REKLAMA
 
www.akademiafutbolu.pl www.widzew.pl
 
Widzew Łódź - Widzew Łódź (MESA) 5:0 (2:0)
 
Sobota, 4 września 2010, godz. 12:19

W sobotę została rozegrana wewnętrzna gra szkoleniowa (2x40 minut) pomiędzy pierwszym zespołem Widzewa, a drużyną grającą w Młodej Ekstraklasie. Skończyło się wysoką wygraną podopiecznych trenera Andrzeja Kretka 5:0. Oczywiście nie wynik był najważniejszy. Celem meczu było przede wszystkim to, żeby zawodnicy tygodniowy mikrocykl treningowy zakończyli grą.

Zobacz zdjęcie w gry wewnętrznej Widzewa »

Z tego powodu trener Kretek wyznaczył do udziału w tym meczu tylko jedenastu zawodników, a pozostali mają zagrać w niedzielnym meczu czwartoligowych rezerw. Krócej grał tylko Velibor Durić, który doznał kontuzji i zastąpił go Jaromir Bergiel. Miał też zagrać Ugo Ukah, ale zgłosił ból zęba. Zastąpił go Jarosław Bieniuk, który zagrał dobry mecz, a nawet strzelił gola, którego nie uznał sędzia Rafał Pawlak z Łodzi. Nieźle układała się też współpraca Bieniuka z bramkarzem... Przybylskim,  dokooptowanym z ekipy MESA.

Na pochwały zasłużył również zespół młodzieżowy. Wynik na pewno nie oddaje tego, co działo się na boisku. Podopieczni Radosława Mroczkowskiego byli oczywiście słabsi od zawodników z Ekstraklasy, ale to przecież naturalne. Natomiast walczyli ambitnie i za to należą im się słowa uznania. Co warte zauważenia, to już drugi mecz między pierwszym zespołem, a drużyną grającą w MESA. Pierwszy odbył się już tydzień przed startem ligi i skończył się wynikiem 4:0.

"To był rodzaj treningu. Na wnioski mamy jeszcze tydzień czasu. Zobaczymy w jakiej dyspozycji wrócą do nas kadrowicze. Natomiast cieszę się, że zagraliśmy z "młodymi", bo przy okazji mogłem przyjrzeć się im.  Cieszy mnie dobra postawa Piotrka Wlazło i Mikołaja Zwolińskiego. Myślę, że dostaną szansę w meczach pucharowych" - powiedział trener Andrzej Kretek.

Po zakończeniu spotkania widzewiacy udali się na odnowę biologiczną. Ci, którzy grali w sobotę, w niedzielę będą mieli wolne. Natomiast grupa zawodników wyznaczonych do udziału w niedzielnym spotkaniu rezerw odpoczywała w sobotę.

Bramki:
1:0 Budka (19)
2:0 Oziębała (37)
3:0 Oziębała (43)
4:0 Broź (60)
5:0 Lisowski (70) - rzut karny

Składy:
Widzew: Przybylski, Broź, Bieniuk, Szymanek, Dudu, Budka, Pinheiro, Grischok, Lisowski, Durić (24, Bergiel), Oziębała.
Widzew (MESA): Pytkowski, Bartkowski, Polit, Kursa, Zawadzki, Radowicz (65, Zwoliński), Serwaciński (59, Rzędzicki), Wlazło, Zwoliński (40, Kowalczyk), D. Ceglarz (50. Kajda), S. Ceglarz.

Tomasz Andrzejewski
 
 
 
NOWY KOMENTARZ
Treść:
Podpis:
 
 
Sobota, 4 września 2010 godz. 21:33
Miał dać sanse Arriero a R-ki na stadionie nie było wiec nie ryzykował.Wystaw Arriero w meczu Ex a przekonasz się ze w ciagu 10 minut karetką odjedzie .Szkoda chłopaka, niech lepiej gra gdzie gra a po meczu na Falę
Autor: życzliwy (niezalogowany)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Sobota, 4 września 2010 godz. 15:54
Kuklis miał już tyle okazji aby przekonać do siebie trenerów i to nie tylko trenerów Widzewa ale także i Bełchatowa że szkoda sobie człowiekiem myśli zaprzątać !
Durić jaki jest taki jest ale przynajmniej myśli na boisku trochę szybciej od Kuklisa !
Samą ambicją się niestety nie nadrobi braków technicznych i szybkościowych !
Dlatego nie dziwię się Kretkowi że foruje Durica !
Pan Kuklis rokował dobrze ale popadł w szarą polską piłkarską rzeczywistość !
Autor: radzimek (użytkownik: 26271, komentarzy: 3)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Sobota, 4 września 2010 godz. 15:40
Kuklis to już miał szansę, pokazał co potrafi z Wisła..... Jemu już dziękujemy.
Autor: Joker (użytkownik: 13878, komentarzy: 12413)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Sobota, 4 września 2010 godz. 15:35
Nie rozumiem tego Kretka, uparł się na tego Durića jak osioł, nawet w sparingu Go wystawił, a nie daje szansy Grzeszczykowi, Kuklisowi, czy nawet Arriero.
Autor: mcmurphy (użytkownik: 24936, komentarzy: 866)
 
Treść:
Podpis:
 
 
Sobota, 4 września 2010 godz. 15:21
Joker:

Samego browara,to możesz się napić bliżej domu,skoro balety odpuściłeś....
Autor: SlaPab (użytkownik: 25282, komentarzy: 4592)
 
Treść:
Podpis: