasz nam/mi, że podkulę ogon.
Powiem tak, daj Boże aby zagrali z Legią świetny mecz, żeby wygrali. I to po super fajnej grze.
Wtedy pierwszy pochwalę chłopaków za mecz. Umiem docenić dobrą grę, ale umiem również powiedzieć, że grają piach. A na razie to niestety grają piach poza kilkoma fajnymi minutami.

Dalej...
Zaskoczyłeś mnie niemożebnie stwierdzeniem, że budowa stadionu to samobójstwo :)))
Po pierwsze - Stadion Miejski bedzie miejskim tylko z nazwy. Nikt, kto ma choćby gram oleju w głowie nie wierzy w to. Nawet obecne władze Łodzi, jasno stawiają sprawę, że "Stadion Miejski" będzie "Stadionem Pejskim" :))) W/g założeń Wagina ma być budowany w partnerstwie publiczno-prywatnym. Ponoć koszykarze mają już chętnego na wybudowanie obiektu Pejskiego.
Dodatkowo, to co piszesz o stadionie nie wytrzymuje próby czasu.
Nasz obecny obiekt dopuszczony jest do rozgrywek poniekąd warunkowo. Na tę chwilę nie spełnia już wszystkich wymagań stawianych obiektowi w tej klasie rozgrywkowej, nie mówiąc juz o pucharach.
O chciejstwie każdego z nas nie ma co mówić. Twoje "zlokalizowałbym", :zrobiłbym", "powinny" nie ma nic do tego co i gdzie będzie budowane. A i na "mocne, ostre" słowa S. Cacka skierowane do Miasta niczego nie zmienią. Nie w Łodzi :(
Ale to znów dłuższa historia :)
Wreszcie kolejna sprawa poruszona przez Ciebie to "pan milion euro".
Powiedz mi w takim razie, dlaczego inne europejskie, znane marki nie sięgają hurtowo po darmowy szrot?? Dlaczego zabijają się o 12-14-to latków płacąc za nich bardzo często po nascie mln euro? Dlaczego Turcy, Ukraińcy, Rosjanie czy nawet Czesi zrozumieli pewne prawa rządzące piłką, tylko my Polacy ciągle wierzymy, że zawodnicy których nikt nie chce nawet za darmo, zbawią polską piłkę. Sknerstwo? Czy po prostu, zwyczajny brak kasy? A co za tym idzie dorabianie ideologi do przydatności niechcianych nigdzie na zachodzie piłkarzy...

I tak dalej i tak dalej ;))


Pozdrawiam
Autor: Klimek (użytkownik: 7002, komentarzy: 2399)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 15:04
ciekawe, że nikt nie zwrócił uwagi na to, że Probierz ma lepszych piłkarzy w Białymstoku. Może nie znacznie, ale jednak
Autor: sawyer (użytkownik: 12505, komentarzy: 294)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 14:58
A jeśli chodzi o życzenia dla Probierza to ja życzę mu zdrowia dla niego i jego rodziny ( w tym schorowanego Ojca..o czym pisał kiedys bodaj FNews)..
sukcesów nie bardzo bo..póki jest w innym klubie póty jego sukcesy będą naszymi porażkami:)..
Probierz jako człowiek (zwłaszcza po tym artykule w FN) mnie przekonał..
jako trener..nie.
Autor: OGIEŃ widzewski-PS (niezalogowany)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 14:54
A ja się cieszę,że nie ma Probierza bo: NIE CIERPIĘ NA AMNEZJĘ..
najgorszy trener w historii współczesnego Widzewa ex aequo z Nemcem (nie wspominając tych 1-2 meczowych..pan T,pan P )..

Co do wypowiedzi Pana C.:

- wątek sportowy: SAME SUKCESY..transferowo SUKCES Z NAWIĄZKĄ:)
wynikowo :SUKCES
gra: :SUKCES
trener : SUKCES..
chyba inne mecze oglądaliśmy...albo..któryś z nas mimo,że ogląda piłkę od jakiegoś czasu ( i wykłada na nią swoje pieniądze) jej nie rozumie..
a powiedzenie,że Kretek jest lepszym trenerem (implicite) od Janasa..
składam na karb (skrywanej ale czytelnej) niechęci ..
porównywanie Kretka z Janasem to obelga dla Janasa..i nawet nie będę starał się żartowac (bo miejsca na wiarę w tym aspekcie absolutnie nie ma) ,że
kiedykolwiek takie porównanie będzie uprawnione..

wątek stadionowy - nie wypowiadam się bo nie znam sprawy..tzn znamy stanowisko 1 ze stron ..tylko i wyłącznie

wątek Wojciechowskiego i jego strategii : a jednak przemawia przez Pana zazdrość..Wojciechowski wydał tyle ile wydał bo go stac..
jeśli nawet nie awansuje do Ligi Mistrzów a zdobędzie Mistrzostwo to i tak będzie od Nas o kilka miejsc wyżej ( a okłamywanie kibiców,że wierzymy w miejsca 3-4 dla Widzewa jest...bez komentarza) a dodatkowo oceniając szansę na awans do Ligi Mistrzów czyli na osiągnięcie tego celu należy rozliczac z podjętych przez Właściciela starań: BO PAN W. zrobił póki co wszystko,żeby się udało i krytykowanie go za to jest co najmniej niestosowne..
On ściągnął najlepszych..co oni z tym zrobią? To już nie od niego zależy..
No chyba,że Pan Cacek chce podjąc wyzwanie i ..ocenic swoje "sukcesy" w tym sezonie z tymi,które osiągnie Wojciechowski..myślę,że to uczciwe postawienie sprawy..

Pan C. wybrał strategię,którą (moim zdaniem) dość pokrętnie tłumaczy a którą ja spłyciłbym do zdania: Za nic nie przepłacać..
Pan W. z kolei: Kupię wszystko co najlepsze i co się da (Messi w grę nie wchodził..) by osiągnąc cel..
zgadzam się,że każdy z Panów miał prawo wybrac strategię taką jaką chciał ale.. jej efekty będą postrzeganie nie przez pryzmat tego,który mniej straci ale..KTÓRA DRUŻYNA BĘDZIE WYŻEJ W TABELI.. bo TAKI JEST SPORT..
W Y M I E R N Y..




PODKREŚLAM: łudzi się nas,że wierzy się w miejsce pucharowe..będzie do sprawdzenia po sezonie..jakie puchary będą nas czekały i nie chodzi o to,że kraczę,narzekam,odbieram nadzieję ..tylko o to,że REALNIE oceniam stan spraw..a Pan Właściciel raczy z Nas dworowac ewentualnie kpić ..
co też Panu Jejmość Właścicielowi udowodnię na koniec sezonu pokazując tabelę..
Autor: OGIEŃ widzewski (niezalogowany)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 14:37
Ale słodzicie M. Probierzowi teraz :)
też go lubię to bardzo perspektywiczny trener z jajami...
ale nigdzie nie jest powiedziane że gdyby wtedy nie odszedł z Widzewa to by osiągnął to samo co teraz z Jagą... czasami zmiana trenera jest potrzebna i to się robi a czy nowy będzie lepszy czy gorszy to inna bajka.
Wiec spokojnie może kiedyś trener Probierz poprowadzi Widzewa do sukcesów.
Pozdr
Autor: socrates2005 (użytkownik: 23349, komentarzy: 996)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 14:32
Wydaje mi się, że nie machaliśmy Probierzowi chustkami, tylko Zubowi. Nie pamiętam, czy na Jadzę czy podczas niesławnego meczu z Polonią Bytom. Niech ktoś, kto jest pewien jak było sprostuje.
Autor: czakalaka88 (użytkownik: 27924, komentarzy: 6)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 14:30
Zbyk napisał(a):
To że wtedy Proberza pożegnano to był błąd. Zarządu, kibiców - wszystkich. Błąd jest błędem.

Trzeba też zauważyć, że gdyby kibice wiedzieli że następcą Probierza będzie Zub, to by prędzej te chusteczki zjedli niż nimi pomachali.
Wtedy nikt się nie spodziewał. Szkoda, że Probi nie dostał szansy jako asystent, ponieważ jego pierwszy sezon w roli trenera musiał być grą prób i błędów.

Co do chusteczek to nie mam pewności, czy tak żegnaliśmy Probierza, czy Majewskiego. Choć wydaję mi się, że Majewski odszedł sam z siebie.
Autor: Rosi (użytkownik: 23746, komentarzy: 246)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 14:27
Rosi napisał(a):
Fakt Probierz się wyrobił, ale ja nie pamiętam, żeby ktoś tu płakał za nim kiedy odchodził. Wręcz przeciwnie. A zwalanie teraz tej decyzji na zarząd jest zwykłym kurestwem, bo nie wiem, czy to przypadkiem nie Michałowi machaliśmy białymi chusteczkami na którymś meczu.
To że wtedy Proberza pożegnano to był błąd. Zarządu, kibiców - wszystkich. Błąd jest błędem.

Trzeba też zauważyć, że gdyby kibice wiedzieli że następcą Probierza będzie Zub, to by prędzej te chusteczki zjedli niż nimi pomachali.
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 2382)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 14:20
Rosi napisał(a):
Fakt Probierz się wyrobił, ale ja nie pamiętam, żeby ktoś tu płakał za nim kiedy odchodził. Wręcz przeciwnie. A zwalanie teraz tej decyzji na zarząd jest zwykłym kurestwem, bo nie wiem, czy to przypadkiem nie Michałowi machaliśmy białymi chusteczkami na którymś meczu.
Płakać, to pewnie nikt nie płakał, ale na pewno wielu osobom (w tym mnie) było przykro, że odchodzi od nas Probierz. Wierzę, że Kretek się wyrobi i będzie dobrze prowadził nasz Widzew ! A Probierzowi życzę samych sukcesów !
Autor: PiterWSC (użytkownik: 14992, komentarzy: 2495)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 14:18
brodwaj napisał(a):
Ciekawe dlaczego mówi się tu o środku tabeli? Po tym co Widzew prezentuje ciągle jestem pewien pierwszej trójki w tej rundzie. Przecież wszystkie mecze były do wygrania. Chyba tylko brak wiary we własną siłę spowodował straty punktów. Mamy u siebie ległe i Jage i reszta ze wszystkimi po 3 pkt!!! Więc jak tu pisać o środku tabeli??!! Czyżby kibice stracili wiare?
Musi byc wiara ale nie przerost wiary nad mozliwosciami.Z ocenami i mozliwosciami zespołu trzeba się wstrzymać do kilku kolejek z zespołami spoza czołowki ( uznawanych powszechnie za słabsze od Ległej,Lecha,Wisły i Polonii).Wyniki z "mocnymi" są obarczone penym błedem z uwagi na ich "dziwna" formę.Teraz przyjdzie czas na porównanie ze sredniakami.Okaże się na ile jestesmy silni czy na ile przecietni.
Autor: obserwator (użytkownik: 18340, komentarzy: 1543)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 13:58
Ciekawe dlaczego mówi się tu o środku tabeli? Po tym co Widzew prezentuje ciągle jestem pewien pierwszej trójki w tej rundzie. Przecież wszystkie mecze były do wygrania. Chyba tylko brak wiary we własną siłę spowodował straty punktów. Mamy u siebie ległe i Jage i reszta ze wszystkimi po 3 pkt!!! Więc jak tu pisać o środku tabeli??!! Czyżby kibice stracili wiare?
Autor: brodwaj (użytkownik: 26819, komentarzy: 130)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 13:57
A może w kontekście powyższego wywiadu, Stowarzyszenie by przekazało na ręce p.o. prezydenta petycję kibiców Widzewa o jak najszybsze działania umożliwiające rozpoczęcie prac inwestycyjnych związanych z budową nowego stadionu. W końcu władze Łodzi łaski nie robią. W innym tak dużym miesci, gdyby ktoś zaproponował wybudowanie za prywatne pieniądze trzydziestotysięcznego stadionu to władze miasta dawno już by stworzyły jak najbardziej dogodne warunki dla takiego inwestora ciesząc się, że same nie muszą wykładać kasy na taką inwestycję. A przebudowa układu komunikacyjnego jest w interesie całej Łodzi. Żadna łaska dla kibiców, czy mieszkańców okolic stadionu. Po prostu interes miasta.
Autor: D.O. (użytkownik: 24066, komentarzy: 271)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 13:56
Zbyk napisał(a):
Joker

Czy uważasz że mój krytycyzm wobec Arriero jest zbyt duży jak na ciszę, spokój i zupełny brak rozgłosu jaki towarzyszył temu transferowi? :)))

Ja zresztą podałem przykład Arriero nie po to żeby się pastwić (każdy doskonale zna moje zdanie na jego temat) a po to żeby pokazać brak niewygodnych pytań. To by było niewygodne. Jest takie radio, a nazywa się Radio Maryja gdzie z politykami PISu też się tak rozmawia, żeby pytanie były dla nich sympatyczne.

Co do poziomu gry, to widzę progres w nastawieniu na grę piłką, ale to prawda, wyników póki co brak. Ja jednak niepoprawnie jestem skłonny poświęcić pare punktów, byle by zespół grał ładnie dla oka i wpajał nawyki technicznej, ofensywnej gry. Jeśli będziemy dbali tylko o wynik grając topornie i bez polotu jak Polonia Bytom lub Górnik Zabrze, to będziemy mieli "tu i teraz", ale o jutrze zapomnijmy. Bardzo mi imponuje to jak ciekawą i ładną grę łączy z pressingiem i nieustępliwością Jagiellonia. Czy poza Frankiem, Grosickim i ostatnio Kupiszem ma jakieś wielkie gwiazdy? Burkhardt, Grzyb, Alexis, Cionek, Skerla, Lato - czy któregoś z nich ktoś widziałby w Widzewie? Wielki błąd popełniono kiedyś rezygnując z Michała Probierza, który swoim zapałem i podejściem do piłki nożnej kasuje wszystkich trenerów w lidze.

Nie bądź takim pesymistą Joker. Nie spadniemy z hukiem. Nie jesteśmy w końcu stawki jeśli idzie o umiejętności. Wg mnie środek tabeli to zupełnie realne możliwości zespołu. Żeby tylko choć trochę Probierzowego myślenia przemycić do nas...
Fakt Probierz się wyrobił, ale ja nie pamiętam, żeby ktoś tu płakał za nim kiedy odchodził. Wręcz przeciwnie. A zwalanie teraz tej decyzji na zarząd jest zwykłym kurestwem, bo nie wiem, czy to przypadkiem nie Michałowi machaliśmy białymi chusteczkami na którymś meczu.
Autor: Rosi (użytkownik: 23746, komentarzy: 246)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 13:27
Śmieszne jest to, że połowa z ludzi, która chciała odejścia Probierza teraz za nim tęskni. Uważam, że Kretek ma szanse zostać tak samo dobrym trenerem. Mam nawet wrażenie, że Kretek spokojnie zdobędzie więcej niż probierzowe 28 oczek.
Autor: czakalaka88 (użytkownik: 27924, komentarzy: 6)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 13:27
Zbyk napisał(a):
Joker

Czy uważasz że mój krytycyzm wobec Arriero jest zbyt duży jak na ciszę, spokój i zupełny brak rozgłosu jaki towarzyszył temu transferowi? :)))

Ja zresztą podałem przykład Arriero nie po to żeby się pastwić (każdy doskonale zna moje zdanie na jego temat) a po to żeby pokazać brak niewygodnych pytań. To by było niewygodne. Jest takie radio, a nazywa się Radio Maryja gdzie z politykami PISu też się tak rozmawia, żeby pytanie były dla nich sympatyczne.

Co do poziomu gry, to widzę progres w nastawieniu na grę piłką, ale to prawda, wyników póki co brak. Ja jednak niepoprawnie jestem skłonny poświęcić pare punktów, byle by zespół grał ładnie dla oka i wpajał nawyki technicznej, ofensywnej gry. Jeśli będziemy dbali tylko o wynik grając topornie i bez polotu jak Polonia Bytom lub Górnik Zabrze, to będziemy mieli "tu i teraz", ale o jutrze zapomnijmy. Bardzo mi imponuje to jak ciekawą i ładną grę łączy z pressingiem i nieustępliwością Jagiellonia. Czy poza Frankiem, Grosickim i ostatnio Kupiszem ma jakieś wielkie gwiazdy? Burkhardt, Grzyb, Alexis, Cionek, Skerla, Lato - czy któregoś z nich ktoś widziałby w Widzewie? Wielki błąd popełniono kiedyś rezygnując z Michała Probierza, który swoim zapałem i podejściem do piłki nożnej kasuje wszystkich trenerów w lidze.

Nie bądź takim pesymistą Joker. Nie spadniemy z hukiem. Nie jesteśmy w końcu stawki jeśli idzie o umiejętności. Wg mnie środek tabeli to zupełnie realne możliwości zespołu. Żeby tylko choć trochę Probierzowego myślenia przemycić do nas...
Tak, pozbyliśmy się Michała lekką rączką, nikt nie przewidział Zuba i jego bezjądrowego prowadzenia zespołu :(, ale to prawda, że Jaga gra fajną piłkę, a do tego skuteczną. Ale Probierz pracuje tam już długo, zapewne ma decydujący głos przy podpisywaniu kontraktów, myślisz, że by się dogadał z magistrem ??

A od Arriero odczep się :), daj dzieciakowi czas, jedni potrzebują mniej inni więcej :)
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12763)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 13:19
Joker napisał(a):
Zbyk

Odnoszę wrażenie, że ten nasz Hiszpan osobistą krzywdę Ci zrobił..... Nie ma Twojego komentarza abyś się do niego nie przyczepił. Chłopak w rezerwach strzelił gola, jak widać idzie mu u nas coraz lepiej, bo wcześniej kaszanił, poza tym meczem na wiosnę, gdzie dał dobrą zmianę, tylko ........ nie miał z kim grać. Daj mu spokój...!!!

Lepiej pokaż ten progres, który zauważasz, bo dla mnie Widzew gra beznamiętnie, głównie w I połowach, a w II drugiej to bardziej przypominają polską jazdę pod Wiedniem, tylko żołnierze wygrali, a Widzew remisuje, a ciułając po 1 pkt to zjebiemy się z większym hukiem i dymem niż PSS.
Joker

Czy uważasz że mój krytycyzm wobec Arriero jest zbyt duży jak na ciszę, spokój i zupełny brak rozgłosu jaki towarzyszył temu transferowi? :)))

Ja zresztą podałem przykład Arriero nie po to żeby się pastwić (każdy doskonale zna moje zdanie na jego temat) a po to żeby pokazać brak niewygodnych pytań. To by było niewygodne. Jest takie radio, a nazywa się Radio Maryja gdzie z politykami PISu też się tak rozmawia, żeby pytanie były dla nich sympatyczne.

Co do poziomu gry, to widzę progres w nastawieniu na grę piłką, ale to prawda, wyników póki co brak. Ja jednak niepoprawnie jestem skłonny poświęcić pare punktów, byle by zespół grał ładnie dla oka i wpajał nawyki technicznej, ofensywnej gry. Jeśli będziemy dbali tylko o wynik grając topornie i bez polotu jak Polonia Bytom lub Górnik Zabrze, to będziemy mieli "tu i teraz", ale o jutrze zapomnijmy. Bardzo mi imponuje to jak ciekawą i ładną grę łączy z pressingiem i nieustępliwością Jagiellonia. Czy poza Frankiem, Grosickim i ostatnio Kupiszem ma jakieś wielkie gwiazdy? Burkhardt, Grzyb, Alexis, Cionek, Skerla, Lato - czy któregoś z nich ktoś widziałby w Widzewie? Wielki błąd popełniono kiedyś rezygnując z Michała Probierza, który swoim zapałem i podejściem do piłki nożnej kasuje wszystkich trenerów w lidze.

Nie bądź takim pesymistą Joker. Nie spadniemy z hukiem. Nie jesteśmy w końcu stawki jeśli idzie o umiejętności. Wg mnie środek tabeli to zupełnie realne możliwości zespołu. Żeby tylko choć trochę Probierzowego myślenia przemycić do nas...
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 2382)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 13:09
czytam Wasze komentarze
troche mnie smieszy jak analizujecie kazdy przecinek i kropke w jego wypowiedzi...

nie wiem czy macie racje ale dla mnie wypowiedz pana Sylwka mowiaca ze Kretek jest lepszy od janasa to nic innego jak pstryczek w nos tego drugiego

proste?
Autor: markymarek (użytkownik: 24207, komentarzy: 163)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 13:05
wezdiw napisał(a):
Z przyjemnością będę placił na oprawę meczów, nawet systematycznie. Ale muszę mieć pewność że moje pieniądze nie są wydawane na kije noże i siekiery a po ostatnich wydażeniach nie mam takiej pewności.Nie chcę by mój ukochany klub był kojażony z bandytyzmem.
wezdiw - na maczugi i kilofy też :)
Autor: florek18 (użytkownik: 14364, komentarzy: 1090)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 13:04
A Cacek się na piłce nie zna, bo jakby się znał to by magistra siedmiu języków już w klubie nie było.
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12763)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 13:02
Z przyjemnością będę placił na oprawę meczów, nawet systematycznie. Ale muszę mieć pewność że moje pieniądze nie są wydawane na kije noże i siekiery a po ostatnich wydażeniach nie mam takiej pewności.Nie chcę by mój ukochany klub był kojażony z bandytyzmem.
Autor: wezdiw (użytkownik: 4367, komentarzy: 130)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 13:02
Zbyk napisał(a):
Bardzo rzeczowo i logicznie. W zasadzie trudno przyczepić się do tego co powiedział Sylwester Cacek.

Brakło mi tylko pytania o totalną klapę z Hiszpanem oraz o rozdętą do granic możliwości korporacyjność. Pytano dosłownie o wszystko, tak sprawy sportowe jak i organizacyjne, ale można odnieść wrażenie że pominięto tematy potencjalnie niewygodne.

W kwestii oceny strategii Wojciechowskiego pełna zgoda - pożyjemy, zobaczymy. Jeśli będzie mistrzostwo, to znaczy że było warto.

I rację ma Sylwester Cacek, że Widzew gra teraz bardziej widowiskowo, że bardziej gra piłką. Trzeba ten progres zauważyć, choć jeszcze dużo pracy przed chłopakami. Na pewno kurs został obrany dobrze i chwała za to Andrzejowi Kretkowi.

Słusznie chwali Pinheiro. To bardzo dobry technicznie zawodnik. Akurat Portugalczycy, Argentyńczycy i Hiszpanie mają takie standardy, że piłkarz defensywny musi mieć dobrą technikę, start do piłki, przegląd pola. I ten nasz Portugalczyk taki właśnie jest, bo jest piłkarzem, a nie amatorem który zawodowo sprzedaje lody albo wypożycza sprzęt do surfingu. Nie zgadzam się jednak, że pod względem piłkarskim jest numerem 1. U mnie ten ranking jest inny - 1) Panka, 2) Dudu, 3) Sernas i dopiero na czwartym miejscu Pinheiro. Jak tak dalej pójdzie, to może jednak zmienię zdanie.

Nie zgadzam się za to z krytyczną oceną Bruno Couthinho. Akurat ten zawodnik wnosi do naszej ekstraklasy to, co niektórzy chcieliby dostrzeć u Cuqui, ale raczej nie dostrzegą :(
Zbyk

Odnoszę wrażenie, że ten nasz Hiszpan osobistą krzywdę Ci zrobił..... Nie ma Twojego komentarza abyś się do niego nie przyczepił. Chłopak w rezerwach strzelił gola, jak widać idzie mu u nas coraz lepiej, bo wcześniej kaszanił, poza tym meczem na wiosnę, gdzie dał dobrą zmianę, tylko ........ nie miał z kim grać. Daj mu spokój...!!!

Lepiej pokaż ten progres, który zauważasz, bo dla mnie Widzew gra beznamiętnie, głównie w I połowach, a w II drugiej to bardziej przypominają polską jazdę pod Wiedniem, tylko żołnierze wygrali, a Widzew remisuje, a ciułając po 1 pkt to zjebiemy się z większym hukiem i dymem niż PSS.
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12763)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 12:58
Martwią mnie zresztą po raz kolejny wieści na temat naszego stadionu. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują ze jest na tym polu kiepsko a światełka w tunelu za bardzo nie widać. Obym się mylił. Póki nie uświadcze koparki na stadionie to w opowieści na temat budowy nie uwierze.
Autor: florek18 (użytkownik: 14364, komentarzy: 1090)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 12:49
Bardzo rzeczowo i logicznie. W zasadzie trudno przyczepić się do tego co powiedział Sylwester Cacek.

Brakło mi tylko pytania o totalną klapę z Hiszpanem oraz o rozdętą do granic możliwości korporacyjność. Pytano dosłownie o wszystko, tak sprawy sportowe jak i organizacyjne, ale można odnieść wrażenie że pominięto tematy potencjalnie niewygodne.

W kwestii oceny strategii Wojciechowskiego pełna zgoda - pożyjemy, zobaczymy. Jeśli będzie mistrzostwo, to znaczy że było warto.

I rację ma Sylwester Cacek, że Widzew gra teraz bardziej widowiskowo, że bardziej gra piłką. Trzeba ten progres zauważyć, choć jeszcze dużo pracy przed chłopakami. Na pewno kurs został obrany dobrze i chwała za to Andrzejowi Kretkowi.

Słusznie chwali Pinheiro. To bardzo dobry technicznie zawodnik. Akurat Portugalczycy, Argentyńczycy i Hiszpanie mają takie standardy, że piłkarz defensywny musi mieć dobrą technikę, start do piłki, przegląd pola. I ten nasz Portugalczyk taki właśnie jest, bo jest piłkarzem, a nie amatorem który zawodowo sprzedaje lody albo wypożycza sprzęt do surfingu. Nie zgadzam się jednak, że pod względem piłkarskim jest numerem 1. U mnie ten ranking jest inny - 1) Panka, 2) Dudu, 3) Sernas i dopiero na czwartym miejscu Pinheiro. Jak tak dalej pójdzie, to może jednak zmienię zdanie.

Nie zgadzam się za to z krytyczną oceną Bruno Couthinho. Akurat ten zawodnik wnosi do naszej ekstraklasy to, co niektórzy chcieliby dostrzeć u Cuqui, ale raczej nie dostrzegą :(
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 2382)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 12:41
Z ocenami Kretka Cacek się trochę pośpieszył, mówienie już teraz, że wykonuje lepszą robotę niż Janas jest nieprawdziwe. Prawda jest taka, że Kretek został trenerem bo jest tani. Ważne, żeby miał wyniki. Niepoważne i naiwne jest liczenie Cacka na to, że rywale w lidze będą nas lekceważyć. Denerwuje trochę to jego ekonomiczne podejście, liczenie ile można zyskać, a ile stracić, no ale w końcu jest właścicielem.
Zbliżają się wybory samorządowe, jest więc okazja, żeby podpisać, pozałatwiać dużo spraw związanych z budową stadionu. Bo po wyborach znowu będzie olewka.
Autor: mcmurphy (użytkownik: 24936, komentarzy: 957)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 12:16
Dla mnie w tym wszystkim najsmutniejsze jest to że żyjemy w mieście w którym władza za punkt honoru postawiła sobie odstraszanie inwestorów od "osiedlania" kapitału tutaj.
Straszne to jest ale jak popatrzeć na inne miasta to mam wrażenie że w tym wszystkim co sie u nas w Łodzi dzieje widać momentami wręcz jakąś taka dzika premedytację w tym braku działania i bezwładzie...jestem daleki od snucia teorii spiskowych ale...moze faktycznie jeteśmy za blisko warszafki...;/
Autor: molasar20 (użytkownik: 21731, komentarzy: 992)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 11:56
Joker masz rację Zdanowska to PSS,ale powtarzam jeśli termin wrześniowy zostanie dotrzymany będę agitował za PO,gdyż jestem przeciwnikiem teorii,że ja mogę nie zarobić,o ile mój sąsiad straci,a jeszcze lepiej zbankrutuje. Co do SLD też mam objekcje,ale powtarzam jeśli nie PO to kto?Partnerstwo publiczno-prywatne nie wypali bo Cacek nie jest tym zainteresowany ze względu na mały teren,a co za tym idzie braku szans na część biznesową.A swoją drogą mam jakieś wrażenie,że Cacek chce wykorzystać wybory i zaczyna manipulacje nami potencjalnymi wyborcami.Oby w czystym celu.
Autor: oldkibic (użytkownik: 20249, komentarzy: 850)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 11:39
Klimek napisał(a):
_BEJSBOL_,
skoro Cię nie poprawiam a tylko zgadzam się, to nie powinienem tego pisać :)) ale...
Dwa warunki postawione miastu są nie do przeskoczenia. Nikt we władzach nie podejmie takiego politycznego ryzyka. Sprzedaż prywatnej osobie takiego terenu nie przejdzie bez echa. Zawsze znajdzie się ktoś (S. Cacek), kto nie zgodzi się z wyceną proponowaną przez Miasto. Znajdzie się również ktoś (Miasto i cała masa innych ludzi) którzy zakwestionują wycenę zaproponowaną przez Widzew.
Również przebudowa ciągów komunikacyjnych nie jest problemem podobnym do ułożenia kostki brukowej przed wjazdem do własnego garażu na własnej działce. Na dodatek przebudowa dróg musiałaby się zgrać w czasie (tak to sobie wydedukowalem) z przebudową/budową stadionu...
Czy ktoś sobie to wyobraża? ;))


Pozdrawiam
BRACHU :) w zadanym temacie pełna zgoda , wszak to oczywista oczywistość jak mawiał pewien klasyk :D

tak wiec : zabawy w 'KOTKA I MYSZKĘ CIĄG DALSZY' czas ucieka i najwyraźniej ktoś ma w tym cel by tak własnie było [ale podtekstów doszukiwał sie nie będę]

ALE ALE ---> jest na to prosta RADA : PARTNERSTWO PUBLICZNO-PRYWATNE :) [pół EUROPU na tej 'komitywie' zostało wymurowane ]
Miasto OFICJALNIE wnosi teren + przebudowuje układ komunikacyjny , a CACUŚ robi resztę [tylko przy czymś takim o ile się nie mylę dzierżawa wieczysta jest wykluczona]

POZDRO :)
Autor: _BEJZBOL_ (użytkownik: 14528, komentarzy: 1955)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 11:28
hej ja tak troche zinnej beczki :)

http://bi.gazeta.pl/im/5/8338/z8338925X,Lodzkie-lotnisko-im--Wladyslawa-Reymonta-przejelo.jpg

moglby mi ktos wskazac na mapie google w ktorym dokladnie miejscu ci ludzie stoja? :D sam chcialbym sie przejechac i poogladac jak laduja ale dokladnie nie wiem gdzie to jest i z ktorej strony pasa :)
Autor: michalbaluty (użytkownik: 16917, komentarzy: 744)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 11:19
*Wiele pytań - potrzeba odpowiedzi.
Autor: Szpila1 (użytkownik: 26001, komentarzy: 210)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 11:17
Co do taktyki pana Kretka... Jeden mecz dobry z Legią i tylko wtedy pokażecie swoją wartość ... o ile zagra większość z panów: Grzelak, Grzelczak, Robak, Ostrowski, Sernas, Pinhero czy Grischok i czy przy tej sile ofensywnej, którą posiadamy wreszcie zagramy 4-4-2. W chwili obecnej to jest czekanie na Robaka jak na zbawienie, a Marcin nie ma obowiązku być zaraz po kontuzji w świetnej dyspozycji. Czekam na obszerny wywiad z trenerem. Wiele pytań potrzeba odpowiedzi.
-------------------------------------
A dla mnie budowanie stadionu Widzewa czy ŁKS to jest samobójstwo - nie zapełnimy ich nawet w liczbie 18000 czy 20000. Stadiony Widzewa i ŁKS do czasu wybudowania stadionu miejskiego powinny istnieć w obecnej formie, a później przeistoczyć się w "kuźnie talentów" i obiekty treningowe. Stadion zlokalizowałbym na północy lub południu miasta. A swoją droga jedyna szansa, żeby ten zarząd miasta zaistniał! Jak nie to pan Wódz musi nie tylko "ostre" stanowisko przedstawić, a w stół uderzyć tak, żeby się złamał ... stół oczywiście ;-) Dwa warunki nie obchodzą zbytnio władz miasta i myślę, że pierwszy postulat raczej sprowadziłbym do poziomu "chcenia". Sponsor duży, który wybuduje stadion i tylko widzę takie rozwiązanie jeśli miałbym stawiać stadion Widzewa, ale jestem za stadionem miejskim. Lepiej się czasem cofnąć niż zrobić krok za daleko.
-------------------------------------
Transfery popieram, bo jakiś pan "milion euro" może dostać "dobry" wślizg i albo być w szoku, albo już na boisko nie powrócić. Mieć dobrą szkołę piłkarską i zawodników dużo, to sprzedaż zawodnika dobrego wzbogaci klub, a i silne zaplecze pozwoli ubytek zmniejszyć ;)
Autor: Szpila1 (użytkownik: 26001, komentarzy: 210)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:58
Klimek napisał(a):
_BEJSBOL_,
skoro Cię nie poprawiam a tylko zgadzam się, to nie powinienem tego pisać :)) ale...
Dwa warunki postawione miastu są nie do przeskoczenia. Nikt we władzach nie podejmie takiego politycznego ryzyka. Sprzedaż prywatnej osobie takiego terenu nie przejdzie bez echa. Zawsze znajdzie się ktoś (S. Cacek), kto nie zgodzi się z wyceną proponowaną przez Miasto. Znajdzie się również ktoś (Miasto i cała masa innych ludzi) którzy zakwestionują wycenę zaproponowaną przez Widzew.
Również przebudowa ciągów komunikacyjnych nie jest problemem podobnym do ułożenia kostki brukowej przed wjazdem do własnego garażu na własnej działce. Na dodatek przebudowa dróg musiałaby się zgrać w czasie (tak to sobie wydedukowalem) z przebudową/budową stadionu...
Czy ktoś sobie to wyobraża? ;))


Pozdrawiam
"Na dodatek przebudowa dróg musiałaby się zgrać w czasie (tak to sobie wydedukowalem) z przebudową/budową stadionu...
Czy ktoś sobie to wyobraża? ;))"


...Klimek gdyby rzecz dotyczyła innego miasta to bym sobie wyobrażał.
Ale ze dotyczy Łodzi to...nie, nie wyobrażam sobie:)))
Autor: molasar20 (użytkownik: 21731, komentarzy: 992)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:56
_BEJZBOL_ napisał(a):
[[[ zrozumiałem to tak ,jeżeli się mylę to mnie poprawcie]]]

stadionu nie BĘDZIE do puki :
po 1]
MIASTO --->
nie przekaże gruntów w wieczyste użytkowanie --> Rada Miasta musi podjąć tą decyzję [ oczywiście wszyscy będą mówili TAK, ale jak co do czego przyjdzie to zapewne będzie 'obsuwa']

po 2]
MIASTO --->
nie wykona 'reorganizacji'(przebudowy) ruchu kołowego wokół stadionu --> patrz przesuniecie [i to dość ZNACZĄCE] al PIŁSUDSKIEGO wraz z linią tramwajową .. a na to sie raczej szybko nie zanosi :(
[ może i te 80meloników na inwestycję by sie znalazło w kasie miasta, ale sama procedura wykonania studium i projektu potrwa co najmniej z rok czasu.. - 365dni papierkowej robótki ręcznej...a co później? przetargi, odwołania, zażalenia...ciąg dalszy pierd^olania o 'szklanych domach'... <-- czyli wszytko to, do czego MIASTO NAs Łodzian już przyzwyczaiło ... później przebudowa ulic-->kolejne 7 miesięcy [????]
CZYLI prosty rachunek.. jak się PANOWIE dogadają z końcem września[raczej UTOPIJNY TERMIN] to prace ruszą za jakieś dwa latka [wow]

hehehehe.. zabawa w KOTKA i MYSZKĘ ciąg dalszy :)
.. o dziwo jakoś mnie to nie dziwi, raczej zdziwiony byłbym, gdyby wszystko poszło jak po 'masełku'
_BEJSBOL_,
skoro Cię nie poprawiam a tylko zgadzam się, to nie powinienem tego pisać :)) ale...
Dwa warunki postawione miastu są nie do przeskoczenia. Nikt we władzach nie podejmie takiego politycznego ryzyka. Sprzedaż prywatnej osobie takiego terenu nie przejdzie bez echa. Zawsze znajdzie się ktoś (S. Cacek), kto nie zgodzi się z wyceną proponowaną przez Miasto. Znajdzie się również ktoś (Miasto i cała masa innych ludzi) którzy zakwestionują wycenę zaproponowaną przez Widzew.
Również przebudowa ciągów komunikacyjnych nie jest problemem podobnym do ułożenia kostki brukowej przed wjazdem do własnego garażu na własnej działce. Na dodatek przebudowa dróg musiałaby się zgrać w czasie (tak to sobie wydedukowalem) z przebudową/budową stadionu...
Czy ktoś sobie to wyobraża? ;))


Pozdrawiam
Autor: Klimek (użytkownik: 7002, komentarzy: 2399)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:52
Bardzo podoba mi się wypowiedź S. Cacka. Abstrahując od tematu Janas - Kretek, podejście do tematu stadionu jak najbardziej zdrowe. Widać w tej wypowiedzi, że wydaje ja facet z głową na karku i konkretnymi planami. Brawo panie Sylwku. Oby tak dalej. A urzędasy...? Przyjdzie czas na rachunek sumienia :)

PozdRo... Widzew The Best !!!
Autor: zgredzik (użytkownik: 23321, komentarzy: 6164)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:50
Joker napisał(a):
molasar

Należy dać szansę młodym, skoro trupki polityczne się już do władania nie nadają. Zamknąć kościoły z ludzką zawartością??? Nie przejdzie, co godzina wymiana "nabojki", lepiej podpieprzyć im plastik :P
Też jest to jakas metoda;)


...ale co do meritum.
To mam wrażenie że niestety ale wszystko zmierza ku rozwiazaniu pt. Stadion Widzewa poza Łodzią.
Wszyscy dobrze wiemy jak wygląda załatwianie czegokolwiek w Łodzi od strony urzędowej.

Tęsknię...bardzo mocno tęsknię za takimi władzami w mieście które będą faktycznie DZIAŁAĆ a nie czekać na wybory...
Autor: molasar20 (użytkownik: 21731, komentarzy: 992)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:45
molasar20 napisał(a):
Joker masz całkowicie rację co do tego Strykowa, mi również sie to nie uśmiecha bo do jasnej ciasnej wiem gdzie nasze miejsce ale boje sie że jak "nowa" władza nic nie bedzie konkretnie działać to bedzie to jedyne logiczne wyjście. Cacek za dużo w to wszystko juz włożył kasy żeby teraz odpuszczac i de facto pogodzic sie ze stratą tych pieniędzy.
Jezeli chodzi o groźbę "uderzenia pięśią w stół" to raczej widze to jako zrobienie koło dupy tym tzw. politykierom miejskim, Cacek to moze zrobić i to z łatwością.
Mnie osobiście bardzo jednak boli jako Łodzianina że miasto w który mieszkam ma tak absurdalnie i głupio działające władze miejskie.

Co do samych wyborów to masz rację, gorzej już nie będzie.
Przez ostatnie lat PO na równi z PIS się zbłaźniły...innej opcji jak SLD już nie ma...choc boję sie że nie są to ludzie już gotowi do rządzenia.

Hehehe lepiej zrobić akcję:"Zamknij w niedzielę drzwi w kosciele...z zawartością ludzką";)
molasar

Należy dać szansę młodym, skoro trupki polityczne się już do władania nie nadają. Zamknąć kościoły z ludzką zawartością??? Nie przejdzie, co godzina wymiana "nabojki", lepiej podpieprzyć im plastik :P
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12763)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:43
[[[ zrozumiałem to tak ,jeżeli się mylę to mnie poprawcie]]]

stadionu nie BĘDZIE do puki :
po 1]
MIASTO --->
nie przekaże gruntów w wieczyste użytkowanie --> Rada Miasta musi podjąć tą decyzję [ oczywiście wszyscy będą mówili TAK, ale jak co do czego przyjdzie to zapewne będzie 'obsuwa']

po 2]
MIASTO --->
nie wykona 'reorganizacji'(przebudowy) ruchu kołowego wokół stadionu --> patrz przesuniecie [i to dość ZNACZĄCE] al PIŁSUDSKIEGO wraz z linią tramwajową .. a na to sie raczej szybko nie zanosi :(
[ może i te 80meloników na inwestycję by sie znalazło w kasie miasta, ale sama procedura wykonania studium i projektu potrwa co najmniej z rok czasu.. - 365dni papierkowej robótki ręcznej...a co później? przetargi, odwołania, zażalenia...ciąg dalszy pierd^olania o 'szklanych domach'... <-- czyli wszytko to, do czego MIASTO NAs Łodzian już przyzwyczaiło ... później przebudowa ulic-->kolejne 7 miesięcy [????]
CZYLI prosty rachunek.. jak się PANOWIE dogadają z końcem września[raczej UTOPIJNY TERMIN] to prace ruszą za jakieś dwa latka [wow]

hehehehe.. zabawa w KOTKA i MYSZKĘ ciąg dalszy :)
.. o dziwo jakoś mnie to nie dziwi, raczej zdziwiony byłbym, gdyby wszystko poszło jak po 'masełku'
Autor: _BEJZBOL_ (użytkownik: 14528, komentarzy: 1955)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:42
Powiem szczerze, że ten wywiad mnie przeraził.
SZYMON ma wiele racji w tym, co napisał.
Jak zawsze byłem ogromnym optymistą w sprawach stadiony tak teraz cały mój optymizm prysnął jak bańka mydlana.
Już tłumaczę.
Od ładnych kilku lat mówimy o stadionie Widzewa. Od przyjścia S. Cacka sprawa miała nabrać wręcz kosmicznego przyspieszenia. Wzięliśmy nawet na pokład "super speca od stadionów" Pietryszyna.
I jak szybko go wzięliśmy tak szybko pogoniliśmy. Okazało się, że na tę chwilę mamy tylko (biegnącą już !!!) 29-cio letnią dzierżawę i nic więcej. W międzyczasie zmieniła się władza a za chwilę zmieni się po raz kolejny. Obecna władza nie przyjmie warunków Widzewa (co do dzierżawy wieczystej lub sprzedaży gruntów) z oczywistych względów (nie będę się o tym rozpisywał, każdy wie o co chodzi). Kolejna władza, zanim się ogarnie, straci kolejny rok (oby tylko) na analizę propozycji Widzewa i może kolejny rok-dwa na pozorowanie ruchów, że jednak coś robi. A my dalej będziemy w czarnej dupie.
Kolejna sprawa to wychwalanie Kretka.
Mam dużo szacunku do niego, ale jakoś nie cenię go jako szkoleniowca. Swoim warsztatem nie przekonuje mnie wcale. A słowa S. Cacka, że: cyt. "Kretek zrobił kawał dobrej roboty", traktuję z olbrzymią rezerwą. Na pewno nie mogę podzielić zdania S. Cacka, że Kretek zrobił więcej niż Janas. Raz, że ma za sobą tylko jeden okres przygotowawczy i 5 kolejek ligowych a dwa, że nie ma płaszczyzny do porównywania.
Na razie widzę tylko konflikt i brak zaufania ( choćby sprawa Jarka Bieniuka).
Na dodatek twierdzenie, że gramy dłużej piłką. Ale jak sam Kretek przyznał z zakładanych 20-tu podań dochodzimy raptem do 10-ciu. Poziom piłkarski jaki prezentuje nasza drużyna, każdy widzi i ma własne zdanie. Ale idę o zakład, że nikt nie jest zachwycony :))
Kolejna rzecz: model budowania drużyny.
Cacek kontra Wojciechowski.
Owszem, z biznesowego punktu widzenia to model S. Cacka jest mniej ryzykowny (nie zaryzykuję stwierdzenia, że lepszy) ale niestety, bez pieniędzy, duuużych pieniedzy nie zbuduje się markowego zespołu.
Chciałbym tylko przypomnieć, że właśnie model Wojciechowskiego przyniósł nam dwa ostatnie Mistrzostwa Polski i Ligę Mistrzów. To właśnie za tamtych czasów padły stwierdzenia, że ten zespół (Widzew) to i szatniarka może poprowadzić. Oczywiście następstwa wszyscy znamy. Nie mniej jednak czekamy na takie sukcesy.
Zachowując wszelkie proporcje to Real Madryt (w nawiązaniu do teorii budowy zespołu preferowany przez S. Cacka) powinien przestać istnieć. Przecież zainwestował ogromne pieniądze w piłkarzy a nie zdobył nic znaczącego w Kraju i Europie.
Przywoływanie liczby sześciuset bezrobotnych piłkarzy o wartości powyżej 450 tys euro, to moim zdaniem również zły przykład.
Dlaczego są bezrobotni? Może nie dlatego, że są drodzy (transfer), ale może właśnie dlatego, że są za starzy, za słabi, zbyt przepłacani, że nie chcą zejść na ziemię z zarobkami itp., itd.

Eeech...


pozdrawiam




Autor: Klimek (użytkownik: 7002, komentarzy: 2399)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:41
oldkibic napisał(a):
Ja stawiam sprawę inaczej niż Joker.Jeśli PO załatwi sprawę Widzewa do końca września to ich poprę i będę za nimi agitował.Jeśli nie są u mnie skreśleni,a kogo poprę to będzie zależało od programu dla miasta i klubu.
oldkibic

Tylko głosując na PO będziesz głosował na Zdanowską, która jest za PSS i da sobie .... .... żeby im i tylko im było dobrze, Widzew ją nie interesuje.
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12763)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:40
Joker napisał(a):
Molasar

To jest tak jak napisał MaxMartin, w 1910% podpisuję się pod tym co napisał. Cacek powiedział w tym wywiadzie jasno: przestaję inwestować w klub, który nie ma odpowiedniej bazy, ponieważ miasto nie jest tym zainteresowane. Będziemy średniakiem ligowym, ponieważ nie mamy gdzie grać w el do LM lub LE. Niestety, dziś podstawą jest budowa obiektu spełniającego wymogi europejskie, stadion takowy MUSI na siebie zarabiać, bo wiadomo, że z samych spotkań ligowych tego zrobić się nie da.

Widzew (Stryków) ?? Nie bawi mnie to, tam mają Zjednoczonych... czyli Stryków United :)

W czarnych kolorach to wszystko widzę, ale w wyborach należy odstawić od władzy katodebili z PO-PiS-u i dać szansę SLD. Gorzej nie będzie, a może będzie lepiej. Albo chcemy aby w Łodzi było lepiej pod każdym względem, albo dalej głosujmy, na zmianę co 4 lata, raz na PiSuarów, raz na POpierdoleńców.

Jakaś nowa akcja.... "Zabierz czarnym dowód" ???
Joker masz całkowicie rację co do tego Strykowa, mi również sie to nie uśmiecha bo do jasnej ciasnej wiem gdzie nasze miejsce ale boje sie że jak "nowa" władza nic nie bedzie konkretnie działać to bedzie to jedyne logiczne wyjście. Cacek za dużo w to wszystko juz włożył kasy żeby teraz odpuszczac i de facto pogodzic sie ze stratą tych pieniędzy.
Jezeli chodzi o groźbę "uderzenia pięśią w stół" to raczej widze to jako zrobienie koło dupy tym tzw. politykierom miejskim, Cacek to moze zrobić i to z łatwością.
Mnie osobiście bardzo jednak boli jako Łodzianina że miasto w który mieszkam ma tak absurdalnie i głupio działające władze miejskie.

Co do samych wyborów to masz rację, gorzej już nie będzie.
Przez ostatnie lat PO na równi z PIS się zbłaźniły...innej opcji jak SLD już nie ma...choc boję sie że nie są to ludzie już gotowi do rządzenia.

Hehehe lepiej zrobić akcję:"Zamknij w niedzielę drzwi w kosciele...z zawartością ludzką";)
Autor: molasar20 (użytkownik: 21731, komentarzy: 992)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:36
Joker napisał(a):
Molasar

To jest tak jak napisał MaxMartin, w 1910% podpisuję się pod tym co napisał. Cacek powiedział w tym wywiadzie jasno: przestaję inwestować w klub, który nie ma odpowiedniej bazy, ponieważ miasto nie jest tym zainteresowane. Będziemy średniakiem ligowym, ponieważ nie mamy gdzie grać w el do LM lub LE. Niestety, dziś podstawą jest budowa obiektu spełniającego wymogi europejskie, stadion takowy MUSI na siebie zarabiać, bo wiadomo, że z samych spotkań ligowych tego zrobić się nie da.

Widzew (Stryków) ?? Nie bawi mnie to, tam mają Zjednoczonych... czyli Stryków United :)

W czarnych kolorach to wszystko widzę, ale w wyborach należy odstawić od władzy katodebili z PO-PiS-u i dać szansę SLD. Gorzej nie będzie, a może będzie lepiej. Albo chcemy aby w Łodzi było lepiej pod każdym względem, albo dalej głosujmy, na zmianę co 4 lata, raz na PiSuarów, raz na POpierdoleńców.

Jakaś nowa akcja.... "Zabierz czarnym dowód" ???
Bez stadionu nie ma nic taka prawda. Za chwilę wszyscy będą mieli obiekty oprócz Widzewa. Joker nie mówmy o LM bo w dobie corocznego zaostrzania kryteriów licencyjnych nawet na ekstraklasę nie będziemy mieli stadionu. Ja jakoś od początku miałem spore obiekcje odnośnie tego, że Cacek z własnych środków, czy poprzez znalezienie sam inwestora wybuduje nowy stadion. W każdym mieście gdzie to się robi, czy planuje partycypuje miasto. W "pięknym mieście Łódź" miasto nie robi nic, nawet w kwestiach formalno - prawnych, których prywatny inwestor przeskoczyć nie może.
Autor: SZYMON (użytkownik: 11982, komentarzy: 5701)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:34
Ja stawiam sprawę inaczej niż Joker.Jeśli PO załatwi sprawę Widzewa do końca września to ich poprę i będę za nimi agitował.Jeśli nie są u mnie skreśleni,a kogo poprę to będzie zależało od programu dla miasta i klubu.
Autor: oldkibic (użytkownik: 20249, komentarzy: 850)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:31
mlodyx7 napisał(a):
SZYMON stary co ty piszesz, przecież w wypadku Nakoulmy i Grzelaka to nie był transfer definitywny a jedynie wypożyczenie na 1 rok. Więc z technicznego punktu widzenia, nic nie tracimy bo od nas też są wypożyczeni zawodnicy. A jeżeli chodzi o wyrzucanie szmalu w błoto, to wystarczy spojrzeć na najdroższego piłkarza świata czyli C Ronaldo.Jak dla mnie to on szału nie robi, a ile pieniędzy kosztował?! Jak dla mnie jedno jest pewne, daleko z tym składem nie zajedziemy,są potrzebne transfery normalne nie wynalazki. Ale nie na takiej zasadzie że rzucimy sie jak szczerbaty na suchary i nic z tego nie wyniknie
pozdro
A wypożyczenie to nie transfer???. Proponuje naukę czytania ze zrozumieniem. Widzew pozyskał 4 zawodników z czego gra praktycznie tylko Bruno. Skrzydła mamy cieniutkie więc Grzelak w formie przydał by się bardzo. Dziwi mnie tylko, że przez tyle czasu co jest w Widzewie nie nadrobił zaległości, które miał.
Autor: SZYMON (użytkownik: 11982, komentarzy: 5701)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:25
molasar20 napisał(a):
Joker ja bym az tak pesymistycznie na to nie patrzył.
Owszem brzmi to mało fajnie ale tylko pod tym względem że stadion moze powstać ale... pod Łodzią (w Strykowie aż piszczą za taka inwestycją). Jasne że wolałbym go tam gdzie jest teraz bo...wiadomo dlaczego.
Ale spójrzmy na to od strony realnej.
W naszym mieście od iluś lat mamy na zmianę rządy leni z nieudacznikami i nie wygląda żeby to miało ulec zmianie.
Już widze tą przebudowę ulic pod stadionem, już widzę to w kontekście zwłaszcza fachowości remontów dróg w naszym miescie.

Co do spraw czysto piłkarskich to naszła mnie taka myśl ostatnio że jestem w stanie pogodzic się ze średniactwem ligowym w wykonaniu naszych grajków pod warunkiem inwestowania kasy w wyszkolenie młodzieży bo tylko pod tym warunkiem mozemy mieć nadzieję na Wielki Widzew.

Joker dzięki za kawał na gg:)))
Sorka ze sie ostatnio nie odzywam ale niestety mam trochu problemów natury zdrowotnej i niestety wieczory mam troche odłaczone z obiegu...;/
Molasar

To jest tak jak napisał MaxMartin, w 1910% podpisuję się pod tym co napisał. Cacek powiedział w tym wywiadzie jasno: przestaję inwestować w klub, który nie ma odpowiedniej bazy, ponieważ miasto nie jest tym zainteresowane. Będziemy średniakiem ligowym, ponieważ nie mamy gdzie grać w el do LM lub LE. Niestety, dziś podstawą jest budowa obiektu spełniającego wymogi europejskie, stadion takowy MUSI na siebie zarabiać, bo wiadomo, że z samych spotkań ligowych tego zrobić się nie da.

Widzew (Stryków) ?? Nie bawi mnie to, tam mają Zjednoczonych... czyli Stryków United :)

W czarnych kolorach to wszystko widzę, ale w wyborach należy odstawić od władzy katodebili z PO-PiS-u i dać szansę SLD. Gorzej nie będzie, a może będzie lepiej. Albo chcemy aby w Łodzi było lepiej pod każdym względem, albo dalej głosujmy, na zmianę co 4 lata, raz na PiSuarów, raz na POpierdoleńców.

Jakaś nowa akcja.... "Zabierz czarnym dowód" ???
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12763)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:24
SZYMON napisał(a):
Na dziś dla Widzewa najważniejsza jest sprawa stadionu bo praktycznie od tego wszystko pozostałe się zaczyna. Sprawa jednak narazie stoi w miejscu i zmiany tej sytuacji nie widać. Napewno sprawy nie przyspieszy, a wręcz opóźni zmiana koncepcji (bez strefy biznesowej). Wiadomo ile trwają wszelkie kwestie publiczne - miejskie. Co do wychwalania Kretka ja bym się wstrzymał. Zważywszy z kim graliśmy ten dorobek zły nie jest, ale patrząc na to jak grali nasi przeciwnicy (bardzo słabo) już o większym dorobku można by dyskutować, z tym, że my wiele lepiej od swoich rywali również nie graliśmy. Co do transferów: Pihneiro napewno na duży plus, widać że wie chłopak o co chodzi. Jeśli sytuacja w najlbiższym czasie się nie zmieni transfery Nakoulmy i Grzelaka będzie trzeba uznać za nieporozumienie. Szczególnie nieciekawie wygląda sytuacja Grzelaka. Nie po to on przychodził aby na ławie siedzieć. Ja wiem, że dawno nie grał, miał przerwę, ale już upłynęło tyle czasu jego w Widzewie, że powinien zacząć grać. Grischok jakiś tam potencjał ma, ale to taki jeździec bez głowy, ale może się wyrobi. Mnie to co robi wojciechowski mało interesuje, ale wszystko determinuje na końcu wynik. Piłka to wielkie pieniądze i transfery, bez nich o sukces bardzo trudno. Jeśli Cacek myśli, że ten Wielki Widzew zbuduje bez pieniędzy, tylko bazując na zubowych wynalazkach to grubo się myli. Na to potrzeba wyłożyć kasę, która się zwróci w momencie awansu np. do LM lub nie w przypadku jego braku. To ryzyko, ale nie wygrywa ten kto nie ryzykuje... . Cacek coś mówi o zawodnikach bez kontraktów w kwestii transferów. Widzew nadal nie ma rozgrywającego. Zbliżają się powroty Ostrowskiego i Robaka, mam nadzieje, że także Grzelaka. Wówczas można wycofać tego Phineiro na stopera, a w jego miejsce obok Panki zaangażować rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia, a nie imitację duricia.
SZYMON stary co ty piszesz, przecież w wypadku Nakoulmy i Grzelaka to nie był transfer definitywny a jedynie wypożyczenie na 1 rok. Więc z technicznego punktu widzenia, nic nie tracimy bo od nas też są wypożyczeni zawodnicy. A jeżeli chodzi o wyrzucanie szmalu w błoto, to wystarczy spojrzeć na najdroższego piłkarza świata czyli C Ronaldo.Jak dla mnie to on szału nie robi, a ile pieniędzy kosztował?! Jak dla mnie jedno jest pewne, daleko z tym składem nie zajedziemy,są potrzebne transfery normalne nie wynalazki. Ale nie na takiej zasadzie że rzucimy sie jak szczerbaty na suchary i nic z tego nie wyniknie
pozdro
Autor: mlodyx7 (użytkownik: 24499, komentarzy: 70)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:16
Zabrakło dwóch pyt. (1) czy pamieta pan jaki ch#jek zastąpił Probierza na stanowisku trenera w Widzewie i (2) czy ten ch#jek to pana rodzina?
Autor: retkamann (użytkownik: 17655, komentarzy: 539)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:11
LUDZIE !
Ten wywiad to proba powolnego oswajanie kibicow z mysla , ze stadionu tak szybko jak myslelismy nie bedzie !!!!
To wszystko brzmi bardzo zle, po pierwsze juz widac , ze budowa stadionu to jakas odlegla wizja, zapomnijmy o stadionie za trzy lata. to fikcja!
przepychanki na linii klub ~~miasto beda trwac latami. A my juz powinnismy miec wszystkie ustalenia z maistem zarowno dotyczace ich wkaldu (przebudowa infrastruktury, itd), jak miec dokladny plan architektoniczny, wszystkie ustalenia techniczne ,itd i co oczywiste znac date rozpoczecia budowy.

Co z tego , ze p.Cacek swietnie zna realia rynku bezrobotnych pilkarzy , jak u nas dalej brak klasowych pomocnikow !!!! I dalej stawia sie na Durica. Smiech....
Co do oceny pracy trenera Kretka wstrzymam sie jeszcze, za wczesnie na daleko idace oceny , generalnie pozytywnie oceniam Jego zaangazowanie, ambicje , natomiast koncepcja gry pelnej chaosu z Duricem, jakos mi nie odpowiada....
ale tak jak powiedzialem, wstrzymam sie z ocena pracy trenera

pozdRo
Autor: MaxMartin (użytkownik: 23688, komentarzy: 831)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:07
Panowie i Panie więcej optymizmu!Trzeba uświadomić bezradnym ,że zbliżają się wybory.Przecież w naszych rękach jest ich los i zarobki na 4 lata.Powiedzmy jasno,jeśli sprawy Widzewa nie załatwią do końsa września popślemy PO na zieloną trawkę,albo lepiej na drzewo! Tylko musimy mówić głośno bo oni mają przytępiony słuch !
Autor: oldkibic (użytkownik: 20249, komentarzy: 850)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 10:04
tak czy tak pozostaje czekać...
Autor: donpablo1910 (użytkownik: 25401, komentarzy: 601)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 09:59
Joker napisał(a):
Dla nas, kibiców - wywiad mało optymistyczny......
Joker ja bym az tak pesymistycznie na to nie patrzył.
Owszem brzmi to mało fajnie ale tylko pod tym względem że stadion moze powstać ale... pod Łodzią (w Strykowie aż piszczą za taka inwestycją). Jasne że wolałbym go tam gdzie jest teraz bo...wiadomo dlaczego.
Ale spójrzmy na to od strony realnej.
W naszym mieście od iluś lat mamy na zmianę rządy leni z nieudacznikami i nie wygląda żeby to miało ulec zmianie.
Już widze tą przebudowę ulic pod stadionem, już widzę to w kontekście zwłaszcza fachowości remontów dróg w naszym miescie.

Co do spraw czysto piłkarskich to naszła mnie taka myśl ostatnio że jestem w stanie pogodzic się ze średniactwem ligowym w wykonaniu naszych grajków pod warunkiem inwestowania kasy w wyszkolenie młodzieży bo tylko pod tym warunkiem mozemy mieć nadzieję na Wielki Widzew.

Joker dzięki za kawał na gg:)))
Sorka ze sie ostatnio nie odzywam ale niestety mam trochu problemów natury zdrowotnej i niestety wieczory mam troche odłaczone z obiegu...;/
Autor: molasar20 (użytkownik: 21731, komentarzy: 992)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 09:46
MiguelOviedo napisał(a):
No to po stadionie. I to wcale nie jest pesymizm,tylko realizm. Zanim biurokratyczno - polityczny moloch w ogóle usłyszy postulaty Cacka, miną lata. Rozważania, projekty i spory zajmą kolejne lata. A po drodze jeszcze wybory tu, wybory tam... Niestety wychodzi na to, że musimy się pogodzić z faktem, że przez najbliższych 10 - 15 lat stadionu nie będzie.
do Miguel Oviedo

zgadzam sie!
o stadionie mozemy zapomniec na dlugie lata
Autor: MaxMartin (użytkownik: 23688, komentarzy: 831)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 09:38
Dla nas, kibiców - wywiad mało optymistyczny......
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12763)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 09:34
Na dziś dla Widzewa najważniejsza jest sprawa stadionu bo praktycznie od tego wszystko pozostałe się zaczyna. Sprawa jednak narazie stoi w miejscu i zmiany tej sytuacji nie widać. Napewno sprawy nie przyspieszy, a wręcz opóźni zmiana koncepcji (bez strefy biznesowej). Wiadomo ile trwają wszelkie kwestie publiczne - miejskie. Co do wychwalania Kretka ja bym się wstrzymał. Zważywszy z kim graliśmy ten dorobek zły nie jest, ale patrząc na to jak grali nasi przeciwnicy (bardzo słabo) już o większym dorobku można by dyskutować, z tym, że my wiele lepiej od swoich rywali również nie graliśmy. Co do transferów: Pihneiro napewno na duży plus, widać że wie chłopak o co chodzi. Jeśli sytuacja w najlbiższym czasie się nie zmieni transfery Nakoulmy i Grzelaka będzie trzeba uznać za nieporozumienie. Szczególnie nieciekawie wygląda sytuacja Grzelaka. Nie po to on przychodził aby na ławie siedzieć. Ja wiem, że dawno nie grał, miał przerwę, ale już upłynęło tyle czasu jego w Widzewie, że powinien zacząć grać. Grischok jakiś tam potencjał ma, ale to taki jeździec bez głowy, ale może się wyrobi. Mnie to co robi wojciechowski mało interesuje, ale wszystko determinuje na końcu wynik. Piłka to wielkie pieniądze i transfery, bez nich o sukces bardzo trudno. Jeśli Cacek myśli, że ten Wielki Widzew zbuduje bez pieniędzy, tylko bazując na zubowych wynalazkach to grubo się myli. Na to potrzeba wyłożyć kasę, która się zwróci w momencie awansu np. do LM lub nie w przypadku jego braku. To ryzyko, ale nie wygrywa ten kto nie ryzykuje... . Cacek coś mówi o zawodnikach bez kontraktów w kwestii transferów. Widzew nadal nie ma rozgrywającego. Zbliżają się powroty Ostrowskiego i Robaka, mam nadzieje, że także Grzelaka. Wówczas można wycofać tego Phineiro na stopera, a w jego miejsce obok Panki zaangażować rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia, a nie imitację duricia.
Autor: SZYMON (użytkownik: 11982, komentarzy: 5701)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 09:13
MiguelOviedo napisał(a):
No to po stadionie. I to wcale nie jest pesymizm,tylko realizm. Zanim biurokratyczno - polityczny moloch w ogóle usłyszy postulaty Cacka, miną lata. Rozważania, projekty i spory zajmą kolejne lata. A po drodze jeszcze wybory tu, wybory tam... Niestety wychodzi na to, że musimy się pogodzić z faktem, że przez najbliższych 10 - 15 lat stadionu nie będzie.
do Miguel Oviedo

zgadzam sie !
teraz zaczna sie przepychanki na linii miasto klub i to moze trwac latami. o stadionie za dwa, trzy lata mozemy nawet nie marzyc....
Autor: MAX MARTIN (niezalogowany)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 08:46
h ttp://sport.wp.pl/kat,1728,title,Fakt-zrobili-z-kadry-cyrk-obwozny,wid,12636727,wiadomosc.html
Autor: mario74_rts (użytkownik: 21523, komentarzy: 1374)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 08:14
No to po stadionie. I to wcale nie jest pesymizm,tylko realizm. Zanim biurokratyczno - polityczny moloch w ogóle usłyszy postulaty Cacka, miną lata. Rozważania, projekty i spory zajmą kolejne lata. A po drodze jeszcze wybory tu, wybory tam... Niestety wychodzi na to, że musimy się pogodzić z faktem, że przez najbliższych 10 - 15 lat stadionu nie będzie.
Autor: MiguelOviedo (użytkownik: 14350, komentarzy: 253)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 07:57
Ja bym chciał taki: :)


h ttp://stadiony.net/stadiony/ger/msv_arena



Autor: mario74_rts (użytkownik: 21523, komentarzy: 1374)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 07:54
Niestety Polska.Z jednej strony klub chce się rozwijać, budować fajny obiekt , czyli zrobić coś dobrego dla miasta,klubu, kibiców.Dać miejsca pracy pewnie wielu ludziom.Ale z drugie strony rządzący tylko kłody pod nogi, pewnie czekają jak to w kraju na koperty z kasą , bo jak inaczej, trzeba coś dla siebie zgarnąć. Syf totalny.Mam nadzieję że jednak że bedzie dobrze.Pozdrawiam
Autor: loniek36 (użytkownik: 22637, komentarzy: 2263)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 07:08
yhy zobaczymy stadion może za 10 lat...
ciekawe jak dojdzie do takiej sytuacji ze miasto sie nie zgodzi na sprzedanie WIDZEWOWI tych gruntów to wtedy bedzie ciekawie albo zgodzi sie przyjda wybory inni dostana sie do koryta i beda mieli inny pomysl dobrze wiemy jaki...
Autor: wolfi232 (użytkownik: 24907, komentarzy: 2296)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 05:28
Jak zwykle miasto rzuca kłody pod nogi i pewnie jeszcze kilka latek minie jak zasiądziemy na nowym obiekcie.Powodzenia Panie Cacek z ta bandą ch...!
Autor: Krzysiek74 (użytkownik: 10960, komentarzy: 418)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 05:26
już się nie mogę doczekać tego stadionu
Autor: B.J.M (użytkownik: 17902, komentarzy: 1500)
 
Treść:
Podpis:
 
Poniedziałek, 6 września 2010 godz. 02:07
Nie padło jedno pytanie, moim zdaniem dość istotne: co ze sporem z PZPN-em? Czyżbyśmy odstąpili od naszych roszczeń z powodu potencjalnych sankcji?
A sprawa stadionu wygląda zwyczajnie źle. Prezes Cacek stara się być dyplomatą, ale z mojej perspektywy mieszkańca Łodzi, który ma w głębokim poważaniu problemy klubu z alei hu*ni wygląda to tak, że stoimy w miejscu. Miasto powinno wspierać takie inwestycje, a tu same problemy :/
Autor: sorv (użytkownik: 26275, komentarzy: 142)
 
Treść:
Podpis: