Po trzech latach reprezentacja wraca do Łodzi
Czwartek, 2 września 2010, godz. 10:31

Po trzech latach reprezentacja Polski zagra znowu na stadionie Widzewa. W najbliższą sobotę kadra Franciszka Smudy przy al. Piłsudskiego zmierzy się z Ukrainą (początek o godz. 17:00). To mecz towarzyski, ale wiadomo, że do rozpoczęcia Euro 2012, innych kadrowicze grać nie będą. Jest to jednak prestiżowe spotkanie. W końcu rywalem jest współgospodarz Mistrzostw Europy. Oba zespoły zagrają w najsilniejszych składach. W zespole gości wystąpią m.in. Andrij Szewczenko z Dynama Kijów czy Anatolij Tymoszczuk z Bayernu Monachium.
Będzie to siódmy mecz reprezentacji Polski na stadionie Widzewa i zapewne - nie ma co ukrywać - ostatni na dłuższy czas. Lada moment w całym kraju będzie spory wybór nowych stadionów, z którym nasz obiekt już konkurować nie będzie mógł. Po raz pierwszy reprezentacja zagrała na Widzewie w 1990 roku, w towarzyskim meczu z Jugosławią (0:0). Potem rozegrano tu jeszcze trzy mecze towarzyskie: ze Słowenią (0:0) w 1996 roku, z Japonią (0:2) w 2002 roku i z Węgrami (0:1) w 2007 roku. W międzyczasie przy Piłsudskiego rozegrano też dwa mecze eliminacyjne: z San Marino (1:0) w 1993 roku i z Białorusią (3:1) w 2000 roku.
Zespoły Polski i Ukrainy przyjadą do Łodzi w piątek. Zamieszkają w tym samym, czterogwiazdkowym hotelu. W piątek będą też trenować na stadionie Widzewa. Najpierw Ukraina o godz. 17, a półtorej godziny później Polska. Co ciekawe, zajęcia drużyny gości będą w całości otwarte dla mediów. Natomiast w przypadku treningu polskiej drużyny otwarte dla mediów będzie jedynie pierwsze 30 minut.
Dodajmy, że cały czas w sprzedaży są bilety na to spotkanie. Wejściówki na trybunę B i D są w cenie 40 złotych, a karty wstępu na trybunę C w cenie 70 złotych. Sprzedaż prowadzona jest na stadionie, w sali VIP. Co ciekawe, w ogóle nie będą sprzedawane bilety na trybunę A (zadaszoną). Z naszych informacji wynika, że PZPN zarezerwował wszystkie dla swoich gości.
Tomasz Andrzejewski
NOWY KOMENTARZ
Copyright © 1998 - 2009 "Widzewiak". All Rights Reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Piątek, 3 września 2010 godz. 10:49
Nasi muszą trenować bez dziennikarzy,zeby sie nie wydalo,ze kompletnie nie potrafia grac.
Autor: czesstmir (użytkownik: 24350, komentarzy: 540)
Czwartek, 2 września 2010 godz. 21:55
wiiiii tam...
jeżeli wskoczy na miejsce BAKERO to przytuli jeszcze więcej srebrników.. bo podejmie pracę na drugim etacie :)
Nie sądzisz chyba że taki stary wyga [patrz Janas] pozwoli sobie na to by ktoś mówił mu co ma robić i kogo sprowadzać do zespołu [takie cuda przerabiał już w bełcie i Widzewie] tym bardziej że owinął już Wojciechowskiego wokół małego paluszka lewej stopy...więc samowola i dowolność nieograniczona...hehe... można by rzec zrobił sie taki mały folwark [chlewik[ janasowy za pieniadze---> wiadomo czyje
...a treningi i tak będzie prowadził STOKłowiec [tak jak miało to miejsce w Widzewie]
*co do drugiej myśli, cyt:'..nie od dziś wiadomo, że....itd.'' <-- pełna zgoda :)
Pozdrowionka
jeżeli wskoczy na miejsce BAKERO to przytuli jeszcze więcej srebrników.. bo podejmie pracę na drugim etacie :)
Nie sądzisz chyba że taki stary wyga [patrz Janas] pozwoli sobie na to by ktoś mówił mu co ma robić i kogo sprowadzać do zespołu [takie cuda przerabiał już w bełcie i Widzewie] tym bardziej że owinął już Wojciechowskiego wokół małego paluszka lewej stopy...więc samowola i dowolność nieograniczona...hehe... można by rzec zrobił sie taki mały folwark [chlewik[ janasowy za pieniadze---> wiadomo czyje
...a treningi i tak będzie prowadził STOKłowiec [tak jak miało to miejsce w Widzewie]
*co do drugiej myśli, cyt:'..nie od dziś wiadomo, że....itd.'' <-- pełna zgoda :)
Pozdrowionka
Autor: _BEJZBOL_ (użytkownik: 14528, komentarzy: 1953)
Czwartek, 2 września 2010 godz. 20:12
Janas poleciał tylko i wyłącznie na kasę.
Skoro (mając własne doświadczenia) idzie do klubu aby postawić do pionu obecnego tam trenera, to musi mieć pełną swiadomość, że gdy zostanie tam trenerem to i on sam bedzie miał nad głową kolejnego dyrektora sportowego i wiecznie niezadowlolonego Wojciechowskiego.
Nie powiem abym bardzo współczuł Janasowi.
Jednak nie od dziś wiadomo, że środowisko polskich terenerów jest totalnie podzielone i wyzute z wszelkich zasad.
Skoro (mając własne doświadczenia) idzie do klubu aby postawić do pionu obecnego tam trenera, to musi mieć pełną swiadomość, że gdy zostanie tam trenerem to i on sam bedzie miał nad głową kolejnego dyrektora sportowego i wiecznie niezadowlolonego Wojciechowskiego.
Nie powiem abym bardzo współczuł Janasowi.
Jednak nie od dziś wiadomo, że środowisko polskich terenerów jest totalnie podzielone i wyzute z wszelkich zasad.
Autor: Klimek (użytkownik: 7002, komentarzy: 2341)
Czwartek, 2 września 2010 godz. 19:12
Joker:
Mecz z Ukrainą zostanie przez Nas wygrany jedną bramką,bo wyczerpaliśmy już limit porażek.Franek wzmocnił skład Boenischem i tego pojedynku nie przegramy.Gotów jestem się z Tobą o to założyć koleżko...:):):):):)
Mecz z Ukrainą zostanie przez Nas wygrany jedną bramką,bo wyczerpaliśmy już limit porażek.Franek wzmocnił skład Boenischem i tego pojedynku nie przegramy.Gotów jestem się z Tobą o to założyć koleżko...:):):):):)
Autor: SlaPab (użytkownik: 25282, komentarzy: 4592)
Czwartek, 2 września 2010 godz. 18:41
co za zjeb ten wojciechowski.... ja nie wierze ze jeszcze w tych czasach ktos kto nie jest trenerem druzyny ustala sklad...
pozatym juz od dawna bylo wiadomo ze Janas idzie tam aby trenowac... i tak pewnie sie stanie.... ://
pozatym juz od dawna bylo wiadomo ze Janas idzie tam aby trenowac... i tak pewnie sie stanie.... ://
Autor: stanikirlandia (użytkownik: 18488, komentarzy: 230)


