Burkhardt: "Charakter w Widzewie pozostał"
Wtorek, 7 września 2010, godz. 20:21

Pomocnik gdyńskiego zespołu Filip Burkhardt grał kiedyś w Widzewie, ale nie zyskał uznania w oczach trenerów i musiał szukać sobie nowego pracodawcy. Obecnie gra w zespole z wybrzeża i cieszy się, że będzie mógł wystąpić przeciwko dawnemu klubowi.
- Do Arki przyjeżdża beniaminek, który zdobył dotychczas jeden punkt więcej od was. Zwycięzca automatycznie usadowi się w górnej części tabeli.
Filip Burkhardt: - Na pewno nie będzie to dla nas łatwe spotkanie, choćby z takiego powodu, że Widzew jest groźnym zespołem i zdajemy sobie sprawę, że umie grać na wyjazdach. Pokazał to choćby w Kielcach, gdzie wygrał na trudnym terenie.
- Występowałeś kiedyś przy al. Piłsudskiego, jak porównasz tamten zespół Widzewa z tym, który teraz gra w Ekstraklasie?
- Z tamtej drużyny zostali już tylko Adrian Budka, Piotr Kuklis i Łukasz Broź, no i może jeszcze Bartek Fabiniak, chociaż z tego co wiem, on w sobotę raczej nie zagra. Ja na pewno będę starał się pokazać z dobrej strony w tym meczu. Wiem, że oprócz wymienionych piłkarzy, grają tam inni, równie doświadczeni, jak choćby Jarosław Bieniuk i Maciej Mielcarz. Nie miałem jednak okazji oglądać widzewiaków w akcji i trudno mi ich ocenić. Na pewno charakter w tym zespole pozostał.
- Łodzianie ostatnio trenowali na sztucznym boisku i nawet na takim rozgrywali sparing. Wszystko po to, żeby mogli dobrze dostosować się do sztucznej nawierzchni, na jakiej przyjdzie im rywalizować w Gdyni.
- Podobno gra na takim boisku ma nam dawać przewagę, bo mamy z nim częściej kontakt. Ale my nawet na nim nie trenujemy, dlatego trudno tutaj mówić o jakimś handicapie. To bardziej spekulacje mediów. Dla nas to boisko nie jest żadnym atutem.
- Jakbyś scharakteryzował swój zespół? Latem straciliście najlepszego napastnika Joela Tshibambę.
- Wszystkie straty da się jakoś uzupełnić. Na pewno nie od razu, ale nasz zespół, to przede wszystkim kolektyw. Siła Arki leży w tym, że każdy z nas walczy za drugiego, a punkty musimy wybiegać i zasłużyć na nie ambicją, poświęceniem. Tym razem również zrobimy wszystko, żeby wygrać. Liczymy na to, że trzy oczka zostaną w Gdyni.
Robert Borkowski
NOWY KOMENTARZ
Copyright © 1998 - 2009 "Widzewiak". All Rights Reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wtorek, 7 września 2010 godz. 21:42
do przerwy
Czechy 0 - 1 Litwa (Sernas !!!!!)
Tak tylko dla potwierdzenia ze to nasz najlepszy pilkarz :)
Czechy 0 - 1 Litwa (Sernas !!!!!)
Tak tylko dla potwierdzenia ze to nasz najlepszy pilkarz :)
Autor: GIBON (użytkownik: 6012, komentarzy: 12)
Wtorek, 7 września 2010 godz. 21:05
zgredzik
Flaga była nie na rękę delegacji z Ukrainy i na Ukrainę "szła" transmisja, a dziś chyba jest tylko w TVP.
Jakby zajrzał na widzewiaka Grzes-Land to byśmy wiedzieli czy jest meczyk w Australii? :)
Flaga była nie na rękę delegacji z Ukrainy i na Ukrainę "szła" transmisja, a dziś chyba jest tylko w TVP.
Jakby zajrzał na widzewiaka Grzes-Land to byśmy wiedzieli czy jest meczyk w Australii? :)
Autor: przemeq (użytkownik: 23941, komentarzy: 6636)
Wtorek, 7 września 2010 godz. 21:04
lewandowski nie strzela karnego ajjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj ;)
Autor: WIDZEW_SZKOCJA (użytkownik: 25444, komentarzy: 1737)
Wtorek, 7 września 2010 godz. 21:04
Lewandowski jest beznadziejny. jakim cudem za tyle kasy poszedł???
Autor: Luzak66 (użytkownik: 22514, komentarzy: 657)
Wtorek, 7 września 2010 godz. 21:03
mialem napisac ze kicha
Autor: zdiho (użytkownik: 25455, komentarzy: 1647)


