REKLAMA
 
www.akademiafutbolu.pl www.widzew.pl
 
Lisowski: "Lecha też można pokonać"
 
Czwartek, 29 lipca 2010, godz. 17:20

Jeden z najlepszych piłkarzy w widzewskim zespole - Tomasz Lisowski - w ostatnich sparingach grał zaskakująco mało. Okazuje się, że powodem tego były problemy zdrowotne. Piłkarz podkreśla jednak, że teraz już wszystko jest w porządku i on sam koncentruje się na walce o miejsce w pierwszym składzie.

- Jak oceniasz zakończone we wtorek zgrupowanie w Niemczech?
Tomasz Lisowski: - Myślę, że możemy być zadowoleni. Mieliśmy tam bardzo dobre warunki do treningów. Zrealizowaliśmy wszystko, co mieliśmy zaplanowane. Rozegraliśmy cztery sparingi z naprawdę silnymi rywalami i osiągnęliśmy niezłe rezultaty. To daje podstawy do optymizmu przed zbliżającym się wielkimi krokami startem rozgrywek ligowych.

- Zagraliście cztery sparingi, ale ty grałeś tylko w jednym.
- Na przeszkodzie stanęły problemy zdrowotne, ale już jest wszystko w porządku. Udało mi się wystąpić w ostatnim sparingu, z silnym zespołem z 2. Bundesligi. Myślę, że zaprezentowałem się z niezłej strony. To mnie cieszy, bo rywalizacja o miejsce w pierwszej jedenastce trwa, a ja nie ukrywam, że na nim mi zależy.

- Konkurencja na lewej stronie jest jednak duża. Są Dudu i Grzelak, a do tego jeszcze doszedł Grischok.
- Na pewno będzie ciężko, ale ja tanio skóry nie sprzedam. Dudu jest w dobrej dyspozycji, Grzelak to też nazwisko, które wszyscy w Polsce znają. Mimo to, mam jednak nadzieję, że uda mi się przekonać trenera do siebie.

- Na początek czeka was mecz z Lechem. To dobrze, że trafiacie na starcie aż tak mocnego rywala?
- Jeśli chcemy w tej lidze zaistnieć, to tak naprawdę nie ma znaczenia, z kim gramy, z każdym trzeba walczyć jak równy z równym. Nie można przesadzać, w Lechu grają ludzie tacy sami, jak my. Też można ich pokonać.

- Może teraz, gdy Lech walczy o Ligę Mistrzów, to będzie myślami bardziej przy meczach pucharowych?
- Możliwe. Chociaż to też profesjonaliści i do meczu ligowego też będą przygotowani. My musimy się koncentrować przede wszystkim na sobie.

Tomasz Andrzejewski
 
 
 
NOWY KOMENTARZ
Treść:
Podpis:
 
 
Piątek, 30 lipca 2010 godz. 18:48
Tomuś nie wiem czy się załapiesz do składu jak tak dalej w czwartki będzie najebany do Heaven chodził o 3 w nocy ......weźcie się za tych piłkarzyków a razem z nim młoda gwiazda kowalczyk :)
Autor: elomelo (niezalogowany)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Czwartek, 29 lipca 2010 godz. 23:23
I racja jak mamy ligę chociaż zawojować na poziomie średnim to nie ważne z kim gramy, bez kompleksów, nawet na mistrza. Oby do przodu, only Widzew!!!
Autor: martin2101 (użytkownik: 24636, komentarzy: 70)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Czwartek, 29 lipca 2010 godz. 20:58
a co z Groclinem? sam Drzymała mówił, że płacił. a co z mistrzostwem żebraków? bodajże cebula mówiła, że premie za zwycięstwa szły dla przeciwników. spocony (chwds) też mówił, że grał w ustawianych meczach. z tego wynika, że im bardziej ktoś otwarcie mówi o sprzedaży/ kupowaniu, tym bardziej jest bezkarny. ale Czerwona Łódź jest niezatapialna :) mam nadzieję, że wreszcie Cacek się wdenerwuje i rozpiędzi ten burdel w picz
Autor: mlody79 (użytkownik: 10543, komentarzy: 345)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Czwartek, 29 lipca 2010 godz. 20:56
Wiesz Jaga to bylo wiadomo ze wpierdol tak jak Ruch, ale zobaczysz ze Wisla sie osmieszy z Karabachem. Ale jak sie gra na codzien w gownoklasie to co sie dziwic ze pressing Kazachow jest nie do powstrzymania
Autor: PeterSteele (użytkownik: 23829, komentarzy: 1178)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Czwartek, 29 lipca 2010 godz. 20:50
Jaga zaczyna z wysokiego c ;)
Autor: Slayer74 (użytkownik: 24850, komentarzy: 1246)
 
Treść:
Podpis: